Recenzja: Gra dla młodych buntowniczek: O niezwykłych kobietach które zmieniły świat
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Gra dla młodych buntowniczek: O niezwykłych kobietach które zmieniły świat

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Wydarzenie Na mieście
Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja: Splendor Pojedynek — mistrzowie jubilerstwa

Mateusz Tabędzki

08/12/2022

Splendor to prawdziwa klasyka gier, niektórzy nawet uważają, że to nie jest tak właściwie gra, a mechanika. Wiele tytułów, które wyszło później, ogłaszano mianem Splendorkillerów, gdzie są teraz? Sprawdźmy więc, czy Splendor Pojedynek okaże się prawdziwym Splendorkillerem 😉 Zapraszamy serdecznie na recenzję dwuosobowej wersji tej gry, zobaczymy czy gra się w nią lepiej niż w podstawkę.

Autorzy: Marc André, Bruno Cathala
Ilustrator: Davide Tosello
Liczba graczy
: 2
Czas rozgrywki: 30 min.
Wiek: 10+
Wydawca: Rebel
Mechaniki: zbieranie zestawów, splendor po prostu 😉
SCD: 109 zł 

Sprawdź Splendor na stronie wydawcy!
Porównaj ceny na stronie Planszeo!
Odwiedź stronę Gramy w Planszowki!

Co znajdziemy w środku?

Pudełko gry Splendor Pojedynek jest zaskakująco małe, ale zawiera sporo elementów i do tego w fajnej wyprasce, mamy tutaj:

  • 67 kart klejnotów (podzielone na 3 poziomy)
  • 25 żetonów (po 4 w 5 kolorach podstawowych, 2 perły, 3 złota)
  • 4 karty monarchów (jak arystokraci wcześniej)
  • 3 zwoje przywilejów
  • plansza na żetony
  • kafelek z warunkami zwycięstwa
  • woreczek na żetony
  • instrukcja

Wszystkie karty, żetony i inne elementy są mniejsze w stosunku do zwykłej gry Splendor, są wykonane równie solidnie co podstawka, ale rozłożona gra (mimo wersji na 2 osoby) zajmuje podobną ilość miejsca.

Zasady i mechanika w grze

W grze Splendor Pojedynek gracze rozgrywają swoje tury naprzemiennie. Pozyskujemy kamienie szlachetne i zdobywamy punkty prestiżu, które przybliżą nas do zwycięstwa. W swojej rundzie możemy wykonać akcje opcjonalne, są to:

  • wydanie zwoju przywileju – pobieramy 1 dowolny znacznik, oprócz złota
  • uzupełnić planszę żetonami z woreczka – przeciwnik pobiera zwój

Następnie musimy wykonać jedną z akcji głównych, są to:

  • pobieramy do 3 znaczników z planszy (sąsiadujące, muszą być w jednej linii, bez złota), jeśli pobierzemy 3 te same kolory lub 2 perły to przeciwnik otrzymuje zwój
  • rezerwujemy kartę (tak jak w zwykłym Splendorze)
  • kupujemy kartę (tak jak w grze podstawowej)

Gra toczy się do momentu, aż któryś z graczy nie spełni 1 z 3 warunków zwycięstwa, które widnieją na kafelku zwycięstwa:

  • 20 punktów
  • 10 koron na kartach
  • 10 punktów na kartach jednego koloru

Jak widać, gra posiada teraz planszę z żetonami, które pobieramy w sposób trochę inny niż w zwykłej edycji, dodatkowo niektóre karty poosiadają akcje dodatkowe i/lub symbole koron, które są czymś na wzór Avengers ze Splendor Marvel. Potrzebne są też one do pozyskania dodatkowych kart Monarchów (coś jak Arystokraci w edycji zwykłej).

Jedną z podstawowych mechanik jest tu po prostu zbieranie kart, które pozwalają nam kupić kolejne karty taniej, zwłaszcza takie, które dobrze punktują. Podobne tytuły to między innymi Gizmos, Century i  Majestat.

Skalowalność i regrywalność

Skalowalność
Gra jest tylko na 2 osoby, także ten akapit pomijamy 😉

Regrywalność
To ile razy grałem w zwykłą edycję Splendoru, nie jest do policzenia. Zwłaszcza że oprócz partii klasycznych, zdarzało się trochę grać na BGA, a nawet zorganizować kilka turniejów. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że gra jest mocno powtarzalna, schemat jest identyczny, a tylko kolory się zmieniają. Staramy się zebrać żetony na początkowe karty, a potem mając już trochę „zniżek” kupować te bardziej wartościowe. Na pewno fajnym zabiegiem jest możliwość wygrania na 3 sposoby. Dodatkowe akcje, wprowadzone w tej edycji, razem z koronami, balansują wartość  kart, co skutkuje różnymi strategiami i ciągłym reagowaniem na sytuację na stole i dostosowywaniem się do niej.

Wszystko to powoduje, że Splendor Pojedynek wydaje się grą mocno regrywalną, a każda partia jest inna, mimo że nie do końca może to tak wyglądać z perspektywy osoby trzeciej. Mnie złapał też syndrom jeszcze jednej partii, gdzie po skończonej rozgrywce chętnie siądę do gry ponownie, zwłaszcza że gra nie jest długa.

Wrażenia z rozgrywki

Nie będę ukrywał, że oczekiwania wobec gry Splendor Pojedynek, były bardzo duże. Jest to jedna z ulubionych gier żony, mamy w domu i dodatek Miasta do edycji zwykłej, a także wersję Marvel. Ja oczywiście również chętnie siadam do tego tytułu, więc wersja stricte dla dwóch graczy, czyli dla nas, musiała być dobra. Po prostu nie było innej opcji.

Już na samym początku zszokowała mnie wielkość pudełka, jak coś tak małego mogło skrywać tyle elementów gry. Zmniejszone żetony, karty i wszystko jest tak kompaktowe, że grę można zagrać ze sobą prawie wszędzie. Potem sięgam po zasady, a tam okazuje się, że wygrywamy na kilka sposobów, a dodatkowo mamy mocny element interakcji w postaci zwojów przywileju, które otrzymujemy lub dajemy przeciwnikowi. I jeszcze te dodatkowe akcje, jak na przykład kolejna runda! Będzie się działo, robimy combo 😉

Bardzo podoba mi się podobny zabieg jak w Splendor Marvel, czyli „dowartościowanie” niektórych kart. Jest to bolączka edycji zwykłej, gdzie karty tego samego poziomu różnią się bardzo mocno „ceną” i niektóre z nich są po prostu bezużyteczne. Tutaj na droższych kartach korony lub fajne akcje specjalne, co powoduje, że prawie zawsze kupienie jakiejś karty ma sens (no oczywiście w zależności od strategii jaką obieramy). Ciężko się oczywiście tu wypowiadać bez rozegrania 100 partii i zagrania kilku turniejów, ale takie są moje odczucia w porównania z edycją podstawową do czterech graczy. 

Podsumowanie gry

Splendor Pojedynek to gra, na którą czekali wszyscy miłośnicy tej serii, którzy grają głównie w dwie osoby. A nawet jeśli nie czekali, to po zagraniu na pewno się nie zawiedli. Może jest tu trochę więcej interakcji między graczami oraz więcej wybór, które trzeba dokonać, ale to wciąż świetna propozycja gry dla każdego w wariancie dla dwojga. Polecam z całego serca i idę grać kolejną partię 😉

Plusy
Małe kompaktowe pudełko
Fajnie zaprojektowana wypraska
Dobrej jakości wykonanie
Kilka dróg do zwycięstwa
Zbalansowanie kart tego samego rzędu w stosunku do edycji zwykłej
Mimo zmian, jest to wciąż stary dobry Splendor, a nawet lepszy!
Minusy
Więcej negatywnej interakcji nie każdemu przypasuje
Mam wrażenie, że na korony najłatwiej jest wygrać
9.5/10

Ocena: 9,5/10

Dziękujemy Wydawnictwu Rebel  za przekazanie egzemplarza do recenzji!
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.
Sprawdź grę w serwisie Gramy w Planszówki!

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka
Buntowniczki

Buntowniczki od Lucrum Games to karciana kooperacja dla od 2 do 6 osób z krótkim czasem rozgrywki, Tytuł nawiązuje do popularnej książki.

Król Taron za 6 tygodni przybędzie do więzienia, by dać szansę na wolność jednej z band. Zyskaj najwięcej punktów reputacji, by zasłużyć na atencję władcy.