Nowości wydawnictwa Galakta:
Galileo Galilei
Altay: Świt Cywilizacji

Ekipa GE3K Events:
Dawid & Kryspin

20/10/2025

W ostatnich miesiącach wydawnictwo Galakta wydała sporo nowych gier. W poniższym artykule skupimy się na dwóch z nich: Galileo Galilei oraz Altay: Świt Cywilizacji. Sprawdźcie co sądzimy o tych mocno odmiennych tytułach!

A jeżeli interesują was inne gry tego wydawnictwa, to  zapraszamy do przeczytanie innych wpisów o grach Galakty: https://ge3kevents.pl/?s=galakta

Galileo Galilei

Galileo Galilei to ostatnia z gier Tomasa Holka, która została wydana w Polsce, ten tytuł trafił do naszych rąk dzięki wydawnictwu Galakta.

W grze wcielamy się w astronomów, którzy obserwują niebo i zapisują swoje odkrycia z tym związane. Dzięki powstaniu teleskopów mogą oni dokonywać coraz to nowych odkryć oraz obserwować coraz dalsze miejsca w galaktyce, Jednak muszą oni uważać, aby inkwizycja nie uznała, że hołdują oni heretyckim  poglądom.

W pudełku z grą znajdziemy sporo elementów wykonanych dobrze jakościowo. Znajdziemy również przegródki, które mają ułatwić przechowywanie elementów gry, niestety sprawdzają się one co najwyżej średnio.

Dla każdego z graczy przewidziana jest dwuwarstwowa planszetka, której centralnym elementem jest teleskop. Służyć on nam będzie do wykonywania akcji.  Dwuwarstwowa planszetka wykonana jest po prostu dobrze, co istotne nie wygina się ona.

Pudełko z gra zawiera takie elementy jak:

  • karty z dużymi ciałami niebieskimi
  • kości w trzech kolorach
  • planszę główną oraz planszetki graczy
  • indywidualne elementy gracza (żetony komet, znaczniki, żetony akcji pomocniczych),
  • figurki inkwizytorów
  • żetony kwadrantów
  • kafelki celów uniwersytetów
  • karty pomocy
  • planszetki postaci (Galileo, Kopernik, Giordano Bruno, Kepler)

Całościowo wykonanie elementów gry jest poprawne, niektóre elementy wykonane są lepiej inne trochę gorzej, ogólnie jest na plus. Ciekawostką jest wykonanie kości i kart z zaznaczonymi kropkami, a to wszystko po to aby osoby mające trudności z rozpoznaniem kolorów mogły również grać w tę grę.

Galileo Galilei
zasady, skalowalność i regrywalność

Galileo Galilei jest grą średniej trudności, gdzie osią rozgrywki jest odpowiednie manipulowanie kośćmi, zwiększanie ich wartości, zmienianie kolorów. 

W trakcie swojej tury przesuwamy teleskop o 1 do 3 pól od naszej poprzedniej akcji, a następnie wykonać możemy akcję główną i pomocniczą oraz dowolną liczbę akcji dodatkowych. Co istotne akcje te muszą być wykonywane po kolei, nie możemy więc w trakcie wykonywania pierwszej akcji rozpocząć kolejnej.

W trakcie swojej tury możemy wykonywać następujące akcje główne:

1. Obserwacja nieba – w trakcie tej akcji za pomocą kości możemy obserwować duże ciało niebieskie (do tej akcji potrzebujemy kości o odpowiedniej wartości, jak i odpowiednich kolorach), lub gwiazdozbiory (do ich obserwacji używamy kości odpowiedniej wartości natomiast już tylko w 1 kolorze).

2. Dobranie kości w dowolnym kolorze/przesunięcie się na torze uniwersytetu. Każda nowo dobierana kość musi mieć wartość 1. Natomiast przesunąć się możemy na 1 z 4 torów uniwersytetów, wraz z tym ruchem musimy rozpatrzeć efekty dodatkowe związane z tym polem. Tory uniwersytetów służą głównie do punktowania na koniec gry za spełnienie określonych warunków.

3. Obserwacja komety, akcja ta umożliwia nam zdjęcie z własnej planszetki znacznika komety, który służy do zwiększania sumy oczek, które mamy na naszych kościach, a po dwukrotnym jej wykorzystaniu możemy zyskać 1 z kilku dostępnych bonusów.

4. Ulepszenie akcji pomocniczej, w jej ramach możemy wybrać jeden z kafli akcji dodatkowych i przewrócić go na drugą stronę, ta zapewnia nam mocniejsze akcje na potem.

W ramach akcji dodatkowych korzystając z żetonów kwadrantów możemy:

  • zmienić kolor kości
  • zwiększyć wartość kości 
  • dobrać kość
  • przesunąć się na torze biblioteki
  • przekonać inkwizytorów 
  • zaobserwować kometę

W trakcie wykonywania akcji, musimy rozpatrywać pojawiające się symbole, czy to przy obserwacji dużych ciał niebieskich, gwiazdozbiorów, torów uniwersytetów, czy biblioteki. Istotne jest odpowiednie zaplanowanie i przygotowanie akcji, aby jak najmniej stracić z danego symbolu, albo jak najwięcej zyskać. Istotny jest element inkwizytorów, których albo będziemy dobierać na naszą planszetkę, albo będziemy ich przekonywać. Druga z wymienionych opcji powodować będzie rozpatrywanie toru inkwizycji co może pozwolić nam uzyskać punkty, bądź je stracić.

W trakcie rozgrywki możemy zdobyć bonus punktowy, gdy zrealizujemy jeden z czterech celów, które zostały wylosowane na początek rozgrywki. W przypadku naszej biblioteki, dzięki przesunięciom możemy zyskać dodatkowe bonusy z pól, które będziemy zagrywać, co istotne rozpatrywać je musimy po kolei od lewej do prawej.

W zakresie skalowalności przygotowane zostało przyjęte rozwiązanie zmieniające liczbę kart odkryć co pozwala zachować jej odpowiednią długość, zmniejszona zostaje również ilość bonusów, które możemy uzyskać dzięki kometom. Powoduje to iż rozgrywka punktowo kończy się w podobnych okolicach, natomiast czasowo grę na 2 osoby można skończyć w 1 godzinę. Co jest naprawdę dobrym czasem na średniej trudności euro.

Regrywalność, gry utrzymywana jest przez zmienne cele punktacji i losowane tory uniwersytetów oraz karty ciał niebieskich. Te elementy mają zapewniać zwiększoną regrywalność czy to się udało, szczerze nie do końca. Ograniczona ilość akcji głównych skutecznie zmniejsza ilość opcji, co może powodować, że rozgrywki zaczną powoli wyglądać w ten sam sposób. Dobrym rozwiązaniem na to są asymetryczne zdolności liderów, które częściowo niwelują ten problem, ale go nie likwidują. Jest to typowo gra optymalizacyjna gdzie po kilku, kilkunastu rozgrywkach nasze ruchy będą prawie identyczne, jest to niewątpliwy minus tej gry, potęgowany przez prawie zerową interakcję między graczami.

Galileo Galilei – wrażenia

Podsumowując Galileo Galilei należy do gatunku euro średniej ciężkości, z krótkim czasem gry co należy zaliczyć na duży plus 4-osobowa rozgrywka z tłumaczeniem często mieści się w 120 minutach, a 2-osobowa w 60. Dla mnie jest to istotny plus gdy w tym tygodniu nie mamy czasu na dłuższą rozgrywkę. 

Mechanika jest bardzo przyjemna i łatwa do wytłumaczenia nawet dla mniej ogranych graczy. Klimat jak na grę euro jest nawet wyczuwalny dzięki figurkom inkwizytorów i kartom ciał niebieskich. 

Jest to tytuł typowo optymalizacyjny, gdzie każdy nasz ruch musi być przemyślany pod kątem akcji, które będziemy robić później. Odpowiednie połączenie różnych akcji jest kluczem do sukcesu. Po kilku rozgrywkach wiemy już np. które kafelki najlepiej ulepszyć, a z których akcji będzie korzystać max 1 lub 2 razy na grę. 

Wystawiając końcową ocenę mam lekki niedosyt związany głównie z nikłą regyrwalnością, natomiast mechanicznie jak i tematycznie gra cały czas mi się podoba i szczerze nie odmówię rozgrywki w Galileo Galilei. Z czasem jednak dostrzegam więcej wad tej gry. Obecna moja ocena oscylowałaby około 7,5 – 8 w skali BGG.

Plusy
Ciekawy pomysł na mechanikę gry
Dobrze wykonane elementy
Proste i przejrzyste zasady
Krótki czas rozgrywki
Inkwizytorzy
Minusy
Istotna powtarzalność ruchów
Mocno ograniczona regrywalność
Nie najlepiej rozwiązany insert
Losowość w zakresie toru biblioteki.
Galakta – Altay

Altay: Świt cywilizacji

Altay: Świt Cywilizacji to proste połączenie mechaniki deckbuildingu z area control okraszone mianem gry cywilizacyjnej, w którym gracze wcielają się w przywódcę czterech Starszych Ludów walczących między sobą i ludzkimi najeźdźcami o kontrolę nad odosobnionym, bliżej nieokreślonym regionem. Prostota zasad i stosunkowo krótki czas rozgrywki sugerują tytuł raczej lekkiej wagi, gdzie nie ma zbyt wiele miejsca na taktyczne rozgrywki i grę nad stołem – rzeczy w sumie dość istotne przy area control.

Gra robi pozytywne pierwsze wrażenia po otwarciu pudełka. Wita nas bardzo przyjemny fabryczny, modułowy insert gdzie autorzy przemyśleli miejsce na każdy element, w tym karty w koszulkach. Akcja gry skupiona jest na dość małej mapie, ładnych, drewnianych meeplach osad oraz szeregu kart: zarówno tych startowych jak i tych do kupna w czasie gry. Całość opatrzona jest bardzo specyficzną kreską, która zdecydowanie wybija grę na tle innych. Na kartach znajdziemy zarówno tekst jak i prostą ikonografikę, wszystko jest jasne i czytelne, choć koszt zakupu kart w moim odczuciu mógłby być bardziej widoczny.

Zawartość dopełniają ładne drewniane surowce i garść kartonowych znaczników, których miejsce jest w osobnym pojemniku z pokrywką. Jakość wykonania całości oceniam jak najbardziej pozytywnie.

Galakta – Altay

Altay: Świt cywilizacji
zasady, skalowalność, regrywalność

Gracze rozgrywając swoje tury będą zagrywać karty z ręki i stosować się do instrukcji na nich. W zasadzie akcje do jakich ma gracz dostęp można ograniczyć do:

  • Produkcji zasobów
  • Kupowania nowych kart
  • Budowy osad
  • Walki
  • Rozwijania osiągnięć

Wyprodukowane z kart surowce przepadają na koniec tury, warto więc wykorzystać ich jak najwięcej możemy. W opcjonalnej zasadzie gry (polecam grać od razu z nią), na koniec tury możemy wymienić niewydane surowce na monety, by w kolejnej turze 5 monet zamienić na 1 wybrany surowiec.

Kupowanie kart jest dość jasne, ale warto zwrócić uwagę na fajny w moim odczuciu pomysł: Niektóre karty mają większy koszt zakupu dla gracza, który kupuje je jako pierwszy. Same karty nie są losowo wykładane na wystawce, od początku gry mamy dostęp do 11 rodzajów kart, każdej w kilku sztukach.

Budować kolejne osady można na tym terenie na którym już mamy swoje osady lub na pustym terenie sąsiedzkim. Aby teren był pusty, trzeba będzie walczyć z obecnym tam albo neutralnym znacznikiem lub z innym graczem. Walka jest bardzo prosta, gracz zagrywając kartę walki (z mieczem/tarczą) sumuje wartość ataku zagranych kart oraz liczby osad z pola z którego przeprowadza atak i jeśli atak jest wyższy niż obrona innego gracza (lub znacznika neutralnego), usuwa jeden budynek gracza (lub neutralny znacznik). Zdobyte w ten sposób budynki zapewniają punkty na koniec gry.

W czasie gry gracze będą też zdobywać karty osiągnięć, których „zbudowanie” wymagać będzie zbierania na nich określonych surowców. Karty te zapewniają jednorazowe/stałe zdolności, ewentualnie dodatkowe punkty na koniec gry.

Gra kończy się w rundzie w której ktoś z graczy postawi swoją ostatnią osadę na planszy lub gdy jeden z graczy zostanie całkowicie wyeliminowany  z planszy.

Choć Altay stara się skalować do liczby graczy ograniczając dostępne pola na planszy, nie da się ukryć, że gra najlepiej działa w pełnym składzie. Na dwie osoby jeszcze to w miarę działa, ale w trojkę  bardzo często widoczna jest ciężka pozycja jednego z graczy który musi walczyć z przeciwnikami z dwóch stron. Przy rozgrywce w mniej niż 4 graczy należy też pamiętać której części mapy nie używamy w rozgrywce. Niestety w pudełku zabrakło jakiegoś kafla na zasłonięcie nieużywanych regionów.

Po kilku rozgrywkach czuję też, że gra niczym więcej mnie nie zaskoczy. Regrywalność jest tu raczej mała, zawsze mamy dostęp do tych samych kart, plansza jest zawsze taka sama. Jedynie co się może zmienić to frakcja którą kontrolujemy i pole startowe które wybierzemy.

Galakta – Altay

Altay: Świt cywilizacji – wrażenia

Altay: Świt Cywilizacji nie zaskoczył mnie niczym szczególnym, może poza wspomnianym wcześniej zwiększonyn kosztem pierwszych zakupionych kart. Jest to bardzo proste, ubogie w większą taktykę area control, które zaczyna dość szybko nużyć. Niezrozumiała jest dla mnie „opcjonalna” zasada zamieniania surowców na monety, to powinno być po prostu bazowo w grze, zwłaszcza że w innym wypadku monety dołączone do gry leżą odłogiem nieużywane. Nie podoba mi się to, że nie ma żadnej sensownej opcji zaznaczenia nieużywanych regionów na planszy podczas gry w mniejszym składzie.

Uważam też, że frakcje w grze są mocno niezbalansowane i w rozgrywkach wyraźnie widać, że jedna przoduje nad innymi. Szkoda też, że nie ma w grze większej możliwości manipulowania talią (odrzucanie/usuwanie kart) poza paroma kartami osiągnięć, które mogą, ale nie muszą wyjść w rozgrywce.

I absolutnie nie podoba mi się to, że część mechanik gry i kilka obszarów na planszy jest NIEDOSTĘPNE jeśli nie dostaliśmy razem z grą „promo dodatku” Żeglarze. Jest to niedopuszczalne, zwłaszcza, że w instrukcji jest nawet wypunktowane, że dane obszary są niedostępne bez tego dodatku…

Podsumowując: Altay to klasyczny przykład zwykłego średniaka, w którego można zagrać kilka razy, dopóki gra ma jeszcze coś ciekawego do zaoferowania, a następnie zapomnieć.

Plusy
Proste zasady
Fabryczny insert
Jakość wykonania
Minusy
Słaba regrywalność
Niezbalansowane frakcje
Wycięta część gry dorzucana jako „promka”
Galakta – Altay

Podsumowanie

W tym artykule omówione zostały dwie zepełnie różne gry od jednego wydawcy. Obie mają swoje wady i zalety, obie jednak niestety charakteryzują się niską regrywalnością. Oczywiście mówimy o kilku, kilkunastu nawet rozgrywkach, do tego czasu obie gry mniej wymagających graczy z pewnością przyciągną na dłużej do stołu. 

Jeśli spodobał Wam się ten artykuł, zapraszamy Was do przeczytanie innych artykułów o grach Galakty: https://ge3kevents.pl/?s=galakta

Dziękujemy Wydawnictwu Galakta za możliwość sprawdzenia, zaprezentowania i zrecenzowania gier!

Podobne wpisy GE3Ka

LEGO: NINJAGO - Przygody Perły Przeznaczenia to tytuł, który łączy popularne uniwersum i świat kooperacyjnych gier planszowych. Zobaczmy jak wyszło!

Pebbles: Zakochane Pingwiny to przesłodka nowość od wydawnictwa Dice&Bones. Zobaczcie co kryje się w tym uroczym kolorowym pudełku!