Recenzja:
Władca Pierścieni:
Los Drużyny Pierścienia

Mateusz Tabędzki

09/02/2026

Gry z serii Pandemic, to tytuły których na wyższych poziomach trudności po prostu You shall not pass! Wspominam o tym dlatego, że zanim jeszcze rozegrałem pierwszą partię w Los Drużyny Pierścienia to na grupach poczytałem o porażkach innych graczy i zwycięstwie Saurona

Ten tytuł to kooperacja i zwykle takie gry stawiają przed graczami wyzwanie, które sprawdza ich logiczne myślenie, zgranie się czy decyzyjność, ale często liczy się tu łut szczęścia i to jak podejdą karty. Znajomość gry oczywiście również ma tu spore znaczenie.

Dzisiaj siadamy do recenzji gry Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia i nie będę ukrywał, oczekiwania są tu wysokie, zwłaszcza gdy człowiek naczyta i nasłucha się o danym tytule wiele dobrego. Zobaczmy czy Frodo będzie miał w tej rozgrywce mój miecz, łuk oraz topór.

Zawartość gry
Los Drużyny Pierścienia

Prostokątne pudełko, którego sporą cześć zajmuje składana wieża Barad-dur, służąca tu jako wieża do turlania kostkami, ale mamy tu też trochę innej zawartości:

  • 124 karty do gry (50 kart cienia, 48 kart krain, 14 zdarzeń, 12 mrocznego nieba, 24 zadań, 13 bohaterów oraz pomoce graczy)
  • 13 drewnianych pionków bohaterów i 9 figurek Nazguli
  • 48 oddziałów cienia i 35 wolnych ludów
  • kości bitwy i poszukiwań
  • żetony bezpiecznej przystani i twierdzy cienia
  • znaczniki zagrożenia, nadziei, oko Saurona i inne
  • plansza Śródziemia 

Można by powiedzieć, że jest to całkiem sporo elementów, ale oddziały są malutkimi figurkami i ogólnie wszystkie te elementy zajmują o wiele mniej niż wieża w pudełku gry. Wszystko praktycznie ma swoje miejsce, a jak nie ma to jest umieszczane gdzieś w wolnej przestrzeni kartonu, tak aby dało się zamknąć wieczko 😉

Skrót zasad gry
Los Drużyny Pierścienia

Dla każdego kto grał w jakąś edycję Pandemica, siąść do Losu Drużyny Pierścienia będzie czymś bardzo łatwym,  ale tak w dużym skrócie przedstawię o co chodzi w grze i jak wygląda rozgrywka. 

To kooperacja, czyli wszyscy gramy razem, gramy przeciwko grze i kartom które wychodzić będą co rundę, razem możemy wygrać i też razem możemy przegrać. A cel gry jest oczywiście bardzo „prosty”, zniszczenie Jedynego Pierścienia. Do tego wylosowane zostaną karty zadań pobocznych, które musimy zrealizować wcześniej, w trakcie trwania rozgrywki. 

Każdy z graczy kontroluje 2 bohaterów o różnych zdolnościach, które pomogą w starciu ze złem, natomiast każdy gracz rozgrywa swoje tury kolejno, a w trakcie takiej tury następują 3 fazy (wykonanie akcji bohaterami, dobranie 2 kart gry i dobranie odpowiedniej ilości kart cienia). 

W swojej rundzie mamy do wyboru różne rzeczy, będziemy się przemieszczać po mapie, walczyć, zdobywać twierdze, rekrutować jednostki, pobierać żetony z potrzebnymi symbolami czy też po prostu wymieniać się kartami. Jednak zło nie śpi, po turze każdego gracza wojska przegrupowują się i przemieszczają w kierunku strategicznych punktów na mapie (strzałki na planszy ogrywają tu kluczową rolę). 

Cała rozgrywka kręci się wokół Nadziei, czyli wskaźnika na torze, który można zyskać i tracić w wyniku różnych działań (podbicia/utraty twierdzy, polowania Nazguli na Froda czy też wpływu podążającego za nim Oka Saurona). Gra może też się skończyć przez wyczerpanie się talii (utrata nadziei za każdą kartę, którą mamy dobrać ale stos się wyczerpał) nie możemy zwlekać z ratowaniem Śródziemia!

Skalowalność i regrywalność gry
Los Drużyny Pierścienia

Skalowalność

W kontekście gry Los Drużyny Pierścienia możemy mówić w sumie o dwóch skalowalnościach, jedna wiążę się jak zwykle z liczbą graczy przy stole, ale druga to skalowanie poziom trudności (liczba kart mrocznego nieba oraz zadań). Wpływu na rozgrywkę mamy więc tu całkiem sporo, ale wróćmy jeszcze na chwilę do różnic wynikających z liczy graczy przy stole. 

Im jest więcej osób w rozgrywce, tym mniej tur przypada na jednego gracza, mamy większa pulę bohaterów, ale kart gry, a więc i „czasu” na zwycięstwo jest tyle samo. Po prostu w mniej osób częściej wypada nasza runda, co ma swoje plusy, ale oczywiście więcej postaci to więcej zdolności i „obecność” w ważnych miejscach na mapie. W więcej osób też łatwiej o chaos, kłótnie i więcej wspólnego ustalania celu, ale ma to swoje zalety dla tych, którzy lubią kooperacje. 

Regrywalność

Jako fan innego uniwersum, również fantasy tak jak LOTR, odniosę się do gry World of Warcraft: Wrath of the Lich King, czyli innej wersji Pandemica. Tam również mieliśmy kilka bohaterów do wyboru, a także kilka różnych zadań, ale to co mamy w grze Los Drużyny Pierścienia jest po prostu niesamowite. Aż 13 bohaterów i 24 zadania? I to tacy bohaterowie, można by powiedzieć, że dosyć poboczni.

Jestem pod dużym wrażeniem, ponieważ w zależności od umiejętności wybranych czy też wylosowanych bohaterów, a także zadań do wykonania, styl gry będzie trochę inny, inne decyzje do podjęcia, ale też i oczywiście wpłynie to na poziom trudności danej partii. Można by się pokusić że pewne kombinacje są nie do wygrania, ale takie rzeczy to pewnie można stwierdzić po 50-100 rozegranych partiach. 

Wrażenia z gry
Los Drużyny Pierścienia

Jak wspominałem wyżej, jestem fanem fantasy uniwersów. Władca Pierścieni, Warcraft, ale także oczywiście Gra o Tron czy Wiedźmin. Cieszy mnie za każdym razem informacje o nowej grze planszowej, która osadzona jest w świecie, który znam i lubię. Wiele osób może uznać to za odcinanie kuponów od znanej marki, ale moim zdaniem to zawsze spore wyzwanie przed twórcami. Oczekiwania fanów są duże, a zaimplementowanie odpowiednich mechanik, które będą pasować do danego świata, nie zawsze jest łatwe. 

LOTR posiada kilka świetnie wydanych planszówek, ale są też takie, które utonęły w tłumie innych, mimo tego popularnego uniwersum. Czy miałem duże oczekiwania do Losu Drużyny Pierścienia? Chyba tak, w sumie to tak, ale gra podołała im zdecydowanie. Już na start mamy efekt wow związany z wieżą Barad-dur i figurkami latających Nazguli, co przyćmiewa lekko przestarzałe grafiki, które widnieją na przykład na pionkach bohaterów. Nie wiem czy jestem fanem tego stylu, bardziej mi siedzi ten w Wojnie o Pierścień, ale to są już sprawy związane z prawami autorskimi i licencją, a w to się nie chcę zagłębiać.

Doskonale czuć w grze ten motyw walki ze złem oraz wyścigu z czasem, a ja niestety mocno porównuję ten tytuł do wspomnianej wcześniej Wojny o Pierścień mimo że tu mamy pojedynek, a tam pojedynek 1 na 1. W moim odczuciu bliżej tym grom do siebie niż na przykład Pojedynkowi o Środziemie (reimplementacji 7 Cudów Świata). Jestem oczarowany tym jak te mechaniki tu fajnie działają, ta ucieczka Frodem oraz napór sił cienia na ostatnie bastiony wolnych ludów Śródziemia. Może nie jest tak epicko jak w WoP, ale to wciąż kawał dobrej gry, świetny Władca Pierścieni i doskonały Pandemic.

Podsumowanie gry
Los Drużyny Pierścienia

Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia to solidna gra kooperacyjna z mechanikami kultowego już Pandemica. Bardzo dobrze wykorzystuje temat Śródziemia, gdzie presja sił cienia rośnie z każdą turą, współpraca jest kluczowa, a zmienne cele i duża pula bohaterów zapewniają fajną regrywalność.

Gra bywa trudna i bezlitosna, ale klimat wyprawy Froda do Góry Przeznaczenia jest wyraźnie odczuwalny. To świetny wybór dla fanów kooperacji oraz Władcy Pierścieni, więc wysoka ocena w rankingach nie powinna dziwić. Polecę każdemu do spróbowania, bo po prostu warto!

Plusy
Doskonale przystosowane zasady Pandemica do realiów Śródziemia
Wieża Barad-dur!
Świetna skalowalność i liczby graczy i poziomu trudności
Ogromna regrywalność przez pulę bohaterów i zadań do wykonania
Cudowny świat stworzony przez J.R.R. Tolkiena na planszy <3
Minusy
Grafiki wydają się lekko przestarzałe
Rozmiar niektórych elementów jest… mikroskopijny 😉
Czasem przez losowość po prostu patrzysz jak przegrywasz i nic nie możesz z tym zrobić

Zerknij na ofertę w naszym lokalnym sklepie partnerskim Aleplanszówki! Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem Rebel!

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Dawno nie było! Oto 14 część cyklu o Kaczkach! Tym razem 5 gier: Cardia, Tam gdzie kraczą Żaby, Zwierzęce Rewolucje, Mistborn oraz Gildia Wielkich Odkrywców!

Dixit Kids to imprezowy hit w nowej, rodzinnej odsłonie. Zobaczmy czy ta kooperacja dla najmłodszych jest dobrą grą, godną polecenia.