Gry wydawnictwa Lucky Duck Games — część 14

Ekipa GE3K Events w składzie:
Kasia, Dawid, Bartek i Mateusz

12/03/2026

Witamy w artykule opatrzonym numerem 14 o grach wydawnictwa Lucky Duck Games.   W tym wpisie opowiadamy aż o 5 grach od Kaczek, które ogrywaliśmy i prezentowaliśmy na naszych wydarzeniach.

Kasia zaprezentuje gry Cardia i Tam, gdzie kraczą żaby,
Dawid pokaże Zwierzęce rewolucje,
Bartek zabierze was do świata gry Mistborn: Z mgły zrodzony​,
a Mateusz opowie o Gildii Wielkich Odkrywców 

Czemu tym razem aż 5 gier? Pamiętajcie, że skupiamy sę głównie na prezentowaniu gier na żywo, a te artykuły to tylko podsumowanie i pewnego rodzaju archiwum tego co ogrywamy z wami. Zapraszamy do lektury!

Cardia: Magiczny pojedynek

Cardia: Magiczny pojedynek to mała gra karciana, którą z łatwością schowacie nawet do kieszeni. Czas rozgrywki również jest przyjemny, bo jedna partyjka nie zajmie Wam więcej niż 20 minut. Jest to więc idealna gra do zabierania wszędzie i rozkładania, gdy mamy chwilkę wolnego czasu. Jedynymi minusami są liczba graczy i jakość kart. Zagramy w nią jedynie w parze. Karty choć nie najgorsze, to jednak stanowią one sedno gry i dużo się nimi obraca. Gdy je zakoszulkujemy, przestają się mieścić do pudełka.

O czym w ogóle jest Cardia: Magiczny pojedynek? Jest to starcie dwóch graczy, którzy operując taką samą talią starają się zdobyć odpowiednią liczbę pierścieni. W ukryciu gracze zagrywają dwie karty, by następnie porównać ich siłe. Karta z większa siłą, zdobywa pierścień, ala ta niższa, odpala zdolność karty. Te mają różne zdolności i właśnie to one czynią Cardię dobrą karcianką. Wiedząc, jakich kart i zdolności możemy się spodziewać, możemy lekko przewidywać, co mógłby zagrać przeciwnik. Jednak jest to trudne i czasami wygląda jak strzelanie kulą w płot, ale kiedy się uda, czuć niesamowitą satysfakcję! Cardia to taka „wojna na sterydach”, ale ma coś w sobie, co podbiło serce wielu graczy!

Plusy
Łatwa, szybka rozgrywka.
Proste intuicyjne zasady.
Małe pudełko, które zabierzecie wszędzie!
Dwa zestawy kart i karty lokacji, lekko zmieniające zasady rozgrywki.
Minusy
Losowość.
Gra tylko dwuosobowa.

Tam, gdzie kraczą żaby

Pierwsze co uderza gracza Tam, gdzie kroczą żaby to przeuroczy wygląd tego tytułu. Nie można przejść obojętnie obok tych słodkich ilustracji. Przypominają one postacie z popularnego serialu animowanego Pora na Przygodę. Jeśli już przywykniemy do kreski i zagłębimy się w rozgrywkę, to też się nie rozczarujemy!

Główną mechaniką Tam, gdzie kroczą żaby jest zarządzanie kartami. Staramy się wykonywać akcje tak, by dały nam, jak najwięcej korzyści. Główne akcje to:

  • poruszanie się po planszy, z której czerpiemy dodatkowe bonusy,
  • dobieranie kart
  • zarabianie, by móc karty zagrywać.

To cała filozofia, jednak kluczem do zwycięstwa jest umiejętne wykorzystanie akcji, jakie dają karty. A te dzielą się na trzy rodzaje:

  • sprzęty — z których może skorzystać również nasz przeciwnik i które dają akcję, dopiero gdy zostaną wyczyszczone z zasobów;
  • budynki — w które należy inwestować, aby otrzymać punkty zwycięstwa,
  • wieśniaków — którzy wykonują akcje.

Bardzo ciekawym i niespotykanym aspektem Tam, gdzie kroczą żaby jest punktacja. Różni się w zależności od typu ukrytej karty oraz, co dla wielu może być minusem, zmusza nas do wytężenia naszej pamięci, albowiem ukrywane karty podczas gry, powinny pozostać zakryte do końca gry, dlatego nie do końca jesteśmy pewni, ile dostaniemy punktów, do samego podliczania. Oczywiście jest wariant dla bardziej zapominalskich, aby każdy mógł cieszyć się rozgrywką.

Plusy
Szukanie synergii między kartami, sprawia dużo frajdy.
Świetna oprawa graficzna.
Dwa zestawy talii i dwustronna plansza.
Wypraska w pudełku.
Minusy
Losowy dociąg kart, może pokrzyżować nam plany.
Zapamiętywanie kart do punktacji.

Zwierzęce rewolucje

Zwierzęce rewolucje to gra o mechanice worker placement, w której wcielimy się w szefów kuchni. Właśnie trwa festiwal kulinarny w Zatoce Bistro gdzie za pomocą naszych pomocników będziemy się starali zrealizować kulinarne życzenia mieszkańców zatoki, a na sam koniec oczarować krytyka naszym wykwintnym finałowym daniem.

Gra wykonana jest porządnie, karty i żetony są odpowiedniej grubości, dodatkowo żetony zostały pokryte warstwą farby, która dodatkowo je zabezpiecza. Plansza główna oraz planszetki graczy i miejsc wykonane są bardzo estetycznie w ładnych pastelowych kolorach. Ogólnie podsumowując wykonanie należy zaliczyć na plus.

Cała mechanika gry oparta jest o wysyłanie swoich trzech robotników do poszczególnych miejsc za pomocą kart lokacji, w których będą zbierać składniki niezbędne do tego aby przygotować dania i dzięki temu zrealizować kontrakty. Składniki pojawiają się totalnie losowo, aczkolwiek do większości lokacji losujemy je zanim wyślemy robotników. Zastosowano ciekawe rozwiązanie w zakresie robotników. Im mniej przenosi tym szybciej wybiera składniki, dzięki temu możemy próbować ustawić tak robotników, aby łatwiej pozyskać najbardziej interesujące nas składniki. Na koniec pierwszego i drugiego dnia realizujemy kontrakty, za które możemy zdobyć punkty. Elementem, który pozwala nam się uratować z całkowitej losowości są żetony zupy, które potrafią zastąpić dowolny składnik. Jednakże najważniejsze i tak będzie zadowolenie krytyka, z finałowego zadania zdobywamy około 75 – 80% punktów w całej grze. 

Podsumowując Zwierzęce Rewolucje, otrzymujemy typową grę rodzinną, z niskim progiem wejścia, która zapewni przyjemną rozgrywkę w gronie raczej mniej wymagających graczy. Dla bardziej wymagających graczy gra może się nie sprawdzić, ze względu na wszechobecną losowość, którą rządzi tą grą. Brak możliwości zaplanowania, bądź jakiejkolwiek możliwości pozyskania niektórych składników, może popsuć najlepszy nawet plan na rozgrywkę.

Plusy
Łatwa, szybka rozgrywka.
Proste intuicyjne zasady.
Duża doza interakcji.
Porządne wykonanie.
Minusy
Losowy dobór celów.
Totalnie losowe pojawienie się składników.

Mistborn: Z mgły zrodzony

Mistborn to gra typu deck-building, która wiernie przenosi system magii z powieści Brandona Sandersona na planszę. Gracze zaczynają z identycznymi, słabymi taliami, które rozbudowują w trakcie rozgrywki o silniejsze akcje.

Kluczową innowacją jest mechanika spalania metali. Karty nie są darmowe – ich aktywacja wymaga wydania żetonów metali z ograniczonej puli. Wprowadza to dodatkową warstwę zarządzania zasobami: trzeba dbać nie tylko o dobór kart, ale i o dostępność „paliwa” do ich obsługi.

Ciekawie rozwiązano także walkę. Gracze nie mogą atakować dowolnych przeciwników. Ataki zawsze trafiają w aktualnego posiadacza żetonu celu. Bycie celem jest ryzykowne, ponieważ przyjmuje się ciosy od wszystkich, ale daje dużą przewagę – ataki posiadacza celu stają się obszarowe i rażą wszystkich rywali jednocześnie. Po otrzymaniu obrażeń gracz decyduje, czy chce zachować ten ryzykowny przywilej, czy przekazać go dalej.

Dla fanów książek Mistborn to pozycja obowiązkowa ze względu na klimat. Pozostali gracze otrzymają solidną karciankę z dużą dawką negatywnej interakcji, choć w samym gatunku budowania talii istnieją tytuły o większej głębi strategicznej.

Plusy
System spalania metali – logiczne połączenie mechaniki z tematyką książki.
Mechanika celu – wprowadza unikalną dynamikę walki i zarządzanie ryzykiem.
Proste zasady – trzon rozgrywki jest łatwy do opanowania dla fanów deck-buildingu.
Minusy
Próg wejścia – nazewnictwo kart może być mylące dla osób nieznających uniwersum.
Agresywna interakcja – gra wymusza ciągłe atakowanie się nawzajem, co nie każdemu odpowiada.
Eliminacja graczy – Po utracie wszystkich punktów życia wyeliminowany gracz może równie dobrze odejść od stołu.

Gildia Wielkich Odkrywców

Gildia Wielkich Odkrywców to bez wątpienia ten tytuł, który może zainteresować wiele osób i spowodować, że się o nim mówi. Zanim ukazał się w wersji polskiej od Kaczek, miałem okazje zobaczyć ten tytuł na stole podczas jednego z eventów. Sam jednak nie grałem, ale zainteresował mnie wizualnie, a do tego gracze wokół burzliwie o nim dyskutowali.

Ta gra, to taka wykreślanka, ale bez wykreślania, zamiast kreślić ołówkiem po kartce, będziemy układać nasze kosteczki na planszy. Ich obsługa może być trochę upierdliwa, ale sama rozgrywka rekompensuje wszelkie trudności. Czy te cenowe również? To już kwestia indywidualna, ale wiele osób mówi że SCD za kilka plansz, kart oraz trochę żetonów i kosteczek jest za wysoka.

Gildia Wielkich Odkrywców to niemal symultaniczna rozgrywka bez negatywnej interakcji, oprócz tego wyścigu po realizowanie celów. Czyli w skrócie to co znamy właśnie z wszelkich roll&write’ów. Chociaż z drugiej strony jest to pewnego rodzaju relaks, bez większego parcia i spokojne kolejne odkrywanie kart, układanie kosteczek i zdobywanie punktów. To jednak dosyć pozorne, bo mamy tu sporo decyzji, w którą stronę chcemy eksplorować, co odkrywać, zaryzykować że kolejna karta będzie tą której potrzebujemy. Dzieje się w tej grze sporo i to już od pierwszych tur!

Ja z mojej strony mogę szczerze polecić ten tytuł, gra mnie urzekła, rozgrywka jest ciekawa, a i regrywalność całkiem spora, ponieważ mamy kilka rodzajów map oraz różne cele do wykonania na każdej z nich. Także zdobywamy specjalne, potężniejsze karty akcji, które też sobie wybieramy z określonej puli. Gra widać że jest dopracowana, ale za tą cenę niczego innego bym się nie spodziewał. Jeśli więc chcecie sprawdzić Gildię Wielkich Odkrywców przed zakupem, dajcie znać, wezmę na event!

Plusy
Regrywalność (różne mapy i karty)
Faktyczne uczucie eksploracji, odkrywania mapy i rozwoju na niej
Spokojna, relaksacyjna rozgrywka, ale wymagająca główkowania
Może trochę losowa, ale jednak ważne jest planowanie na kilka tur do przodu i długofalowa rozgrywka
Minusy
Wysokie SCD w stosunku do zawartości
Obsługa mechaniczna gra – wiele kosteczek, które mogą się przesunąć
Brak negatywnej interakcji, jeśli ktoś lubi tego typu rzeczy oczywiście 😉

Podsumowanie

Dotarliśmy do końca wpisu, a wy poznaliście aż 5 tytułów od Lucky Duck Games. Ponownie mieliśmy tutaj szeroki przekrój przeróżnych, ciekawych gier, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Wiemy że na rynku gier planszowych jest dużo tytułów, a czytanie instrukcji nie zawsze jest proste, więc zapraszamy serdecznie na nasze wydarzenia, zagrajcie z nami, przetestujcie i dokonajcie bardziej świadomego wyboru tytułu na swoją półkę (ale nie wstydu!) 😉

Jeśli spodobał Wam się ten artykuł, zapraszamy do poprzednich wpisów!

Dziękujemy wydawnictwu Lucky Duck Games za możliwość sprawdzenia i zaprezentowania gier! Zapraszamy na nasze wydarzenia i do sklepu partnera!

Podobne wpisy GE3Ka

All In: Wizjonerzy to gra karciana, w której poprzez wymianę kart, starasz się uzyskać najlepszy układ i przewidzieć układy rywali, by zdobyć jak najwięcej run.

Lumilas to abstrakcyjna gra logiczna dla całej rodziny. Wcielamy się w kotki i zwiedzamy tajemniczy las oświetlony przez migoczące duszki.