Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Gry wydawnictwa Albi #4
— gry imprezowe

Ekipa Redaktorów GE3K Events:
Kryspin, Krystian, Edyta i Kasia

25/04/2024

W dzisiejszym artykule dotyczącym gier wydawnictwa Albi przyjrzymy się trzem grom imprezowym! Tytuły małe, szybkie i radosne, idealne na majówkowy wyjazd!

  • W przeciąganie liny w TUG! pobawią się z Wami Krystian i Edyta
  • Razem z Kasią rozruszacie szare komórki w Rozumówkach.
  • Na imprezę z Party Time zabierze Was Kryspin

Zapnijcie pasy i odpalamy wesoły autobus!

TUG!

TUG! to gra quizowa, imprezowa, w której dzielicie się na dwa zespoły, a jako drużyna musicie przeciągnąć linę szybciej w swoją stronę niż wasi przeciwnicy. Grę można zagrać od 2 do aż  20 graczy, choć uważam, że zarówno dolna, jak i górna granica, to lekkie przegięcie, ale o tym opowiem Wam później.

Jako zespół wspólnie będziecie odpowiadać na pytania. Na prawie każde pytanie możemy udzielić odpowiedzi “tak” lub “nie”. Każda drużyna naradza się, jak odpowiedzieć na pytanie, następnie jednocześnie odkrywa kartę z odpowiedzią. Jeśli jedna z drużyn odpowie na pytanie poprawnie, a druga udzieli błędnej odpowiedzi, to ta pierwsza drużyna przeciąga linę w swoją stronę. To, o ile pól ta linia przejdzie, zależy od tego, na które pytanie odpowiadamy. Po każdej karcie liczba, o którą przeciągana jest flaga, zwiększa się o jeden. Jeśli obie odpowiedzi były błędne bądź poprawne, nikt nie zdobywa punktów. Wygrywa drużyna, która jako pierwsza przeciągnie linę w swoją stronę.

Wrażenia z gry TUG!

Krystian: Opowiadając o moich wrażeniach, na początku chciałbym wspomnieć o liczbie graczy i czasie rozgrywki. Nie wyobrażam sobie gry w TUG! z 20 osobami, gdzie każda drużyna ma po 10 osób. Jak wiadomo, znane przysłowie mówi, że “co dwie głowy, to nie jedna”, ale grając w 6 osób, trzecia osoba w drużynie często nie ma co robić. Optymalnie jest grać w dwie osoby, wtedy mamy wsparcie od swojego towarzysza, a tyle wystarczy. Liczba 20 osób moim zdaniem jest całkowicie “z czapy”. Podobnie gra w trybie 1 vs 1 nie ma wielkiego sensu, ponieważ TUG! to gra drużynowa.

Czas rozgrywki w TUG! jest różny. Obie drużyny mogą odpowiadać na pytania cały czas, poprawnie lub błędnie. Wiadomo, że im dalsze pytanie, tym jest więcej warte, ale gra często ma zawiechy i może się dłużyć.

Z pozytywów, podoba mi się wprowadzenie pól specjalnych, czyli miejsc, w których może zatrzymać się flaga podczas rozgrywki. Na przykład, drużyna przegrywająca może zmienić wartość punktowanego pytania lub z góry odpowiedzieć na pytanie w sposób przeciwny do drużyny przeciwnej, co jest bardzo ryzykowne. Na końcu każdej karty z pytaniami mamy też pytanie szczegółowe. Odpowiedź na to pytanie znajduje się wśród pięciu numerowanych pytań. Zamiast pokazywać kartę z odpowiedzią tak lub nie, odliczamy do 3 i wypowiadamy odpowiedź na głos. Co fajne w TUG!, mamy również inne warianty rozgrywki, przez co gra jest bardziej regrywalna, ale szczerze powiedziawszy, nie zagrałem w żaden inny wariant niż ten podstawowy.

Edyta: Moje odczucia są nieco odmienne. Najlepiej grało mi się 1 vs 1. W takim wypadku rzeczywiście mamy szanse sprawdzić swoją wiedzę, ale też wariant podstawowy sprawdza się dobrze dla duetu. Im więcej graczy gra tym zwiększa się szansa, że jednak zawsze ktoś będzie znał poprawną odpowiedź. TUG! dość dobrze wypada również na 4 graczy, gdyż rzeczywiście można się naradzić, nie ma zbyt dużego tłoku i mamy wsparcie, zwłaszcza w kategoriach, w których nie jesteśmy mocni 🙂 Dużo więcej frajdy w większym składzie dostarczają warianty “Kto pierwszy ten lepszy” i “Przegrany wybiera“. Wprowadzają one ciekawe zwroty akcji i zwiększają zaangażowanie drużyn.

Jeśli chodzi o rozszerzone warianty rozgrywki w TUG! to rzeczywiście sprawiają, że można częściej do niego wracać. O ile po pewnej liczbie rozegranych partii zaczynamy pamiętać odpowiedzi “tak”/”nie” to w pytaniach szczegółowych nie jest już tak prosto. Mając do dyspozycji aż 117 dwustronnych kart, które przekładają się na ponad 1400 pytań, regrywalność i tak wypada wyśmienicie.

Na plus oceniam również sam sposób podejścia do rywalizacji. Przeciąganie liny w planszówce to coś, czego jeszcze nie spotkałam. Rzeczywiście stwarza fajny rywalizacyjny klimat i pozwala wrócić do czasów dzieciństwa, gdy brało się udział w takich grach, ale lina nie była skryta w małym pudełku, a pełnowymiarowa 🙂

Plusy
Przyjemne przeciąganie liny
Dostarcza wiele ciekawych informacji.
Kilka dodatkowych trybów rozgrywki
Minusy
Słabo się skaluje
Potrafi się dłużyć

Rozumówki

Rozumówki to gra imprezowa, w którą zagracie w gronie znajomych do sześciu osób. Gra trwa mniej więcej pół godziny i moim zdaniem jest to dobrze spędzony czas. W Rozumówkach gracze podejmować będą różnego rodzaju wyzwania, ale co ciekawsze będą również typować, czy ich przeciwnicy w tych zadaniach odniosą sukces, czy jednak powinie im się noga.

Rozumówki to gra typu quiz, w każdej turze jeden z graczy wybiera jedną z pięciu kategorii. Mogą to być zadania: graficzne, językowe, logiczne, spostrzegawcze i z wiedzy powszechnej. Następnie przed poznaniem treści pytania, każdy obstawia, komu się uda wykonać zadanie, a kto poniesie porażkę. Po tym etapie jeden z graczy czyta zadanie i wszyscy próbują je wykonać w konkretnym czasie (podany czas jest na karcie). Poprawna odpowiedź gwarantuje 4 punkty. Dodatkowe punkty gracze zdobywają za poprawne obstawianie.

Wrażenia z gry Rozumówki

Co wyróżnia Rozumówki na tle innych imprezówek czy gier quizowych? Po pierwsze, są to bardzo ciekawe zestawy zagadek i zadań do wykonania. Kiedy pierwszy raz siadałam do gry, zupełnie nie spodziewałam się takich wyzwań. Na kartach znajdziecie kreatywne podejście oraz szeroki zakres łamigłówek.  Kilka dziedzin, z których można wybierać, również działa na wielki plus dla Rozumówiek. Jesteś słaby z matmy? Spoko, weź zadanie związane ze słowotwórstwem, czy wiedzy ogólnej. Kolejne ciekawe rozwiązanie, to brak możliwości wybierania w kółko jednej konkurencji. Po wybraniu jednego typu zadań są one wyłączone z użycia na następną rundę. Kolejny gracz losuje dwie kategorie, z których już w pełni świadomie wybiera tę, którą preferuje.

Drugi aspekt, który w Rozumówkach podoba mi się najbardziej, to obstawianie na przeciwników. Każdy gracz ma znacznik, na którym deklaruje, czy wybrana przez niego osoba wykona zadanie, nie uda mu się lub może nie mieć zdania i wskazać 0. Dodatkowo określa się, jak bardzo wierzymy, czy też nie wierzymy w umiejętności przeciwnika. Możemy postawić wartości od 1 do 3, otrzymamy tyle samo punktów, ile postawiliśmy w razie poprawnego obstawienie lub je stracimy w przypadku porażki. Przeciwnicy wiedzą, kto na nich postawił, ale nie wiedzą ile i czy na sukces, czy na porażkę. Dzięki temu nie da się sabotować zadań z premedytacją. Choć i tak nie ma sensu podkładać się specjalnie, bo tracimy szansę zdobycia 4 punktów, które przyznawane są zawsze za dobrą odpowiedź. Czasem można zablefować, że ktoś jest beznadziejny w słowotwórstwie, czy ma słabą spostrzegawczość i liczyć, że inni obstawią jego porażkę, a potem zrobić zadanie perfekcyjnie i triumfować z uśmiechem na twarzy. Jednak takie akcje przejdą tylko raz. Po kilku rundach gracze się poznają i orientują, na kogo stawiać.

Rozumówki gwarantują dobrą zabawę, o ile gracze nie stronią od tego typu gier. Nie trzeba się w niej wygłupiać ani robić zadań fizycznych, jednak też nie każdemu odpowiadają quizowe pytania i presja czasu. Mnie ten typ rozgrywki, jak najbardziej pasuje i cieszę się, że poznałam taką grę, bo łączy w sobie kilka pomysłowych aspektów. Rozumówki mają też proste zasady i krótko czas rozgrywki, zatem jeśli trafią na stół, to umilą Wam chwilę, tym samym nie sprowadzając imprezy do ciągłego ślęczenia nad planszą. Chyba że gra tak Wam „siądzie”, że zagracie kilka rund (co jest całkiem możliwe 😉). Minusami Rozumówek są powtarzalne zadania oraz bolączka tego typu gier, czyli skończona liczba kart, które kiedyś poznamy i przestaną nas tak intrygować, jak miało to miejsce za pierwszym razem.

Plusy
Łatwe zasady.
Ciekawe pytania i zadania.
Świetne rozwiązanie z typowaniem innych graczy.
Minusy
Karty z zadaniami są powtarzalne i po kilku rozgrywkach pula pytań się wyczerpie.
Nie każdemu spodobają się zadania quizowe oraz presja czasu.
Gra do 6 osób — jak na imprezowy tytuł to trochę mało.

Party Time

Party Time to jedna z wielu, ale to naprawdę wielu imprezówek, która nie robi nic odkrywczego i tylko, a może i aż sprawia, że wieczór może minąć szybciej, w bardziej wykręcony sposób.

Czego my tu nie mamy: pantomima, rymowanki, standardowe odgadywanie nazw przedmiotów, osób. Celem gry jest, jako drużyna, dotarcie jako pierwsi na linie mety. Naszymi pionkami poruszamy się po wyznaczonym torze, a to, o ile pól się przesuniemy, determinuje ile poprawnych odpowiedzi z danej kategorii uda nam się uzyskać.

Standardowo dla tego typu gier, jedna z osób w drużynie próbuje nakreślić reszcie, o co chodzi, reszta próbuje odgadywać, aczkolwiek w przypadku kategorii z rymami, czy odgadnięciem słów na konkretne litery drużyna pracuje wspólnymi siłami w całości. Jeśli w danej kategorii poszło nam wybitnie dobrze, to możemy jeszcze dodatkowo zakręcić małym twisterem w rogu planszy, przesuwając się o dodatkowe bonusowe pola. A skąd wiemy, jaka kategoria pytań będzie na nas czekać w kolejnej turze? To bardzo proste! Każde pole, na którym stoimy, po prostu określa kategorię kart, które dociągami i numer, na jakim musimy się skupić. Tylko tyle i aż tyle.

Żeby nie było jednak zbyt łatwo, są też pola “jokerowe”, gdzie to drużyna, której idzie najgorzej, wybiera aktualnemu zespołowi kategorię. Mały, sprytny sposób na wyrównanie szans.

Wrażenia z gry Party Time

Ciężko powiedzieć coś więcej o Party Time niż: imprezówka jakich wiele. Gra nie tworzy koła na nowo, to w gruncie rzeczy zbiór kilku znanych i bajecznie prostych “mechanik” ubranych w prostą grę planszową. Tak naprawdę, ta plansza jest totalnie zbyteczna i gracze, jeśli tylko chcą, mogą bawić się i bez niej. Podejrzewam zresztą, że przy alkoholu bardzo szybko mało kto będzie zwracać uwagę na poprawne przesuwanie tych pionków. Jeśli chodzi o samą zabawę, no to tak jak w przypadku każdej gry imprezowej – wszystko zależy od ekipy, z którą gramy. Jeśli ludzie dostarczą – to grać się będzie fajnie.

Wykonanie jest średnie, oprawa wizualna szalenie nijaka i bardziej przywodzi na myśl stypę niż imprezę. Wydając taki tytuł, można było się, chociaż pokusić o więcej kolorów, bo próbę zrobienia z tego produktu “premium” w barwach czerni i złota jest… cóż, próbą. Niezbyt udaną. Zdecydowanie preferuję jaskrawe kolory, które wprost nam mówią, z jaką grą mamy do  czynienia jak w takim Times Up!.

Zasadniczo, Party Time to nie jest zła gra, to po prostu, powtórzę się, kolejna z wielu, niewyróżniających się zbytnio gier imprezowych. Można kupić tą, ale można też i inną, a poziom zabawy będzie z grubsza podobny.

Plusy
Mnóstwo kart i ogrom odpowiedzi
Kilka fajnych kategorii
Cena
Minusy
To po prostu kolejna, niewyróżniająca się gra imprezowa
Nijaka warstwa graficzna

Podsumowanie

Wydawnictwo Albi ma w swoim portfolio naprawdę szeroki przekrój gier planszowych. Z imprezówkami mam wrażenie idzie im trochę gorzej, ale to też taki gatunek planszówek: ciężko wymyślić coś nowego, fajnego. Jednakże wyżej omawiane gry są solidne i zdecydowanie spełnią Wasze oczekiwania, o ile tylko oczekujecie “po prostu gry imprezowej”, a nie czegoś trochę bardziej interesującego w stylu Krakena czy Tajniaków, czy nawet Eksplodujących Kotków.

Dziękujemy wydawnictwu Albi Polska za możliwość sprawdzenia i zaprezentowania gier!

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!