Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja:
Listy z Zaświatów

Edyta Dzwonkowska

12/06/2023

Listy z Zaświatów to szybka, słowna gra imprezowa od wydawnictwa Portal Games. Jest to polska edycja Phantom Ink. Dwie drużyny rywalizują, by jak najszybciej odgadnąć tajemniczy obiekt, który ich towarzysz – Duch, próbuje im przekazać. Na czym polega haczyk? Przeciwna drużyna widzi Wasze wskazówki, co może ułatwić im odgadnięcie przedmiotu szybciej. Należy zatem dawać niezbyt oczywiste wskazówki w odpowiedzi na pytania. Zaintrygował Was opis? Zapraszam do szczegółowych zasad i recenzji.

Co znajdziemy w środku?

Listy z Zaświatów mają niewielkie, solidne pudełko. W środku znajdziemy insert z 3 przedziałkami na karty i ołówki. Cała zawartość to:

  • 100 kart pytań,
  • 50 kart obiektów,
  • 2 ołówki,
  • notatnik (strona Słońca i Księżyca),
  • instrukcja.

Zasady gry Listy z Zaświatów

Gra przewidziana jest dla minimum 4 osób. Gracze dzielą się na 2 drużyny: Słońca i Księżyca, przy czym ta pierwsza rozpoczyna. W skład drużyny wchodzi 1 Duch i Medium, których może być więcej niż 1, wspólnie główkują wtedy nad hasłem. Duchy z obu drużyn wybierają Obiekt z karty obiektów. Są one ponumerowane, więc spokojnie mogą posługiwać się liczbami przy ustalaniu hasła. Każde Medium otrzymuje 7 kart z pytaniami, których nie ujawnia przeciwnikom. Oczywiście przed każdą drużyną leży notatnik do zapisywania haseł. To właściwie jest już całe przygotowanie gry.

Rozgrywka wygląda następująco. Medium wybiera 2 spośród 7 kart pytań i przekazuje do Ducha w swojej drużynie. Ten z kolei po zapoznaniu się z nimi, wybiera jedno, które wg niego lepiej pozwoli zbliżyć się do odgadnięcia obiektu. Duch odkłada kartę z odrzuconym pytaniem na środek, a wybrane pytanie oddaje Medium i zaczyna odpowiadać na nie w notatniku. Odpowiedź zapisywana jest powoli, litera po literze. Medium znając pytanie i widząc podpowiedzi Ducha, może szybko skojarzyć, co ten ma na myśli i krzyczy wtedy “Cisza”. Oznacza to, że Duch przestaje zapisywać hasło i dawać kolejne litery, które mogłyby zdradzić zbyt wiele rywalom. Medium dobiera 2 karty, by dopełnić z powrotem do 7 pytań na ręku. Tury te wykonywane są naprzemiennie. Po drużynie Słońca, karty pytań wybiera Medium z drużyny Księżyca i tak na zmianę. Zamiast zadawać pytania, istnieje również opcja odgadywania obiektu. Teraz to medium bierze do ręki ołówek i zaczyna pisanie nazwy obiektu litera po literze. Jeśli te się zgadzają, duch puka w stół. Jeżeli są błędne, kładzie palec na usta i kolejka wędruje do drużyny przeciwnej. Wygrywa drużyna, która pierwsza odgadnie obiekt wybrany przez Duchy.

W Listach z Zaświatów są jeszcze 2 drobne zasady. W notatniku znaleźć można pola z okiem. Oznaczają one tyle, że na początku danej tury, Medium może odkryć kolejną literę dowolnej wskazówki w notatniku swojej, bądź przeciwnej drużyny. Kolejna zasada dotyczy sposobu zapisywania haseł. Jeżeli dojdzie do sytuacji, że duch zapisał całe słowo, jakie chciał, to stawia na końcu kropkę. Wiadomo wtedy, że jest to całość wskazówki.

Skalowalność i regrywalność

Skalowalność
W moim odczuciu, w Listy z Zaświatów gra się najlepiej w 4 osoby. Spowodowane jest to głównie trudnościami z komunikacją między sobą większej liczby Mediów. Jest to oczywiście możliwe, ale dość ciężkie, by rywale nie usłyszeli ustaleń. Można też grać w większym zespole Mediów, ale każdy głowi się bez konsultacji między sobą. Też jest dość ciekawie, bo jedno Medium powie “Cisza” po np. 1 literze, a pozostali nie wiedzą, o jakie słowo chodziło. Także można grać razem, ale w pojedynkę, lub przekazywać sobie szeptem hasło, gdy jeden z Mediów na nie wpadnie.

Regrywalność
Listy z Zaświatów mają 100 dostępnych kart pytań oraz aż 300 obiektów do odgadnięcia (50 kart po 6 haseł). Na początek otrzymujemy 7 kart pytań, a potem co turę dobieramy tylko 2. Z czasem i liczbą rozegranych rozgrywek, pytania zaczną się powtarzać, ale za każdym razem w innym zestawie i z innym odgadywanym obiektem. Wiele zmienia również skład drużyn, a nawet to, kto, jaką otrzyma rolę. Tak więc regrywalność w Listach z Zaświatów oceniam bardzo dobrze.

Wrażenia z rozgrywki

Listy z Zaświatów nie są typową imprezówką, gdzie trzeba krzyczeć, mieć dobry refleks skoordynowany z ruchami, a raczej spokojniejszy wariant gry dla grupy znajomych ze świetnym mrocznym klimatem. W moim odczuciu najbardziej zbliżoną grą są Tajniacy, gdzie może jest nieco większe poruszenie, ale również na podstawie słów próbujemy odgadnąć obrazki czy też hasła. Inny podobny hit Portalu to Decrypto, w którym również przekazujemy sobie część informacji o hasłach, starając się nie zdradzić zbyt dużo przeciwnikom. Listy z Zaświatów wprowadzają w klimat już samym pudełkiem. Jest solidnie wykonane w czarnych barwach, ze złotymi, minimalistycznymi rysunkami i napisami, co całościowo daje naprawdę fajny efekt. Wprowadzenie elementów komunikacji jak pukanie w stół, przykładanie palca do ust czy wypowiedzenie komunikatu “Cisza” podtrzymuje ten klimat. Karty pytań utrzymane są w tej samej kolorystyce, tzn. czarne karty z subtelnymi rysunkami na rewersie i tekstem. Karty obiektów są jasne, ale z ilustracjami w tym samym stylu, co super się komponuje. Jeśli chodzi o wykonanie gry, to zdecydowanie 5 +. Jedyny minus, chociaż jest on nieco na siłę, to rozmiar pudełka. Karty i ołówki zajmują z 1/3 przestrzeni, więc pudełko z powodzeniem mogłoby być mniejsze, oszczędzając miejsce na półce czy w plecaku podczas podróży 🙂

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to jak pisałam wyżej, jest to świetna odsłona gry słownej. Powiedziałabym, że kalambury w wersji dla starszych, z klimatem, wyważeniem i zabawy ze słowami. Czasem pytania do obiektu są nie do końca oczywiste, co wymaga kombinowania od Ducha, a w efekcie wprowadza też dawkę humoru. Np. hasło to Planeta, a pytanie od Medium Jak pachnie?. Z biegiem rund, Medium zaczyna mieć podejrzenia co do odgadywanego obiektu, dzięki czemu łatwiej jest dopasowywać pytania pod swoją teorię.

Obiektów jest w puli aż 300, więc potrzeba by było kilkaset rozgrywek, by hasło się powtórzyło. Podobnie z pytaniami, jest ich 100, a w czasie jednej gry wykorzystujemy ok. 13-15 z nich. Nie ma więc obawy, że gra szybko się znudzi, a hasła będą w kółko te same.

Podsumowanie Listów z Zaświatów

Listy z Zaświatów to ciekawe podejście do zabawy ze słowem, w robiącej wrażenie oprawie. Powinna przypaść do gustu osobom, nielubiącym typowych imprezówek, chaosu czy uderzania na szybkość w stół. Tu bawimy się słowem, skojarzeniami, domysłami. Całość fajnie się zgrywa, wprowadza klimat i rozrywkę na poziomie.

Plusy
Dwustronne kartki w notatniku.
Solidne wykonanie.
Ołówki w zestawie.
Ciekawa odsłona gry słownej.
Minusy
Pudełko mogłoby spokojnie być mniejsze i wygodniejsze do zabrania w podróż.
Brak kilku pustych kart, na zapisanie własnych, dodatkowych pytań.
7/10

Ocena: 7/10

Dziękujemy Wydawnictwu Portal Games za przekazanie egzemplarza do recenzji!
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!