Recenzja:
Wiatrakowo — pięknych tulipanów świat

Mateusz Tabędzki

07/06/2025

Z czym kojarzy wam się Holandia? Na pewno w skojarzeniach padają takie słowa jak wiatraki i tulipany. Piękny krajobraz i słynne Bloemen Route, czyli Kwiatowy Szlak, to inspiracja dla omawianej dziś gry.

Oto Windmill Valley, czyli Wiatrakowo! Gra wydana przez Gramatury, a oryginalnie przez Board&Dice, czyli również polskie wydawnictwo, ale tworzące gry w języku angielskim na rynek światowy.

Zostajemy tu przedsiębiorcą i plantatorem, który stawia wiatraki, sadzi tulipany, handluje na ryneczku oraz stara się zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa, wypełniając kontrakty i korzystając z kart pomocników. Zapraszam do lektury niniejszej recenzji!

Zawartość gry Wiatrakowo

Okładka gry Wiatrakowo jest piękna, kolorowa, przyciąga po prostu wzrok i kusi gracza swoim wyglądem. Ale co skrywa w środku? Czy gra jest warta swojej ceny? Zobaczmy zawartość:

  • 195 znaczników tulipanów w 5 kolorach
  • 64 karty (ulepszenia, do gry solo, itp)
  • 44 żetony narzędzi (do manipulacji kołem)
  • 48 kafelków ulepszeń kół wiatraka
  • 4 zestawy startowe graczy (plansza ogrodu, wiatraki, znaczniki, itp)
  • niebotycznie wielka plansza główna
  • różne inne elementy (instrukcja, przypominajki, do gry solo)

Zauważyliście mój akcent związany z planszą gry? Myślę że już na tym etapie można śmiało wspomnieć o największym (dosłownie) mankamencie związanym z Wiatrakowem. Bo jak jeszcze zrozumiem to, że mamy planszetkę ogrodu do sadzenia tulipanów oraz wiatrak z dwoma kołami do kręcenia i wykonywania akcji, a także musimy mieć w obszarze gry miejsce na te wszystkie znaczniki, ale je wygodnie pobierać w trakcie rozgrywki… to przepotężna plansza główna jest… za duża!

I to nie jest tak, że ta plansza jest ogromna, a my na niej poczynimy wiele różnych akcji i jest w ciągłym użyciu. Boczny obszar związany z pobieraniem kart, manipulacją poziomem wody czy czasem rozgrywki, jest jak najbardziej ok, ale druga strona, na której umieszczamy nasze znaczniki i pobieramy bonusy, mogłaby być mniejsza, ale aby to bardziej wyjaśnić, przejdźmy sobie do sekcji związanej z zasadami rozgrywki w Windmill Valley.

Skrót zasad gry Wiatrakowo

Czas aby w skrócie opisać jak się w Wiatrakowo, a rozgrywka wbrew pozorom nie jest skomplikowana, ponieważ docelowo w grze robimy jedną z naszych głównych akcji, ale czasem oczywiście możemy zrobić coś jeszcze 😉

Na środku umieszczamy wielką planszę główną, na której znajdują się pola związane z akcjami głównymi, które możemy wykonywać. Każdy z graczy otrzymuje planszę ogródka (gdzie będzie sadzić tulipany) oraz planszetkę wiatraka z dwoma kołami, którymi będziemy kręcić, aby ustalić jaką akcję wykonujemy w danej turze. Co ciekawe, na większym kole, te 6 głównych akcji jest rozmieszczone w inny sposób, wprowadzając lekką asymetrię (drugim aspektem asymetrii jest startowa karta ulepszeń – 6 do wyboru).

To jakie mamy te akcje główne?

  • pozyskanie kafelka ulepszenia
  • pozyskanie karty ulepszenia
  • budowa wiatraka
  • wizyta na bazarze
  • sadzenie tulipanów
  • handel morski
  • obniżanie poziomu wody

Chwila chwila, wymieniłem 7 akcji przecież! Ostatnia, siódma akcja, znajduje się na tym drugim, mniejszym kole i właściwie to taka akcja zapasowa, która pozwala zdobyć kasę lub punkty zwycięstwa, ale raczej skupiamy się na wykonaniu pozostałych 6 akcji. Opiszę trochę teraz te akcje 😉

  • pozyskanie kafelka ulepszenia

Kupiony kafelek umieszczamy w jednym z kół wiatraka, to pozwala nam robić lepsze akcje, albo cześciej tą samą akcję, a nawet dwie akcje w jednej turze!

  • pozyskanie karty ulepszenia

Startujemy z jedną, zdobywamy kolejne, a wszystko po to aby odpalać dodatkowe bonusy podczas jakiś akcji, na przykład że gdy sadzimy tulipana to sadzimy jeszcze jednego. Ale uwaga, te karty mają dwa zastosowania, można je pobrać jako kontrakt, który zapunktuje na koniec gry.

  • budowa wiatraka

Pobieramy z naszej planszetki wiatrak i umieszczamy na planszy głównej, zdobywamy wtedy jednorazowo 2 lub 3 bonusy (sadzenie, tulipan, kasa itp) i tyle. Koniec. Całe zastosowanie wielkiej planszy. Trochę przesada prawda? Jakby była o 1/3 mniejsza, to dalej by się ikonki zmieściły.

  • wizyta na bazarze

Kupujemy sadzonki tulipanów, które posadzimy później w naszym ogrodku. Mamy tu mechanika rondla i również pionki innych graczy, ma to związek z tym, ile pozyskamy danych tulipanów w tej akcji.

  • sadzenie tulipanów

Przenosimy znaczniki tulipanów z naszego magazynu na ogródek i zdobywamy bonusy z planszy. Na koniec gry umieszczanie tulipanów ma wpływ na pozyskanie punktów (te same tulipany w rzędzie, różne w kolumnie)

  • handel morski

Sprzedajemy tulipan i pozyskujemy bonusy z aktualnej karty, są to zwykle akcje główne czy kasa.

Gra się kończy jeśli ktoś swoim kołem wykona 4 pełne obroty, a kołem kręcimy o 1-4 szprychy, w zależności od poziomu wody oraz tego czy używamy żetonów narzędzie do zmanipulowania wyniku. Na koniec liczą się zdobytę punkty zwycięstwa w trakcie gry, punkty za kontrakty oraz punkty za posadzone tulipany. Kto ma najwięcej, wygrywa w Wiatrakowo!

Skalowalność i regrywalność gry

Skalowalność

Wiatrakowo jest do 4 graczy, ale posiada również tryb solo. Najważniejszą różnicą w zależności od liczby graczy, jest rondel marketu, na całym bazarze musi znajdować się odpowiednia liczba żetonów, więc umieszczamy znaczniki neutralne. To tutaj głównie gracze „przecinają się”, ponieważ cała gra skupia się raczej na graniu wokół własnego poletka tulipanów i wiatraków. Chociaż te ostatnie również umieszczamy na wspólnej planszy (mówiłem już, że jest gigantyczna?) i możemy sobie zajmować miejsca. Podobnie jest z podbieraniem sobie kafelków czy kart ulepszeń i kontraktów, ale to raczej staramy się zrobić dla siebie jak najlepiej niż przeszkadzać przeciwnikom. Oczywiście dynamika zmiany tych obszarów jest tym większa, im więcej osób zasiada przy stole, ale tak jak mowię, zbyt duże interakcji tu nie ma, a więc i skalowalność nie ma tu znaczenia, a feeling z gry jest podobny w każdym składzie.

Regrywalność

W grze Windmill Valley mamy kilka aspektów, które zwiększają nam fajnie regrywalność, zaczynając od startowych kart ulepszeń, a na pobieranych w trakcie grach kończąc. No dobra, okazuje się, że tych rzeczy, które mogą zwiększać regrywalność może i nie ma tak dużo, ale ja się czuję, że w każdej partii obieram inną strategię, zależną właśnie od bonusów, można też iść trochę bardziej w budowanie wiatraków, bardziej w sadzenie tulipanów, albo nawet jak najwięcej kręcić kołem i skończyć szybciej grę, zanim reszta graczy się rozkręci. Podobno nawet strategia na handel morski może być mocna, jeśli odpowiednio podejdą karty i kafelki, także dróg do zwycięstwa jest kilka, chociaż nie każda kończy się wygraną. Czasem zrobimy około 100 punktów, a innym razem prawie 200, ponieważ gra nie kończy się po ustalonej liczbie rund, tych może być mniej więcej od 10 do 20, w zależności od taktyki i wyboru graczy. A to ma duży wpływ na rozgrywkę i jej dynamikę!

Wrażenia z gry Wiatrakowo

Windmill Valley to gra, w której mamy coś, co bardzo doceniam w tego typu planszówkach. Mam tu na myśli progres wykonywanych akcji, że na początku możemy zrobić jakaś jedną małą rzecz, a potem rozwijając naszą planszetkę, talię czy inny element w zależności od tytułu. Robimy więcej, tworzymy jakieś combosy, ciągi akcji, które dają satysfakcję podczas rozgrywki, to jest to, co lubię.

W Wiatrakowie doświadczamy tego poprzez pozyskiwanie kart i kafelków ulepszeń, możemy na przykład wykonać dwie akcje główne, albo zdobyć dodatkowe tulipany lub kasę i punkty zwycięstwa. Czujemy ten rozwój i staramy się wtedy tak zaplanować kolejne rundy, aby zmaksymalizować bonusy, jak najczęściej wykorzystywać karty i kafelki, które zdobyliśmy.

Mam jednak też takie wrażenia, że jeśli nie przypasują nam karty, pasywne zdolności czy inne bonusy, to czujemy że jesteśmy w tyle, brakuje nam kasy, nie robimy tego co byśmy chcieli, nie jest zawsze optymalnie. Może to wynika z tego, że nie każda strategia jest dobra, że niektóre akcje nie są tak fajne, jakby się mogły wydawać (zwłaszcza gdy nie dają dodatkowych bonusów), ale to może po prostu moje odczucia, gdy w jednej partii robię wynik podchodzący pod 200 punktów, a w innej połowę tego. Chociaż to wynika także z różne liczby rund, którą finalnie rozgrywamy.

Grając w Wiatrakowo  ma się wrażenie, że cała gra sprowadza się głównie do sadzenia tulipanów. Całą strategię i zagrywane akcje należy według mnie dopasować pod tę akcję.  Dodatkowo niektóre z akcji, które mamy dostępne wydają się wyraźnie słabsze od innych i sprawiają wrażenie dolepionych, aby ich liczba na kole się zgadzała. Oczywiście to karty i kafelki ulepszeń powodują, że niektóre akcje stają się mniej opłacalne, a one same powodują duży impact na rozgrywkę, że zmieniają dosyć mocno „przydatność” akcji – lepiej kręcić kołem po te akcje, które mocniej bonusują i współgrają z tym co już mamy na planszetce.

Podsumowanie

Wiatrakowo to przepięknie wykonana gra, która niestety zajmuje zbyt dużo miejsca, jak na to, co ma do zaoferowania. Oczywiście ma do zaoferowania całkiem sporo, fajny rozwój swojego tulipanowego imperium, punktowanie za wiele różnych rzeczy, a samo planowanie jest satysfakcjonujące. 

Na pewno brakuje trochę większej interakcji (zwłaszcza tej negatywnej) z pozostałymi graczami, ale jakaś ona jednak tu jest (zadanie wspólne, bonusy za tor czasu, market i stawianie wiatraków), ale gra się przyjemnie!

Jeśli szukacie gry, która ma ciekawy motyw przewodni, ładnie wykonane elementy, ale wymaga też trochę pogłówkowania, ale wciąż jest przystępna mniej zaawansowanym graczom, to Windmill Valley, może być dobrym wyborem, a na pewno warto ją przetestować!

Plusy
Piękne wykonanie
Idea tego, że koła są różnej wielkości i pary akcji są inne po obrocie
Satysfakcjonujące robienie combosów
Intuicyjne zasady, można się pokusić o stwierdzenie rodzinnego euro
Dobrze działa w każdym skladzie i ma też wariant solo
Minusy
Zbyt duża plansza w stosunku do jej wykorzystywania podczas gry i wykonywania akcji
Za mało interakcji między graczami
Bardzo mało przydatna mechanika związana z narzędziami
Przewaga „przydatności” jednych akcji nad innymi

Zerknij na ofertę w naszym lokalnym sklepie partnerskim Aleplanszówki! Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem Gramatury!

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Wiedźmin: Ścieżka Przeznaczenia - Ronin to klimatyczna, pięknie wykonana gra w znanym i lubianym uniwersum. Czy to wystarczy? Sprawdźmy to!

W Polach Arle wcielamy się w rodzinę zasiedlającą włości. Gracze starają się je rozbudowywać, zbierać cenne surowce i tkaniny oraz parać się handlem wymiennym.