Recenzja: Demeter — powrót dinozaurów
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Demeter — powrót dinozaurów

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Wydarzenie Na mieście
Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja: Wyprawa do El Dorado dodatek Demony Dżungli

Edyta Dzwonkowska

10/12/2021

Czy jesteście gotowi na nową, mroczną i pełną niebezpieczeństw Wyprawę do El Dorado? Tym razem Demony dżungli sprawią, że na trasie do bajecznie bogatej krainy zwanej El Dorado czyhać będą niebezpieczeństwa. Skutecznie utrudnią one wyprawę członkom ekspedycji. Czy jesteście gotowi na nową odsłonę tej bestselerowej gry od wydawnictwa Nasza Księgarnia? Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów, zapraszam do recenzji.

Autor: Reiner Knizia
Ilustrator: Vincent Dutrait
Liczba graczy: 2-4
Czas rozgrywki: 60 min
Wiek: 10+
Polski Wydawca: Nasza Księgarnia
Głowna mechanika: Budowanie talii
SCD: 80 zł
Porównaj ceny na Planszeo
Demony Dżungli w serwisie Gramy w Planszówki

Sprawdź również podstawkę, dodatek nie jest samodzielną grą!

Kilka słów o twórcach

Reiner Knizia to wielokrotnie nagradzany nieetatowy projektant gier planszowych pochodzący z Niemiec. Ukończył doktorat z matematyki, a wcześniej pracował w branży finansowej. Obecnie od wielu lat mieszka w Anglii, gdzie zajmuje się głównie tworzeniem gier planszowych. Na swoim koncie ma ponad 200 tytułów, z czego większość to tzw. gry euro. Reiner Knizia tworzy tytuły zarówno dla młodszych, jak i starszych graczy, do wydanych w Polsce należą między innymi: Pędzące żółwie, Wiedźmia skała, Kosmiczni piraci, Laguna, Gra o tron, Spor o Bór, Tajemnicze podziemia oraz wiele, wiele innych.

W klimat gry wprowadzają również barwne i klimatyczne ilustracje autorstwa Vincenta Dutrait. Na swoim koncie ma ilustrowanie gier takich jak Robinson Crusoe, Holi: Festival of Colors, Rising, Amazonia, jak również innych.

Co w pudełku dodatku Demony Dżungli

  • 2 nowe blokady
  • 3 nowe płytki terenu z tunelami
  • Baza
  • 18 nowych żetonów jaskiń
  • 12 nowych kart wyprawy
  • 4 karty towarzyszy podróży
  • 10 kart bohaterów
  • 15 kart demonów
  • 20 znaczników klątw
  • Oczywiście znajdziemy w nim również niedługą instrukcję w języku polskim.

Kilka słów o zasadach rozgrywki

Gra jest dodatkiem do podstawowej wersji, zatem na początku przytoczę ogólne zasady. Celem gry jest odkrycie bajecznie bogatej krainy zwanej El Dorado jako pierwszym. Z dostępnych płytek terenu układa się dowolnie lub wedle wskazówek z końca instrukcji, planszę tworzącą trasę do tytułowego El Dorado. Każde pole wymaga w zależności od jego rodzaju, wymaga do przeprawy innego przedmiotu. Aby pokonać dżunglę, należy użyć odpowiedniej liczby maczet, aby przejść przez wioskę – monet, zaś do przeprawy przez rzekę przydadzą się wiosła. Na planszach znajdziemy również rumowiska – by na nie wejść, trzeba zapłacić odpowiednią liczbę kart, obozy – w tym wypadku tracimy określoną liczbę kart z ręki do końca gry, odkładając je do pudełka, jaskinie – z żetonami akcji specjalnych oraz góry, na które w podstawowej wersji gry nie można wchodzić. Pomiędzy planszami umieszczane są również blokady, które zdobywa gracz, który jako pierwszy do niej dojdzie i opłaci jej koszt. Blokady mają znaczenie w przypadku remisu, gdyż w takim wypadku wygrywa gracz z większą ich liczbą. W celu poruszania się po trasie należy używać kart, które możemy zdobyć z rynku. Znajdziemy tam karty maczet, wioseł i monet o różnych wartościach, ale również karty z akcjami specjalnymi. Zatem trzeba odpowiednio dobierać i odrzucać karty, aby stworzyć jak najlepszą talię, która doprowadzi nas do zwycięstwa.

Co do tej magicznej wyprawy wnosi dodatek? To właśnie on sprawia, że cała wędrówka staje się magiczna, a raczej demoniczna 😉 Do naszej wyprawy dołączają się towarzysze podróży. Każdy z graczy dostaje do swojej początkowej talii jednego z nich. Towarzysze dają każdemu graczowi inne możliwości poruszania się po mapie. Już na drugiej płytce terenu znajduje się również baza, po dotarciu do której mamy możliwość dobrania karty bohatera. Każdy gracz może odwiedzić bazę jedynie raz – losuje 3 karty bohaterów, po czym wybiera jednego z nich do swojej talii, a pozostałych wtasowuje z powrotem. Warto się tu udać, gdyż karty bohaterów dają naprawdę dużą moc poprzez możliwe do wykonania dzięki nim akcje. Ale czemu otrzymujemy aż takie ogromne wsparcie? Na trasie z dodatkiem czekają na nas dodatkowe przeszkody, takie jak klątwy i demony. Po wejściu na niektóre pola nie zostaje na nas nałożona klątwa. Mogą być one przeróżne: od zablokowania danego rodzaju kart lub dobierania demonów zapychających nam talię czy braku możliwości zagrywania jaskiń, aż po konieczność cofnięcia nas na trasie bądź odwrotnie – posunięciu do przodu pozostałych graczy. Także wydawać by się mogło, że klątw należy unikać szerokim łukiem, ale… No właśnie, jako że jest to magiczna przeprawa, w zamian za klątwy na niektórych polach możemy poruszać się podziemnymi tunelami, które niekiedy pozwalają nam ominąć wiele ciężkich do przejścia pól. Tak więc czasem kilka klątw może okazać się błahostką w porównaniu z trudem pokonania kosztownych pól terenu. W dodatku znajdują się również dodatkowe żetony jaskiń. Jedne pozwalają poruszać się po górach, co nie było możliwe w podstawowej wersji, inne pozwalają zakupić kartę znajdującą się poza rynkiem, chronią przed klątwami lub pozwalają pozbyć się demonów z ręki. Jeśli jesteśmy już przy rynku, w tym dodatku dochodzą dodatkowe 3 karty akcji: szaman, geolog i speleolog. Pozwalają oni chodzić po górach, dobierać karty jaskiń, lub przesuwać swój pionek na dowolne pole w zamian za klątwę. Wydawnictwo Nasza Księgarnia dorzuciło do gry, jeszcze dodatkowe 3 rodzaje kart: Przyrodnika, Plan trasy oraz List polecający, można ich używać równie jako urozmaicenie w podstawowej wersji gry 😊

Mechanika, skalowalność, regrywalność oraz porównania

Gra Wyprawa do El Dorado to typowy deck building, czyli budowanie talii. Zagrywamy i kupujemy karty, dzięki którym wykonujemy swoje akcje. Dzięki temu szybko możemy rozbudować dosyć skromną i słabą początkową talię gracza. W tym aspekcie podczas pierwszej rozgrywki gra wydawała się mocno zbliżona do Dominiona, jednak tam operujemy wyłącznie na kartach, a w wyprawie do El Dorado gracze toczą dodatkowo wyścig na planszy. Jeśli już o tym mowa, jak w większości planszówek występuje tu wyścig. Wygrywa gracz, który jako pierwszy osiągnie cel. Tu bardzo zbliżonym tytułem wydaje się Brzdęk, który również jest deck builderem i daje tyle samo frajdy co Wyprawa do El Dorado. Oba tytułu są bardzo popularne w naszym kraju, więc liczę, że tytuł od Naszej Księgarni doczeka się równie dużo dodatków co ten od Lucrum Games, a zaczęło się naprawdę świetnie!

Gra skaluje się naprawdę świetnie. Zarówno przy 3 i 4 graczach, skutecznie blokują oni sobie pola, czy podbierają karty z rynku. Zdecydowanie czuć oddech przeciwników na ramieniu. Podobnie jest również w rozgrywce na 2 graczy. Jest ona równie ekscytująca głównie z tego względu, że każdy z graczy ma do dyspozycji po 2 pionki. Ale wcale nie ułatwia to sprawy, nie można poświęcać jednego, by drugi szybciej przemierzał mapę. Wygrywa gracz, który pierwszy dotrze do El Dorado swoimi dwoma pionkami. Zatem wcale nie jest to prosta sprawa i przynosi równie dużo emocji i satysfakcji 😊

W kwestii regrywalności jest to majstersztyk! W podstawowej wersji gry mamy do dyspozycji 7 dużych i 2 małe płytki terenu, a w dodatku kolejne 3 duże, a każda z nich jest dwustronna! To pozwala na naprawdę różnorodne budowanie mapy, a co za tym idzie konieczność pozyskiwania innych kart w danym momencie, zupełnie inną trudność, strategię, ale też czas rozgrywki. W tej ostatniej kwestii możemy utworzyć mapę z zaledwie 4 płytek, a jeśli chcemy mieć maksimum wrażeń i mamy sporo czasu, możemy zastosować nawet wszystkie 12 płytek 😊

Wrażenia z rozgrywki

Demony dżungli to dodatek, który zdecydowanie dobrze uzupełnia i urozmaica podstawową wersję gry. Wciąż pozostajemy w atmosferze wyścigu i egzotycznej przeprawy, jednak dodatkowe klątwy i karty bohaterów dodały zdecydowanie dynamiki do rozgrywki. Pomimo klątw, które w pewnym stopniu blokują nasze możliwości poruszania się czy zagrywania żetonów lub kart, tunele pozwalają na sprawniejsze pokonywanie najtrudniejszych pól. Grając po raz pierwszy, każdy z nas obrał inną taktykę, jeden z graczy szedł bezpieczną trasą, rzadko skłaniając się do pobrania klątwy, kolejny wchodził na wszelkie możliwe pola klątw i korzystał z możliwości tunelów, inny zdecydował się grać głównie dzięki silnej karcie bohatera i możliwości pobierania darmowych kart z rynku, dzięki czemu uzbierał naprawdę potężną talię, która dodatkowo pozwalała zwiększać liczbę kart na ręku, ja natomiast postawiłam na jak najszybsze pozbycie się kart początkowych i pozyskanie nowych, następnie podążałam drogą czarnych panter, wykorzystując ich możliwości i klątwy. Ostatecznie każdy z nas szedł łeb w łeb, ale pod koniec okazało się, że zwycięzcą został kolekcjoner klątw, a zarazem łowca tuneli 😊 Zatem warto korzystać z nowych możliwości, jakie wnosi ten dodatek. Z racji przeróżnych akcji na kartach bohaterów, możemy obrać zupełnie inną taktykę przy każdej rozgrywce. Gra toczy się sprawnie, każdy ma czas na przemyślenie ruchu, podczas tur pozostałych graczy, ale wiadomo, zawsze może trafić się myśliciel, który wydłuży grę 😊

Podsumowanie dodatku Wyprawa do El Dorado: Demony dżungli

Demony dżungli to dodatek, który z pewnością zmienia spokojną podróż znaną z podstawowej wersji, w pełną niebezpieczeństw wyprawę. Klątwy i demony sprawiają, że trudniej jest zaplanować ruchy, rozgrywka staje się bardziej nieprzewidywalna, a my stajemy przed wyborem, czy podjąć ryzyko i pójść w nieznane, czy wybrać bezpieczną, pewną, ale zarazem dłuższą trasę. Dodatkowe karty, żetony, jak i możliwości sprawiają, że gra naprawdę wiele zyskuje. Zdecydowanie polecam ten dodatek! U młodszych graczy nie każdemu dziecku może spodobać się sporo negatywnych akcji i psucie planów, czy cofanie pionka świeżo po przeprawieniu się przez najcięższe pola, zatem może nie być odpowiednia dla najmłodszych o słabych nerwach 😉 Osobiście jednak uważam, że wprowadza to ciekawe urozmaicenie do rozgrywki, dzięki czemu sporo na tym zyskuje.

Plusy
Dużo dodatkowych i pomysłowych kart akcji
Zbalansowanie negatywnych efektów pozytywnymi kartami bohaterów i towarzyszy podróży
Zróżnicowanie podstawowych kart gracza poprzez wprowadzenie towarzyszy podróży
Niezwykły klimat towarzyszący rozgrywce, trzymający w napięciu
Duża regrywalność
Świetna rozgrywka niezależnie od liczby graczy
Minusy
Ze względu na sporo negatywnych akcji, może nie być odpowiednia dla najmłodszych graczy o słabych nerwach 😊
Wymaga dosyć sporo miejsca, ze względu na dużą pulę kart mogących wejść na rynek i duże kafle terenu
10/10

Ocena: 10/10

Dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Więcej informacji o grze znajdziesz na Gramy w Planszówki

Porównaj oferty i dowiedz się więcej o grze w serwisie Planszeo

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka
Demeter

Demeter to planeta, na której wciąż żyją dinozaury, a Ty jesteś naukowcem i masz za zadanie skatalogować gatunki. Czy uda Ci się zdobyć tytuł Dinoodkrywcy?

pociągi

Prezentujemy nową odsłonę z popularnej serii gier rodzinnych, a mowa o Wsiąść do Pociągu Widmo od wydawnictwa Rebel. Tym razem sieć kolei będziemy budować w Koszmarkowie.