Recenzja:
7 Cudów Świata:
Gra kościana

Katarzyna Olech

06/11/2025

7 Cudów Świata to już kultowa gra, która od 15 lat króluje na stołach wielu graczy. Dla mnie również to szczególna planszówka, bo dzięki niej poznałam i wsiąknęłam w ten cudowny świat gier bez prądu! Autor — Antoine Bauza nie raz zaskoczył nas przekształceniem bazowej gry, w coś o podobnym temacie, ale o zupełnie innej mechanice. Wpierw dostaliśmy dwuosobową wersję 7 Cudów Świata — Pojedynek, później ukazała się uproszczona wersja, czyli Architekci, a tym razem Bauza idzie za trendem i tworzy kościaną wykreślankę!

7 Cudów Świata: Gra kościana oczywiście nawiązuje tematem i symboliką do pierwowzoru. Gracze otrzymują jedną z 7 planszetek suchościeralnych, które odzwierciedlają cuda świata. Na nich widnieją budynki, których pola poniekąd odwzorowują akcję na kartach z podstawowych 7 Cudów Świata.

Jeśli lubicie wykreślanki lub jesteście fanami twórczości Bauzy, sprawdźcie tę recenzję, bo może ten tytuł Was zaskoczy!

Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem Rebel.

Zawartość gry
7 Cudów Świata: Gra kościana

W pudełku gry 7 Cudów Świata: Gra kościana znajdziecie:
🎲 10 customowych kości — sedno gry, kostki umieszczane są na forum, przykrywane wieczkiem, a następnie potrząsane. W zależności od miejsca, gdzie spadną, są tyle warte. Gracze wybierają kostkę i zaznaczają ten wybór na planszetce.
🎲 7 suchościeralnych plansz, 7 ołówków i 7 ściereczek — planszetki są składane na pół i ogólnie porządnie wykonane. Ołówki o dziwo dają radę na tych planszetkach, a ściereczki odpowiednio usuwają ślady po ołówkach.
🎲 forum, czyli tekturowe pudełko — to w nim umieszczane są kostki, którymi później potrząsamy. Forum podzielone jest na cztery część. Kości upadają na wyznaczone miejsca, do których przypisany jest koszt od 0 do 3 monet. Gracze wybierając upatrzoną kostkę, muszą opłacić koszt w monetach.
🎲 3 karty pomocy i instrukcja — karty pomocy zawierają efekty wszystkich pól na planszetkach graczy. Są dość praktyczne. Instrukcja jest zdawkowa i krótka. Szybko można przez nią przebrnąć.

Otwierając pudełko 7 Cudów Świata: Gry kościanej, byłam w dużym szoku, że za tę cenę otrzymujemy aż 7 dużych planszetek suchościeralnych. Wydają się one dobrze wykonane, co na nich namazałam, czy to dołączonymi ołówkami, czy też mazakami, schodziło bez trudu. Przy pierwszych partiach, trzeba je trochę wygiąć w przeciwną stronę, aby leżały płasko na stole. Customowe kości raczej bez szału. Choć duże, plastikowe i kolorowe, to przedstawiają proste nadrukowane symbole. Są porządne, ale niczym szczególnym się nie wyróżniają. Trochę obawiam się o trwałość tekturowego forum. Niby górne wieczko jest wzmocnione dodatkową grubą tekturą, ale jakoś mam przeczucie, że od częstego szastania, może się ono uszkodzić.

Kolejna sprawa to dołączone ołówki. Cieszę się, że wydawca zadbał o przyrządy do pisania, ale ołówki?! Zapewne pozytywnie wpłynęło to na cenę gry, jednak jest to dla mnie dziwne rozwiązanie. Wypróbowałam je i sprawdzają się nie najgorzej, choć bardzo szybko wymieniłam je na pisaki. Głównie z obawy o uszkodzenie powłoki planszetek. Ściereczki i planszetki radzą sobie bez zarzutu z usuwaniem śladów po obu rodzajach „pisadła”. Minusem są dołączone tylko 3 karty pomocy. Symboli jest dużo i choć są one szybkie do przyswojenia, to po prostu dobrym zwyczajem jest dawać kartę pomocy każdemu graczowi. Na końcu zwrócę uwagę na instrukcję. Choć jest ona krótka, to mam wrażenie, że omawia, każdy rodzaj budynków dość zdawkowo. Często odnosi się do karty pomocy, a moim zdaniem to instrukcja powinna stanowić główne źródło informacji o zasadach gry.

Skrót zasad gry
7 Cudów Świata: Gra kościana

W 7 Cudów Świata: Gra kościana każdy z graczy otrzymuje swoją planszetkę suchościeralną, ołówek oraz ściereczkę. Planszetki nieznacznie się różnią grafiką, kosztami surowców, kolorami kości w Uniwersytecie oraz akcjami cudu. Na bok odkładamy kostki czarną, białą oraz fioletową. Reszta kostek ląduje w forum. Jeden z graczy potrząsa forum i otwiera wieczko.

Każdy gracz wybiera 1 z 3 akcji:
1) wzniesienie budynku — gracz wybiera kostkę, której chce użyć. Kilku graczy może wziąć tę samą kostkę. Gracze muszą opłacić koszt w monetach, w zależności od ćwiartki forum, na którą spadła kostka. Po wybraniu symbolu na kostce gracze zakreślają pole na planszetce, odpowiadające kolorowi kostki. Dodatkowo muszę trzymać się zasad kolejności skreślanych pól oraz muszą być w stanie opłacić koszt pola. Zasoby zmniejszają koszty pól, a resztę można dopłacić w monetach. W przyszłości szare kostki mogą zostać zastąpione czarną, białą i fioletową kostką. Dają one możliwość wykreślenia pól konkretnych budynków, tylko tym, którzy wykreślili odpowiednie pole w Uniwersytecie.

2) Budowa Cudu — Cud to również budynek. Każdy z graczy ma inne akcje na polach cudu. Aby skorzystać z tych akcji, nie trzeba wybierać kostki z forum, jedynie należy opłacić koszt pola.

3) Pasowanie — gracza może spasować, nie bierze się wtedy kości, natomiast otrzymuje się 3 monety.

Gdy któryś z graczy wypełni wszystkie pola jednego budynku, otrzymuje premię. Gdy ktoś zakreśli wszystkie trzy pola premii, aktywuje koniec gry. Po tej rundzie rozrywana jest jeszcze jedna. Gracz z największą liczbą punktów — wygrywa!

Skalowalność i regrywalność gry
7 Cudów Świata: Gra kościana

Skalowalność

Nie ma żadnej różnicy w gamplay-u przy różnym składzie osobowym. Każdy z graczy ma swoją planszetkę i prawie wcale nie wpływa na innych. Tury rozgrywamy symultanicznie, więc czas rozgrywki zawsze jest podobny. Jedyny wpływ, jaki mamy na innych graczy, to przy zamianie szarych kości zasobów, na kości kolorowe, gdyż ograniczamy wybór innym graczom. Jeszcze niewielki wpływ na innych graczy mamy, gdy atakujemy lub bronimy się przed sąsiadem. W tym wypadku liczba graczy nie ma znaczenia, bo zawsze każdy gracz ma dwóch sąsiadów, po obu stronach.

Podsumowując: Śmiało mogę przyznać, że 7 Cudów Świata: Gra kościana skaluje się dobrze. Rozgrywki w każdym składzie są podobne, bo liczba graczy nie wpływa na gameplay.

Regrywalność

Pola na planszetkach i symbole na kostkach są ograniczone. Właściwie każdą swoją rozgrywkę zaczynałam od pozyskania kilku surowców. Potem obierałam różne strategie, głównie uzależnione od symboli na kostkach oraz ich kosztu. Wiele zależy od tego, jak będą układały się rzuty, jednak wydaje mi się, że w każdej partii ważne jest, by zdobyć kilka zasobów oraz zapełniać pola Uniwersytetu. Daje on dodatkowe kostki, które są wielkim bonusem w tej grze. Można się też skupić na Agorze lub Koszarach, bo tam są pola z czystymi punkami, a to właściwie one przyczyniają się do zwycięstwa gry. Uzupełnianie pól cudu też jest częsty wyborem graczy, bo jest szybkie do ukończenia i łatwo otrzymać premię.

7 Cudów Świata: Gra kościana wydaje mi się mieć małą regrywalność. Jesteśmy dość ograniczeni przez symbole i w każdej grze prawie takie same planszetki. Dobrze, że autor pomyślał, choć o tej niewielkie różnorodności w polach cudu. Obrana strategii w dużej mierze zależy od wyrzuconych symboli i kosztu kości, jednak mimo tego są pola, które mają większą wartość i gracze chętniej będą je wykreślać. To przyczynia się do powtarzalności strategii w każdej rozgrywce.

Wrażenia z gry
7 Cudów Świata: Gra kościana

Zacznijmy od tego, że w 7 Cudach Świata: Grze kościanej czuć oryginał. Plansza gracza podzielona jest na budynki w różnych kolorach, a one odpowiadają za te same aspekty, co kolory kart w grze bazowej. Niebieski budynek zapewnia punkty zwycięstwa, żółty pieniądze i bonusy punktowe, czerwone to militaria, zielone, związane z nauką, pozwalają w przyszłości wymienić kość na inną, odblokowując kolejne sekcje do wykreślania, takie jak gildie i galerię. Szczególnie trafnie wymyślono militarne potyczki po dwóch stronach planszy odnoszące się do sąsiadów. Każda planszetka gracza jest lekko zróżnicowana. Gracze mają inne koszta surowców, inne bonusy do kości w budynku uniwersytetu oraz oczywiście inne pola cudu. Ta asymetria jest dość nieznaczna i sprzyja ukierunkowaniu gracza, jednak brak współpracy z planszetką, nie odbije się mocno na graczu.

‎W 7 Cudach Świata: Grze kościanej zastosowano mechanizm Shake&Write (nazwa nieoficjalna). Gracze nakładają na forum wieczko i machają w celu pomieszania kości. Choć zabieg ten jest mało spotykany, to wydaje mi się on niedopracowany. Bardzo łatwo jest przechylić forum na którąś stronę i spowodować, że wszystkie kostki wylądują tylko na dwóch polach. W ten sposób można manipulować ceną kostek. Aby do tego nie dopuścić, należy pudełko trzymać poziomo i uważać na przechylenia. Samo machanie pudełkiem też wymaga więcej pracy niż rzut kośćmi. Ja wiem, że to wciąż mała rzecz, ale jednak jest przy tym więcej roboty. Trzeba odłożyć ołówek, przykryć wieczkiem forum, wziąć w obie ręce, „shakować”, odłożyć, zdjąć wieczko i mieć nadzieję, że kostki ułożyły się po równo na ćwiartkach. Sami przyznajcie, że rzut kostką wymaga mniej zaangażowania.

‎Największy zarzut, jaki mam do 7 Cudów Świata: Gry kościanej to bardzo niewielkie zależności między polami. Nie ma znaczenia, jakie zasoby weźmiemy. Obniżają one koszt każdego pola bez względu na kolor. Wielka szkoda, że autor nie nadał surowcom większego znaczenia, choć to może wprowadziłoby krótszą kołderkę, która ograniczałaby graczy. Za to teraz dostajemy wszystko, czegokolwiek nie weźmiemy, to jakieś punkty, czy inne bonusy uzyskamy. Niby podobnie jest w karcianym 7 Cudów Świata, że każda karta coś nam da, ale wykreślanki trochę z tego słynął, że mają łańcuchy zależności i combosów, dlatego szkoda, że w tej grze o tym nie pomyśleli.

‎Jest jeszcze jeden aspekt, który może przyczynić się do negatywnych odczuć z gry. Kilka moich partii skończyło się po 10 minutach. 7 Cudów Świata: Gra kościana można szybko zakończyć, biorąc jeden typ kości, zapełniając cały budynek i zdobywając klepsydry. Nie jest to sposób efektowny, bo punktów przy tym niewiele, ale z pewnością jest efektywny, bo „rushująca” osoba, póki co zawsze wygrywała.

‎Pomimo tych kilku zarzutów, grając w 7 Cudów świata: Grę kościaną, czerpałam przyjemność z rozgrywki. Może spowodowane jest to moją sympatią do pierwowzoru i tym, że „kościanka” stara się oddać jej ducha. Może tym, że uwielbiam wykreślanki i choć „shakowanie” i brak combosów psuje odczucie z rozgrywki, to jednak wciąż jest to wykreślanka, a do tego bardzo ładnie wydana. Poradzę Wam nie kupować w ciemno,  a po prostu sprawdzić tytuł, zwłaszcza gdy lubicie 7 Cudów Świata lub wykreślanki!

Podsumowanie gry
7 Cudów Świata: Gra kościana

Antoine Bauza już wielokrotnie udowodnił, że umie przekształcić dobry temat i pomysł w coś zupełnie nowego mechanicznie. Nie inaczej jest i tym razem. 7 Cudów Świata: Gra kościana to tytuł, w którym wciąż czuć ducha pierwowzoru. Jednak  myślę, że miłośnicy wykreślanek mogliby chcieć po tym tytule czegoś więcej. Choć dobrze oddaję działania kart 7 Cudów Świata, to brakuje w tym tytule tego, co wszyscy kochamy w wykreślankach — combosów i zależności między polami!

7 Cudów Świata: Gra kościana to szybka, rodzinna gra. Jest okej, ale spodziewałam się czegoś więcej, czegoś bardziej ambitnego. Ta gra jest bardzo lekka i dość wtórna, a jeszcze biorąc pod uwagę, że można ją bardzo szybko skończyć, nie daje poczucia zagrania w pełną grę! Tytuł nadaje się do rodzinnego grania z dziećmi lub gdy mamy mało czasu. Poleciłabym ją głównie fanom 7 Cudów Świata!

Plusy
Porządne wykonanie, w tym 7 planszetek suchościeralnych, tekturowe forum i customowe kostki, a to wszystko w przystępnej cenie.
Dobra skalowalność i możliwość gry aż do 7 graczy, bez zwiększenia czasu rozgrywki.
Łatwe zasady i krótki czas rozrgywki, do zargania dla zabieganych i w rodzinym gronie.
Ciekawa reimplementacja znanego i lubianego tytułu w zupełnie inną mechaniczne grę!
Minusy
Można manipulować lokalizacja kości w forum.
Mała różnorodność w każdej partii.
Dodane ołówki mogą niszczyć powłokę planszy.
Możliwość „rushowania” w grze.

Zerknij na ofertę w naszym lokalnym sklepie partnerskim Aleplanszówki! Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem Rebel!

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Trzynastego dnia miesiąca prezentujemy wam trzynastą odsłonę cyklu o grach kaczek! Całe szczeście, że nie w piątek! Oto Zamek Kombo, Nowy Świt oraz Nokturn

Rezerwat to w skrócie uproszczona Ark Nova. Zamiast kart – kafelki, zamiast żmudnego budowania Zoo – szybka rozgrywka. Sprawdźmy, czy te uproszczenia mają sens!