Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Blood Rage — Wikingowie do Valhalli
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Blood Rage — Wikingowie do Valhalli

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja:
Pakt z Diabłem — odważysz się?

Daria Raczkowska

01/07/2023

Pakt z Diabłem przenosi graczy do epoki oświecenia. Powstają cztery królestwa dążące  do zdobycia potęgi. Stajesz na czele jednego z nich, czyli jesteś śmiertelnikiem, kultystą lub Diabłem. Śmiertelnicy mają duszę, a Diabeł bogactwa. Naprzeciw nim staje kościół, który w owych czasach łasy był na majątek, ale jednocześnie pragnął niewinnych duszy. Aby wygrać grę trzeba odpowiednio wycenić  duszę śmiertelnika.

Czy odważysz się wejść w Pakt z Diabłem? Czy właściwie oszacujesz wartość zasobów, w tym duszy, którymi dysponujesz? A może będziesz diabłem? Zachęcam do recenzji ciekawie ilustrowanej gry z elementami strategii i dedukcji.

Autor: Antoni Bauza
Ilustracje: Miguela Coimbry, Etienne’a Hebingera
Liczba graczy: 3-7
Czas rozgrywki: 30 min.
Wiek: 10+
Wydawca: Rebel
Mechanika: budowanie wzorów
SCD: 119 zł 

Zobacz 7 Cudów Świata: Budowle na stronie wydawcy!
Porównaj ceny na stronie Planszeo!

Co znajdziemy w środku?

Pudełko Paktu z Diabłem jest naprawdę ciężkie. Na stronie, wydawca pisze o 2,745kg. Po takiej wadze można spodziewać się dużo solidnych elementów. Czy wszystkie są solidne, to napiszę trochę póżniej, teraz wymienię co znajdziemy w pudełku:

  • 4 dwupoziomowe ekrany graczy
  • plansza główna
  • dwuwarstwowa plansza inkwizycji
  • 95 tekturowych żetonów zasobów
  • 54 tekturowe żetony monet
  • 32 kafelki osiągnięć
  • 20 żetonów anielskich i diabelskich skrzydeł
  • 17 żetonów do głosowania i zgadywania ról graczy
  • 16 żetonów akcji
  • 4 skrzynie umożliwiające zawieranie sekretnych paktów
  • 8 żetonów fragmentów duszy
  • 8 żetonów pobłażania
  • 14 żetonów błaznów
  • 8 żetonów przypominających
  • 6 żetonów zapasowych
  • 80 kart budynków
  • 20 kart wydarzeń
  • 11 kart inkwizytorów
  • 12 kart próśb
  • 16 kafelków dworzan
  • 2 tekturowe figurki wściekłego tłumu
  • 16 znaczników
  • instrukcja
  • 4 karty pomocy
  • 2 pojemniki na żetony

Skrócone zasady gry Pakt z Diabłem

Instrukcja to dwudziestostronna książka. Miejscami faktycznie czytamy ją jak tekst historyczny. Zasady są wytłumaczone wątkami zaczerpniętymi z przeszłości. Na przykład: dlaczego monetami możemy przekupić inkwizytora? Bo tak w epoce oświecenia było. Za złoto można kupić spokój. Także oprócz poznania zasad można przypomieć sobie treść lekcji historii z podstawówki. Moim zdaniem, dzięki temu instrukcja jest ciekawsza i łatwiejsza do przyswojenia. Oczywiście jej przeczytanie zajmuje więcej czasu.

Pakt z Diabłem to 5 rund. Każda z nich podzielona jest na od 6 do 8 faz.

1. Faza Produkcji – gracze zdobywają zasoby, określona na planszy głównej (zależnie od rundy, zasoby będą różne).

2. Faza Kart – gracze dobierają karty budynków (zbudowane punktują na koniec gry, a w trakcje dają dodatkowe akcje).

3. Faza Paktów – gracze umieszczają w skrzynkach zasoby, które chcą sprzedać i określają ich cenę. Następnie przy pomocy aplikacji, skrzynki rozdzielane są pośród innych graczy i ci mogą zdecydować, czy chcą kupić zasób, czy nie.

4. Faza Akcji – gracze wydając zasoby budują budynki, realizują wydarzenia lub werbują dworzan.

5. Faza Odsetek – w dowolnym momencie gracze mogą zaciągać dług, ale w tej fazie jest moment, w którym rozliczani są z odsetek

6. Faza Reputacji – sprawdzenie na planszy inkwizycji, który z graczy ma najlepszą, a który najgorszą reputację i przydzielenie odpowiednich skrzydeł.

7. Faza Polowania na Czarownicę – rozgrywana tylko w rundach 2 i 3 – gracze typują, który z pozostałych przyjął rolę Diabła

8. Faza Inkwizycji – rozgrywana tylko w rundach 3 i 5 – gracze muszą rozliczyć się z inkwizycją. Odbywa się także typowanie, kto przyjmuje role diabła.

Moim zdaniem, cała kwintesencja gry to faza paktów. Na początku używamy aplikacji, by w sposób tajny przydzielić graczom role. Jest dwóch śmiertelników, jeden kultysta i Diabeł. Gracze zaczynają z zasobami określonymi dla danej postaci.

W fazie paktów gracze w skrzyniach umieszczają, to co akurat im zbywa, określają cenę i tak przygotowane pudełka, kładą na środek stołu. Skrzynie się tasuje i przy pomocy aplikacji, w sposób całkowicie tajny przydziela się propozycje pozostałym graczom. Rozpatrzone (lub nie) oferty, znowu trafiają na środek stołu i ponownie są rozdzielane. Po dwóch etapach sprzedaży trafiają do właścicieli. Póki co aplikacja nigdy się nie pomyliła. Właściwe skrzynie zawsze do mnie (jak i do moich rywali) trafiały. Użycie jej jest bardzo intuicyjne i do rozgrywki wystarczy, jak jedna osoba pobierze aplikację.

Jeżeli podczas rozgrywki, skrzynie są dobrze przekładane, tasowane i rozdawane, może się tak zadziać, że do końca gry nie wiadomo, kto jest kim. Swoje przypuszczenia można sugerować w fazach 7 i 8, wtedy odbywa się głosowanie. Jeżeli diabeł zostanie ujawniony ponosi karę, ale nie odpada z gry i nadal ma szansę na zwycięstwo.

Skalowalność i regrywalność

Skalowalność

Pakt z Diabłem jest dedykowany tylko dla 4 graczy. Niestety nie są przewidziane inne warianty – a szkoda. Moim zdaniem, można by stworzyć i opracować zasady gry również dla 3 graczy, a do tego pomocna na pewno była by aplikacja. Ale to tylko moje gdybanie, tymczasem gra jest na czterech graczy i tak skaluje się świetnie.

Regrywalność

Gra ma skończoną regrywalność. Oczywiście nie po 3 czy 5 rozgrywkach, ale po 15 już owszem.

W Pakcie z Diabłem regrywalność budowana jest przez losowo przydzielane postacie (4 możliwości), losowo przydzielanej fragmenty planszy (4 możliwości) oraz karty budynków i wydarzeń, gdzie wszystkie z nich są wykorzystywane w grze. Liczba możliwych kombinacji i możliwości jest skończona. Myślę, że po rozegraniu kilku partii może być konieczne odłożenie gry na bok, aby po pewnym czasie z większą przyjemnością do niej wrócić.

Wrażenia z rozgrywki

Już pierwszy rzut oka na pudełko może nakierować na fabułę gry. „Okładka” ma wiele szczegółów i naprawdę zachęca by po Pakt z Diabłem sięgnąć. Pierwsze podniesienie pudełka jest dużym zaskoczeniem, bo jest ono ciężkie (co prawda nie tak jak Wielki Mur). Głównymi elementami składającymi się na wagę są składowe murów. Czyli po trzy elementy grubego kartonu dla każdego gracza (mur, planszetka gracza i dach). Złożone tworzą „zasłonkę” za którą gracze przeprowadzają tajne akcje.

Rozłożona gra wygląda fajnie i zajmuje trochę miejsca. Aby wszyscy mieli wygodną przestrzeń do Paktu z Diabłem potrzebny jest zdecydowanie duży stół. Nie znalazłam jeszcze rozwiązania, jak ułożyć plansze, by wszyscy mieli do nich dostęp.

Rozgrywka to 6 lub 8 faz. Niektóre z nich nazwałabym jako porządkowe, czyli dobranie zasobów, czy kart. Nie wymagają poświęcania im dużej uwagi. Najciekawszymi są fazy Paktów, Akcji, Polowania na Czarownice i Inkwizycji. Musimy wycenić wartość duszy śmiertelnika. Nie miałam okazji grać jeszcze w grę, gdzie wartość zasobu byłaby tak subiektywną oceną. W fazie akcji mamy do wykorzystania za darmo dwie akcje, ze więcej trzeba zapłacić, mechanika raczej znana. Ostatnie dwie fazy to dedukacja, kim jest Diabeł. Na szczęście, nawet jeśli śmiertelnicy zgadną, gra toczy się do końca i sam Diabeł też ma szansę wygrać.  

W grze są trzy elementy, które chciałabym podkreślić, jako te, które wyszły autorom świetnie.

1.     Aplikacja, pozwalająca na zachowanie w tajemnicy ról graczy

2.     Skrzynie z kodem QR, dzięki którym odbywa się tajny handel

3.     Mury, które są wystarczając duże, by pomieścić za nimi zasoby, skrzynie i planować akcje, bez mimowolnego podglądania przez sąsiadów.

Aplikacja towarzyszy rozgrywce od początku – czyli przydzielania ról do ostatniej fazy, ostatniej rundy. Jest bardzo prosta w obsłudze i służy głównie do rozdysponowywania skrzyń. Cofanie „rozdania” też nie powoduje żadnych lagów, czy błędów. Pod tym kontem aplikacja działa świetnie i jeżeli jakiś gracz się pomylił i chce cofnąć ruch, można zrobić to bez problemów. Gdy tłumaczyłam zasady jeden z  graczy zadał mi pytanie, czy aplikacja odlicza czas na „paktowanie”? Nie, aplikacja jest (ważnym) dodatkiem do gry i nie trzeba poświęcać jej zbytnio uwagi – nadal spędzamy czas nad planszą.

Same skrzynie moim zdaniem są bardzo dobrze zaprojektowane. Chociaż nowe, widać na nich „zadrapania”. To pozwoli uniknąć w przyszłości łatwego rozpoznania skrzyni, gdy takowa trochę się zużyje. Świetnym rozwiązaniem są kody QR na dnie skrzyni. Po pierwsze, nie rzucają się w oczy i nie psują średniowiecznego klimatu. Po drugie umożliwiają rozpoznanie aplikacji, do kogo należy skrzynia.

Mury, prawie że konstrukcja, która odgradza gracza od innych. Dach można swobodnie zdejmować, na czas trwania Fazy Akcji. Co więcej stoją bardzo stabilnie. Kształtem przypominają np. planszetki postaci z Gutenberg (Granna), ale są o wiele lepszej jakości.

Z minusów – szkoda, że twórcy nie zaprojektowali wariantu dla trzech graczy. Myślę, że przy niedużych zmianach możliwa była by gra w konfiguracji śmiertelnik, kultysta i diabeł. Dla mnie nie jest tak łatwo zebrać cztery osoby przy planszy na co najmniej 3 godziny.

Kolejny minus gry znajdziemy w elementach. Jest ich sporo i trudno będzie opisać wszystkie. Wspomnę tylko, że są naprawdę dobrze wykonane, z jednym małym wyjątkiem. Smutnym zaskoczeniem były dla mnie karty Budynków. Bardzo ważny element gry, ponieważ w rozgrywce zawsze wykorzystujemy wszystkie z nich. Nigdy nie „odpoczywają” leżąc w pudełku, a mino to wydawnictwo nie zadbało o ich jakość. Są dosyć cienkie. Jest to smutne, bo w nowych wydaniach dostrzegam trend, gdzie właśnie na kartach wydawcy oszczędzają. Podkreślę tu jeszcze, że treść kart wydarzeń jest świetnie opracowana. Zadane są moralne dylematy, które możemy rozwiązywać światopoglądowo lub kierować się po prostu w stronę zasobów, których nam brakuje 😊

To są moje główne wrażenia. Rozgrywka jest długa, w czasie której pojawiają się różne przemyślenia i aby wszystkie je dostrzec i zrozumieć, z czystym sercem zachęcam Was do sięgnięcie po Pakt z Diabłem.

Podsumowanie gry Pakt z Diabłem

Pakt z Diabłem to tytuł o rozbudowanej rozgrywce, złożonej z wielu części. Znajdziemy tu handel, dedukcję, pożyczki, zbieranie i wydawanie zasobów. Nie ma zbyt dużej interakcji, a odgrywanie ról, polega właśnie na tym, by nie dać po sobie poznać, w kogo się wcieliło. Można mieć na to różne strategie. Jeżeli lubicie gry o wielu aspektach, które nie skupiają się na jednej mechanice, a w każdej fazie dzieje się coś innego, to polecam Wam Pakt z Diabłem.

Plusy
Ciekawie napisana instrukcja
Piękne rysunki
Mechanika handlu w skrzynkach
Świetnie sprawdzająca się aplikacja
Minusy
Brak insertu – bałagan w pudełku
Słaba jakość kart
Gra tylko w wariancie 4 osobowym
7/10

Ocena: 7/10

Dziękujemy Wydawnictwu Rebel  za przekazanie egzemplarza do recenzji!
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Blood Rage, pierwsza gra z mitologicznej trylogii Erica Langa. Jak gra sprawdza się po latach? Wysokie miejsce w rankingach podpowiada, że tak. Sprawdzamy!

Inventions: Ewolucja idei to zaawansowana gra euro. Gracze będą tworzyć idea, które następnie przekształcą w wynalazji, by ostatecznie ujawnić je światu.