Slajd powitalny

Witaj podróżniku!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Dżungla — puzzle i gra w jednym
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Dżungla — puzzle i gra w jednym

Gra Dżungla nazywana jest puzzlogrą – i to chyba najlepsze określenie tego co oferuje nam to piękne zielone pudełko.

Wydarzenie Na mieście
Turniej online
Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja: Wahadło — walka z czasem

Marta Reszka-Kujawska

14/11/2021

Nastał listopad. Długie jesienne wieczory spędzane w towarzystwie herbaty, nierzadko książki, kocyka, otuleni ciepłem kaloryfera z pięknymi złotymi widokami za oknem. Do tego sielankowego obrazu fanom gier planszowych brakuje jedynie dobrej planszówki i przepis na udany wieczór gotowy. Świetną propozycją uzupełniającą ten jakże pokrzepiający obraz listopadowych wieczorów jest gra Wahadło od wydawnictwa Albi. Dziś więc, z ogromną przyjemnością, biorę na tapet, tężę grę. Tak, to ostatnie zdanie zdecydowanie zdradza już moją ocenę, jednakże przekonacie się sami, że Wahadło jest warte uwagi, ale nie uprzedzajmy faktów.

Autor: Travis Jones
Ilustrator:
Robert Leask
Liczba graczy: 1-5
Czas rozgrywki: 60-90 minut
Wiek: 12+
Polski Wydawca: Albi
Główna mechanika: Worker Placement
SCD: 240zł
Porównaj ceny na Planszeo
Złam ten kod w serwisie Gramy w Planszowki

Kilka słów o twórcach gry Wahadło

Autorem gry Wahadło jest mało znany amerykański twórca Travis Jones. Szukając innych gier tegoż autora, niestety nie natknęłam się na żaden tytuł, a szkoda bowiem Wahadło jest naprawdę świetną grą, a jej autor wydaje się mieć duży potencjał i innowacyjne pomysły.
Irlandzki lustrator Robert Leask to również nieznany artysta, dla którego jest to pierwsza gra planszowa w karierze.  Tylko cieszy fakt, że pojawiają się nowi twórcy w naszym hobby i pozostaje życzyć samych sukcesów!

Co znajdziemy w pudełku?

W pudełku Wahadła znajdziemy następująco:

  • Dwudziestocztero stronnicową instukcję
  • Osobną instrukcję do gry dla 1 gracza
  • Kartę ze skrótem zasad
  • 1 planszę gry
  • 1 planszę rady
  • 10 żetonów 10-ciu głosów (po 2 na gracza)
  • 5 kart pomocy dla postaci zaawansowanych
  • 5 kart zestawienia akcji podwładnych
  • 1 kafel podsumowania rady
  • 56 kart prowincji
  • 10 kart osiągnięć
  • 40 kart forteli
  • 1 karta nagrody rady, dająca elitarnego podwładnego
  • 25 kart nagród rady
  • 5 końcowych kart nagród rady
  • 15 zwykłych podwładnych
  • 10 elitarnych podwładnych
  • 20 znaczników punktów zwycięstwa
  • 5 sześciokątnych znaczników przywilejów
  • 5 ośmiokątnych znaczników osiągnięć
  • 150 kostek zasobów
  • 50 znaczników głosów
  • 3 znaczniki czasu
  • 1 znacznik osiągnięcia legendarnego
  • Klepsydry: 1 fioletowa 3-minutowa, 1 zielona 2-minutowa, 1 czarna 45-sekundowa.

Oj tak, elementów gry jest naprawdę dużo. Zacznę od instrukcji. Mam wrażenie, że napisanie jej było wyzwaniem. Gra wydaje się skomplikowana, ma wiele elementów, trzeba opisać ją tak, by gracze od razu nauczyli się grać, bowiem jak już nadmieniłam podczas rozgrywki, nie ma czasu na sięganie po instrukcję i sprawdzanie, czy gra się poprawnie. Myślę, że autorzy poradzili sobie z tym zadaniem dobrze. Instrukcja jest dość długa, szczegółowa, nie pozostawia miejsca na wątpliwości, a nawet jeśli takowe by się pojawiły, na końcu możemy znaleźć stronę poświęconą pytaniom i odpowiedziom na nie. Najistotniejsze rzeczy napisane są wielokrotnie, ponadto w instrukcji znajduje się wiele uwag od autora oraz podsumowań dłuższych elementów. Jakby tego było mało, oprócz instrukcji, gracze dostają dodatkowo kartę ze skrótem zasad, aby w razie dłuższej absencji w świecie Dunyi móc szybko przybliżyć sobie zasady, bez kartkowania długiej instrukcji.

Instrukcja wykonana jest nieprzeciętnie. Napisana na papierze o wysokiej gradacji, od początku obcowania z Wahadłem dostarcza wrażeń dotykowych. Cóż, nic innego nie ciśnie mi się na usta, niż stwierdzenie, że jest wykonana szlachetnie, z ogromną dbałością o szczegóły. Podobnie sprawa ma się w wypadku pozostałych elementów gry. Wszelkie plansze i planszetki, a także tekturowe żetony i mnóstwo kart, wykonane są z najwyższej jakości papieru. Pozostałe elementy są plastikowe i choć osobiście fanem plastiku nie jestem (zdecydowanie drewniane znaczniki, pionki itp. są bliższe memu sercu) to trzeba oddać Albi co ich, bowiem plastik jest porządny i wydaje się, że znaczniki są dosłownie niezniszczalne. Na osobne miejsce zasługują trzy urocze klepsydry, można powiedzieć – główny element gry. Wykonane szczegółowo, o pięknym, choć prostym kształcie, nieubłagalnie odmierzają czas rund – według mnie element doskonały, który łączy fabułę i rozgrywkę, są niejako wisienką na wahadłowym torcie.

Fabuła i zasady gry Wahadło

„Podczas rozgrywki w Wahadło, każdy z graczy wcieli się w rolę szlachcica, walczącego o miejsce na tronie Dunyi. Każdy szlachcic w grze jest wyjątkowy (…) Gracze muszą mądrze wykorzystać swój czas: ten, kto okaże się najbardziej godny tronu podczas ostatniej rady, stanie się nowym Wiecznym Królem Dunyi.” Jak się pewnie domyślacie, cytat, który przytoczyłam, pochodzi z instrukcji do Wahadła i widnieje już na pierwszej jej stronie. Dlaczego jednak o nim wspominam – choć dzisiejsza gra jest typowym, kolokwialnie mówiąc, euraskiem, klimat, fabuła, grają sporą rolę. Owszem, w trakcie rozgrywki trudno skupić się na klimacie, pamiętajmy, że nie ma czasu na zbędne rozmyślania, jednakże wstęp od wydawcy, historia opowiedziana na początku instrukcji, a nawet sposób wykonania gry, bardzo stara się wprowadzić gracza do fantastycznego świata Dunyi. Twórcy gry poświęcili klimatowi naprawdę sporo uwagi, więc ja również pozwolę sobie na kilka słów o fabule gry, tym bardziej że do mnie przemawia i nie sposób nie docenić starań autora – z jednej strony gra euro, więc klimat gra drugorzędną rolę, z drugiej zaś historia opowiedziana, grafiki w grze, wykonanie – klimat jest odczuwalny, co zdecydowanie działa na plus! Wracając do fabuły – każdy z graczy wciela się w rolę szlachcica, który chce zasiąść na tronie Dunyi i zostać Wiecznym Królem. Sprawa nie jest jednak taka łatwa, nie każdy jest godny tego miana. W fantastycznym świecie trwa właśnie „Czas Zmian”, poprzedni Wieczny Król zniknął, nastał chaos i bardziej niż kiedykolwiek potrzeba dobrego władcy. Dlaczego jednak gra nosi tytuł Wahadło, w grze nawet nie ma elementu zegara – są klepsydry, ale to przecież ma się nijak do wahadła. Tytuł gry także jest elementem fabuły – gdy bóg pór roku i strażnik czasu Gahael, obdarował Surcila swoją mocą i uczynił go pierwszym Wiecznym Królem, wykuł także dla niego ogromny zegar, który będzie działał tylko, gdy na tronie Dunyi będzie zasiadał Wieczny Król. W momencie zniknięcia Króla, tytułowe Wahadło się zatrzymało i teraz czeka na godnego następcę Surcila. Jeśli takowy się znajdzie, wahadło ruszy, znowu zacznie odmierzać czas, co będzie symbolem rozpoczęcia nowej ery.

Na początku gry, każdy z graczy ma do dyspozycji dwóch podwładnych – jednego zwykłego i jednego elitarnego. Rozgrywka zaczyna się w momencie aktywowania klepsydr przy trzech rzędach z polami akcji. Oznacza to, że w tym momencie, akcje są niedostępne, nie można umieszczać na nich swoich podwładnych. Każda klepsydra odmierza inną długość czasu. Dopóty, dopóki klepsydry nie przesypią się, gracze mają czas na umieszczenie swoich podwładnych na dostępnych polach akcji oraz wykonywanie ewentualnych akcji dodatkowych, tj. np. zagranie kart forteli. W momencie przerzucenia klepsydry na pole, przy którym znajduje się już pionek, można wykonać akcję, po wcześniejszym opłaceniu jej kosztu. Dostępne pola akcji to: pozyskiwanie zasobów lub głosów, aktywowanie produkcji czy budowa prowincji. Nie będę opisywała każdej z nich, powiem jedynie, że zasoby, głosy czy budowanie prowincji (co w rezultacie ma prowadzić właśnie do pozyskania zasobów lub głosów) są potrzebne do wygrania gry, tj. do zdobycia awansów na czterech torach punktacji: siły, prestiżu, popularności i osiągnięcia legendarnego. W ogromnym skrócie tak właśnie wygląda rozgrywka. Zwycięzcą nie zostanie ten, który najszybciej dokonywał wyborów, lecz ten, który wykorzystał czas najefektywniej.

Mechanika, skalowalność i regrywalność gry

Wahadło jest grą przeznaczoną dla od 1 do 5 graczy. Jest to typowy worker placement, jednak to, co jest w tej grze nietypowe, to fakt, że gracze rozgrywają swoje akcje w czasie rzeczywistym, nie ma więc tur, gracze wykonują swoje ruchy w tym samym momencie, czas staje się najważniejszym zasobem w tej grze i liczy się każda sekunda. Przed rozpoczęciem rozgrywki istotne jest, by każdy z uczestniczących znał już dobrze zasady, nie ma czasu na pytania i wątpliwości. No dobrze, wiemy już, że dzisiejszy tytuł to worker placement w czasie rzeczywistym – hmm brzmi chaotycznie, jak to więc ugryźć? Już tłumaczę albo spróbuję po krotce wytłumaczyć i przybliżyć mechanikę gry. Tym samym chciałabym zaznaczyć, że aby zrozumieć grę, dowiedzieć się dokładnie jak wygląda rozgrywka, innymi słowy nauczyć się w nią grać, należy przestudiować instrukcję.

Gra Wahadło skaluje się naprawdę dobrze, fakt, że partie rozgrywa się w czasie rzeczywistym, sprawia, że takie niewygody jak czekanie na swoją kolej, kulejąca dynamika, bardzo długi czas rozgrywki, zniwelowano praktycznie do zera. Świetnie gra się zarówno w dwie, trzy lub cztery osoby, choć moim faworytem jest rozgrywka trzyosobowa. Nie znaczy to jednak, że podczas rozgrywki duo gra traci – emocje są wciąż żywe, a gra jest tak zbalansowana, by działała w każdym wariancie (dla dwóch graczy wybiera się nieużywany kolor i umieszcza się podwładnych w tym kolorze, na niektórych polach akcji. Aby więc wejść na takowe pole, gracz musi wysłać na nie elitarnego podwładnego). Możliwa jest również rozgrywka solo, w której wprowadza się dwóch automatycznych przeciwników. Do tej wersji rozgrywki została napisana osobna instrukcja.
W związku z tym, że każdy bohater, w którego wciela się gracz, jest inny, potrzebuje czegoś innego, by zwyciężyć, ma swoje mocne i słabe strony, gra jest regrywalna. Inne właściwości bohaterów są więc zdecydowanym plusem, dzięki nim każda rozgrywka wygląda inaczej i cele, które należy zrealizować, aby wygrać, także są inne. Dzięki temu, przy każdym kolejnym sięgnięciu po „Wahadło”, rozgrywka jest równie emocjonująca i wciągająca.

Wrażenia z rozgrywki w Wahadło

Pierwsze rozgrywki w grę Wahadło są, co tu dużo mówić, bardzo chaotyczne. Uciekający czas sprawia, że niekiedy nasze ruchy są nie do końca przemyślane, decyzje dyktuje czas. Podczas kolejnych partii jest już zdecydowanie lepiej, jesteśmy bardziej świadomi tego, ile czasu nam jeszcze zostało, co powinniśmy zrobić, a co możemy sobie odpuścić, jednak jak pisze wydawca: „aby móc grać w Wahadło, wszyscy muszą doskonale znać zasady” i jest to prawda, dlatego przed wzięciem gry do znajomych, należy zarezerwować sobie trochę czasu na dokładne wyjaśnienie zasad. Mimo wszystko, w grę Wahadło gra się naprawdę przyjemnie, mechanika gry sprawia, że grę można nazwać imprezową i właśnie z takim podejściem najlepiej się w nią gra. Wahadło w ostatecznym rozrachunku nie oceniam jako ciężką czy palącą zwoje mózgowe – choć po przeczytaniu instrukcji myślałam, że właśnie taka będzie. Gracze nie mają specjalnie czasu na wyszukane, przemyślane strategie, nie są też w stanie kontrolować błędów innych, teoretycznie w grze tej da się stosunkowo łatwo oszukiwać, bo nikt nie ma czasu nas sprawdzić (lepiej nie mówić tego nowym graczom). Jednakże potencjalne błędy wynikają raczej z nieznajomości zasad niż chęci oszukania, tak czy inaczej, trzeba założyć, że w początkowych partiach błędy będą się zdarzały i warto poświęcić więcej czasu na dokładne wyjaśnienie reguł gry i rozegranie pierwszej partii bez liczenia czasu.

Podsumowanie

Słowem podsumowania, czy warto poświęcić czas i pieniądze dla Wahadła? Moim zdaniem, zdecydowanie tak. Gra jest inna, (w dobrym słowa tego znaczeniu), spora dynamika, lekka presja czasu, piękne wykonanie… Cóż tu dużo mówić, gra zdecydowanie powinna wylądować na stołach planszówkowiczów, jestem przekonana, że u wielu z Was okaże się strzałem w 10!

Ogólnie rozgrywki w Wahadło są naprawdę ciekawe, nietuzinkowa mechanika jest swoistą odskocznią od popularnych gier na rynku, imprezowy klimat, interesująca historia, piękne elementy gry cieszące oko – to wszystko sprawia, że w mojej ocenie gra zasługuje na 8 gwiazdek w skali 1-10.

Plusy
nietuzinkowa mechanika
piękne wykonanie gry
jasna, przejrzysta instrukcja
ilość elementów w pudełku
skalowanie
fabuła
Minusy
spora chaotyczność pierwszych rozgrywek
plastikowe elementy (to jedynie moja subiektywna ocena, po prostu uwielbiam drewniane znaczniki)
spora cena
8/10

Ocena: 8/10

Dziękujemy Wydawnictwu Albi  za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Więcej informacji o grze znajdziesz na Gramy w Planszówki

Porównaj oferty i dowiedz się więcej o grze w serwisie Planszeo

Komentarze

Dodaj komentarz

Podobne wpisy GE3Ka

Gra Dżungla nazywana jest puzzlogrą – i to chyba najlepsze określenie tego co oferuje nam to piękne zielone pudełko.

W grze Kingdom’s Candy Monsters wcielamy się w cukierkowych i zachłannych na cukier rzezimieszków. Kupujemy potwory oraz korzystamy z ich unikalnych zdolności.