Level RPG – nowy system, proste zasady
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Level RPG – nowy system, proste zasady

Nastał ten moment w którym emocje po sesji dawno opadły i warto podzielić się przemyśleniami, po sesji LEVEL RPG.

Wydarzenie Na mieście
Wydarzenie Na mieście
Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Kilka słów więcej o GE3K Events

GE3K Events jest projektem hobbystycznym, który powstał w odpowiedzi na wydarzenia pamiętnego roku 2020. Od marca w kraju wprowadzono lockdown oraz stan pandemiczny. Zamknięto ośrodki kultury i rozrywki, całą gastronomię oraz ograniczono działanie wielu innych firm. Dlatego też nasze początku to charytatywne turnieje online.

Teraz gdy wszystko powoli wraca do normy, GE3k Events jest planem na przyszłość postpandemiczną, gdzie jest silna chęć tworzenia wydarzeń w różnych miejscach, w wielu lokalach i nie tylko, w miejscach gdzie można dotrzeć do nowych osób, do lokalsów którzy jeszcze nie poznali tego wspaniałego geekowego świata pełnego gier, filmów, komiksów i szeroko pojętej fantastyki.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o samej idei projektu obejrzyj wywiad z założycielem GE3K Events – Mateuszem Tabędzkim. W rozmowie poruszamy wiele ciekawych tematów, mówimy trochę o przeszłości, a także o tym jak to się wszystko zaczęło i od czego najlepiej zacząć jeśli ma się chęć robić growe spotkania na mieście 😉

Mateusz Tabędzki - założyciel

Maj 2017 można przyjąć jako początek mojej przygody z grami planszowymi, rpgami, turniejami od strony eventowej. Wpierw związany byłem z gdańską Cybermachiną, lokalem dla graczy. Pierwszymi wydarzeniami jakie organizowałem były Kominki Hearthstone, tak zwane Firesides Gathering. Odbywały się regularnie w niedzielę, skupiając kilkudziesięciu karciarzy z całego Trójmiasta i okolicy.

Do puli organizowanych przez mnie wydarzeń szybko dołączyły klimatyczne quizy z wiedzy o grach oraz turnieje planszówek. Nie można również zapomnieć o spotkaniach tematycznych, takich jak spotkania Pyrkonowiczów, wspólne wyjścia do kina czy Speed NERDatingi gdzie uczestnicy mogli poznać się grając w szybkie gry planszowe.

We wrześniu 2018 otwarta została gdyńska Cybermachina, drugi lokal dla tych mieszkańców Trójmiasta, którzy do centrum Gdańska mieli trochę za daleko. Tu również pracowałem pełną parą, dając z siebie 100%, kreatywnie wymyślając eventy dla obu miejscówek. To czas w którym odbywały się po 3-4 wydarzenia każdego tygodnia. Sporo pracy, ale efekt – mnóstwo zadowolonych gości i nowe znajomości!

Sierpień 2019 to miesiąc wielu zmian, prywatnych jak przeprowadzka, ale i tych związanych z nową pracą. Otworzył się Next LVL, mała klimatyczna miejscówka w Oliwie, z dala od zgiełku centrum miasta, do której niełatwo było trafić z przypadku. Świeży projekt, trudne wyzwania związane z rozkręcaniem nowego miejsca na mapie Trójmiasta, ale chęci i zapał ogromny. Zapał, który ostudziła pandemia, ale dzięki niej wyklarował się własny pomysł i projekt na większe granie.

Tak zrodził się GE3K Events 😉

Edyta Dzwonkowska

Absolwentka kierunku „informatyka i ekonometria” na Uniwersytecie Gdańskim. Jestem na początku mojej ścieżki zawodowej rozpoczynając pracę jako asystent badacza. Moja przygoda z planszówkami zaczęła się już w najmłodszych latach, gdzie na każde okazje czy święta otrzymywałam jakąś grę planszową czy puzzle. Wraz z pójściem do szkoły i licznymi przeprowadzkami miałam na nie mniej czasu, aż do czasu pójścia na studia. Właśnie tam zupełnie przypadkiem poznałam ludzi z koła naukowego, którzy po każdym spotkaniu koła szli na kolejne – spotkanie planszówkowe. Stało się to naszą planszową tradycją. Po studiach wciąż spotykamy się już w domowym zaciszu na wspólne granie. Pierwszymi tytułami z czasów dzieciństwa były oczywiście eurobiznes, rummikub czy piranie atakują! Na studiach zaczęliśmy od dixita oraz catana wraz z dodatkami, zaraz po którym przyszła pora na carcassone. Wraz z poznawaniem kolejnych tytułów wzrosła moja sympatia do gier kościanych, które stale zajmują u mnie pierwsze miejsce. W zdecydowanej topce widnieją takie tytuły jak Zamki Burgundii, Karczma pod pękatym kuflem oraz Sagrada. Lubię również poznawać nowe oraz bardziej zaawansowane tytuły.

Na wydarzeniach gry planszowe z nauką zasad można spotkać mnie jako prowadzącą stolik z luźniejszymi tytułami.

Marta Reszka - Kujawska

Hej, jestem Marta. Mieszkam w Sopocie i skończyłam studia filologiczne . Zaczyna się trochę banalnie, prawda? Ciężko pisać o sobie, a jeszcze ciężej w kilku zdaniach opisać jedną z moich największych pasji, tj. gry planszowe. Ale od początku (obiecuję, postaram się jak najkrócej). Moja historia nie jest szczególnie oryginalna i podobnie jak u większości moich planszówkowych znajomych, gry towarzyszyły mi od najłodszych lat. Zaczęło się od chińczyka, granego z rodzicami w niedzielne popołudnia, a teraz? Jestem tutaj – wśród zacnej grupy ge3ków, z którymi mogę realizować moje, a w zasadzie, nasze hobby. Nie mam swojej ulubionej gry, nie umiem powiedzieć też, jaką grę lubię najmniej. Każda jest inna, z każdą mam inne wspomnienia i każdą chętnie poznam. Są okresy, kiedy z mojego stołu nie schodzą gry logiczne (głównie Calico, do którego mam szczególny sentyment), czasami grywam w tytuły, które poruszają mnie po prostu swoją estetyką (przyznajcie, że niektóre planszówki to małe dzieła sztuki), niekiedy spędzam długie godziny zagrywając się w nieskomplikowanych karciankach albo wręcz przeciwnie, w strategicznych kolosach. Niezależnie od gatunku muszę jednak przyznać, że najbliższe memu sercu są gry o klimatach postapokaliptycznych i gry o tematyce, ogólnie rzecz ujmując – farmerskiej. Z jednej strony tytuły typu „Last Aurora”, „Atak Zombie”, „Metro 33” zawsze są świetnym pomysłem na wieczór, z drugiej zaś, nigdy nie daję się prosić, kiedy ktoś proponuje „Agricolę”, „Fasolki” czy ” Reykholt”.

Miłosz Murawski

Absolwent kierunku technologia chemiczna na Politechnice Gdańskiej. Obecnie pracuję jako prywaty nauczyciel chemii i matematyki. Przygodę z grami planszowymi rozpocząłem na studiach. Zaczynałem od takich tytułów jak Alchemicy, Cyklady czy Blood Rage. Poznając kolejne tytuły okazało się, że najbardziej lubię euro gry. Jestem ich wiernym fanem. Znajomi wiedzą, że nie lubię kości oraz tytułów, w których to one decydują o wyniku gry. Nie znaczy to jednak, że nie zagram w Zamki Burgundii czy Tekhenu. Współtworzę wraz z Mateuszem wydarzenie pt. gry planszowe z nauką zasad, które organizujemy na terenie Trójmiasta. Próbuję swoich sił także w projektowaniu gier. Mam w głowie wiele pomysłów – być może któryś zostanie w przyszłości zrealizowany i wydany.