Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja
Wsiąść do Pociągu: Paryż — miasto świateł

Mateusz Tabędzki

16/04/2024

Wsiąść do Pociągu: Paryż to nowa kompaktowa odsłona znanej serii gier. Tym razem przenosimy się do stolicy mody, miasta świateł. Określeń na Paryż jest kilka, to też jedno z najbardziej romantycznych miejsc (podobno), nic więc dziwnego, że to właśnie stolica Francji jest bohaterem kolejnej gry z serii. Na Radom czy Wejherowo w tej serii, raczej nie ma co liczyć 😉

No dobrze, jeśli już narobiłem sobie wrogów w dwóch miastach naszego kraju, czas przenieść się do przepięknego Paryża. Wsiadajcie do autobusu, kupujcie bilet i jedziemy na turystyczną wycieczkę po ciekawych miejscach. Czy będzie emocjonująco? Czy warto? No i najważniejsze, co nowego oprócz mapy? Postaram się odpowiedzieć na te i inne pytania w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury!

Zawartość gry
Wsiąść do Pociągu: Paryż

Małe kompaktowe pudełko, standardowa wypraska. Tak prezentują się najnowsze Pociągi, a dokładna zawartość wygląda tak:

🚂 plansza przedstawiająca mapę Paryża – ponownie widać, że jest ciasno, krótkie trasy, pola wyglądają nienaturalnie, bo są duże w skali całej planszy.
🚂 4 znaczniki punktacji i 64 plastikowe autobusy (nie wagony!) – po 16 w każdym z 4 kolorów gracza, gramy 15 a dodatkowy jest zapasowy. To jest jak zawsze fajna opcja!
🚂 20 kart biletów – trasy dają od 2 do 8 punktów, więc jest to w sumie spory rozrzut, ta losowość może wpływać na odczucia z rozgrywki i punktowania na koniec
🚂 46 kart lokomocji – 8 jokerów, 8 białych i po 6 w pozostałych kolorach. Dlaczego akurat taka proporcja? Ma to trochę związek z mapą oraz dodatkową zasadą rozgrywki, którą wprowadza ta edycja.
🚂 instrukcja w formie turystycznej broszury.

Wsiąść do Pociągu: Paryż prezentuje się bardzo ładnie, jakością i cenowo również jest na poziomie innych mniejszych edycji tej serii.

Skrót zasad gry
Wsiąść do Pociągu: Paryż

Ciężko o osobę, która nie grała nigdy w żadną edycję Pociągów, ale jeśli jest tu takowa, to opowiem w skrócie zasady gry, oczywiście na przykładzie stolicy mody 😉

Plansza to mapa Paryża, na której zaznaczone mamy różne punkty turystyczne, a między nimi trasę złożoną z kilku pól, na których będziemy umieszczać nasze plastikowe autobusy. Im dłuższą trasę zbudujemy, tym więcej punktów dostaniemy. Dodatkowo  punktować będziemy za karty biletów, które wymagają zbudowania trasy między dwoma konkretnymi punktami na mapie miasta.

Co można zrobić w swojej rundzie? Wybierany jedną z akcji:
– dobranie dwóch nowych karty lokomocji na rękę (lub jednego jokera)
– dobranie dwóch nowych biletów
– zbudowanie trasy

Budowanie trasy, czyli główna rzecz w grze, to odrzucenie z ręki takiej liczby kart, jak długą trasę chcemy zrobić. Mają one przypisane kolory, więc czarną trasę o długości 3 możemy zbudować z 3 czarnych kart (lub przy użyciu jokerów). Pozbywamy się z ręki kart, budujemy z naszych plastikowych elementów trasę na planszy i punktujemy 😉

Co nowego w tej edycji?
Układając trasy czerwone, niebieskie i białe, zachowujemy jedną kartę i gdy zbierzemy całą flagę Francji, dostajemy dodatkowe 4 punkty, a wszystkie 3 karty odrzucamy. To o tyle ciekawe, że trasy w tych 3 kolorach są krótsze, a więc “wymieniamy” autobusy za mniejszą liczbę punktów. Co dokładnie mam na myśli? Przykładowo, sumarycznie lepiej ułożyć 2 trasy długości 3 i zgarnąć 8 punktów (2 razy po 4), niż 6 tras o długości jeden, wartych łącznie 6 punktów.

Skalowalność i regrywalność
w grze Wsiąść do Pociągu: Paryż

Skalowalność
W najnowsze Pociągi możemy grać w od 2 do 4 graczy. Tak jak w inne wersje mini z tej serii. Tutaj również podwójne linie między punktami są niedostępne gdy gramy w dwójkę. Także jest jakieś przeskalowanie tytuły, które ma jak najbardziej znaczenie,  ponieważ zajmowanie sobie tras na planszy jest nieodłącznym elementem gier Wsiąść do Pociągu.

Na co jeszcze wpływa różna liczba graczy? Z biletów i kart lokomocji korzystamy wszystkich, niezależnie od liczby graczy. Tych pierwszych nie zabraknie, nawet jak jest nas czworo. Ciężko aby każdy dobrał tak dużo nowych tras przed końcem gry. Karty lokomocji tasować będziemy, niezależnie ile nas jest, mam na myśli stos kart odrzuconych jak się skończy ten do dobierania. Oczywiście częściej,  a przy niektórych specyficznych graczach, to nawet większość kart będzie na rękach, mogłoby być ich więcej. Powiedziałbym że jest ich tak na styk 😉

Regrywalność
Gry z serii Wsiąść do Pociągu nie mają zbyt dużej regrywalności, zawsze gramy tą samą planszę i układamy podobne trasy. Czy to przeszkadza w zagraniu kilku partii z rzędu? W żadnym przypadku, co pokazują przypadki, że są osoby które mają setki partii w Pociągi na jednej planszy. Regrywalność mamy tutaj w postaci różnych map, różnych wersji. Sam mam chyba 10 kartonów różnych edycji, a każda wprowadza też dodatkowe mikro zasady. Rozegrałem w Pociągi Paryż kilka partii i bawiłem się dobrze, chętnie usiądę do każdej kolejnej rozgrywki, bez poczucia, że gra mi się znudziła, nawet jeśli za każdym razem robimy to samo.

Wrażenia z rozgrywek
we Wsiąść do Pociągu: Paryż

Najnowsza odsłona Wsiąść do Pociągu to doskonała przygoda, w której przenosimy się do przepięknego i romantycznego Paryża. Każda ta kompaktowa odsłona zapoznaje nas z turystyczną stroną, któregoś z ważniejszych i ciekawszych miast świata, zachęcając trochę do odwiedzin w przyszłości. Czy to zabieg marketingowy ustalony z wydawcą, nie mam pojęcia, ale możliwe.

Moje doznania z rozgrywek w każdą edycję Pociągów są zawsze przyjemne, lubię tę serię, mam dużo różnych pudełek i w pewnym stopnie kolekcjonuję te gry. Czy gry są do siebie podobne? Jak najbardziej, ale nie mam dużych oczekiwań wobec gier Wsiąść do Pociągu, ma to być przyjemna, prosta i familijna rozgrywka, która umili wieczór z żoną, jest dobrą propozycją dla mniej planszowych znajomych oraz jako zakończenie wieczoru gier.

Paryska edycja wyróżnia się na tle innych gier z serii tym, że dodatkowo punktujemy za konkretne kolory tras, te związane z flagą Francji, ale czy 4 punkty za zbudowanie konkretnych połączeń, które może niekoniecznie zgadzają nam się z biletami, to dużo? Z moich doświadczeń jesteśmy w trakcie całej rozgrywki zapunktować może z 2 razy, te 8 punktów to nie dużo, ale może być kluczowe i trzeba rozważnie zaplanować sobie połączenia.

Czy sięgnę chętnie ponownie po Wsiąść do Pociągu: Paryż? Jak najbardziej ten tytuł zabierać będę w najbliższym czasie na nasze otwarte spotkania z grami i festiwale. Szybka rozgrywka, fajnie działa na 2 osoby, proste zasady, które łatwo wytłumaczę każdemu, będę polecać i wam również polecam sprawdzić 😉

Podsumowanie gry
Wsiąść do Pociągu: Paryż

Wsiąść do Pociągu: Paryż to najnowsza propozycja z serii, którą ma dla nas wydawnictwo Rebel. Czy warto po nią sięgnąć? Myślę, że fanów Pociagów, którzy tak jak ja, zbierają każde pudełko, przekonywać się muszę. Natomiast tych, którzy serii nie znają, polecam sprawdzić tę edycję lub Berlin albo San Francisco, które również recenzowaliśmy. Gra nie jest droga, ale jej wykonanie i gameplay jest ponad sugerowaną cenę.

Na zakończenie powiem tak, warto mieć w swojej planszowej kolekcji, chociaż jedno pudełko z serii Wsiąść Pociągu, jest tylko jeden problem… jak nam się podoba i się wciągniemy, zapragniemy mieć wszystkie, a to już sporo miejsca na kallaxie oraz wydatek dla portfela! A wszystko zaczyna się od gry w cenie obiadu dla dwóch osób z pobliskiej restauracji 😉

Plusy
Prosta i szybka rozgrywka
Niska cena, dobra jakość
Kompaktowe pudełko
Przyjemna kolorystyka
Fajny aspekt dodatkowych punktów kosztem krótkich połączeń
Minusy
Duża rozbieżność w długości tras na biletach i punktacji
Gigantyczne pola połączeń względem wielkości samej mapy
Czasem odczucie małej liczby kart lokomocji w maksymalnym składzie

Dziękujemy Wydawnictwu Rebel  za przekazanie egzemplarza do recenzji!
Zerknij na ofertę w naszym lokalnym sklepie partnerskim Aleplanszówki!

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!