Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja: Dominion — Ojciec Deckbuildingu

Mateusz Tabędzki

25/04/2023

Dominion to pierwowzór gier typu deckbuilding. Dzięki wydawnictwu IUVI Games powraca na nasz rynek, razem z dodatkami. W wersję podstawową miałem przyjemność zagrać kilka lat temu i zachowałem ją w swojej kolekcji, co widać po pudełku i logo nieistniejącego już wydawnictwa GFP.

W dodatki nie miałem przyjemności zagrać, aż do czasu wznowienia serii, mamy już możliwość zagrać w Przystań, Złoty Wiek oraz Pieśń Nocy, a także Zdobycze, które miały swoją premierę 22 marca. W niniejszej recenzji przyjrzymy się grze podstawowej oraz dwóm pierwszym dodatkom.

Każdy, kto lubi gry z mechaniką deckbuildingu, powinien zagrać w Dominion, prekursora tego gatunku. Sprawdzimy też, czy gra się zestarzała, czy jednak może wciąż ma dużo do zaoferowania graczom.

Autor: Donald X. Vaccarino
Ilustratorzy: Matthias Catrein, Julien Delval, Tomasz Jedruszek
Liczba graczy: 2-4
Czas rozgrywki: 30 min.
Wiek: 13+
Wydawca: IUVI Games
Mechaniki: zarządzanie ręką, budowanie talii, zróżnicowane ustawienie początkowe kart
SCD: 179 zł (dodatki w tej samej cenie za pudełko co podstawka)
Sprawdź na stronie wydawcy!
Porównaj ceny na stronie Planszeo!

Co znajdziemy w środku?

Dominion to oczywiście karty, mnóstwo kart, przyjrzyjmy się bliżej tym elementom gry w wersji podstawowej (stara edycja):

  • 130 podstawowych kart Skarbów (Miedziaki, Srebrniki, Złoto)
  • 48 podstawowych kart Zwycięstwa (Posiadłość, Powiat, Prowincja)
  • 262 karty Królestwa (po 10 lub 12 sztuk jednego rodzaju karty)
  • 30 kart Klątw
  • 25 kart separatorów
  • podkładka Śmietniska
  • insert wraz z wkładką nazw kart
  • instrukcja

Mnóstwo kart w wersji podstawowej, mimo że sprawdzałem starą edycję, to nie różnią się one graficznie kartami, tak więc pewnie i zawartością również. Nowa wersja ma za to ładniejszą okładkę.

Zerknijmy dalej, do pudełka dodatku Dominion: Złoty Wiek:

  • 250 karty Królestwa (po 10 sztuk jednego rodzaju karty)
  • 24 karty podstawowe (12 Skarbów Platyna i 12 Zwycięstwa Kolonia)
  • 25 kart separatorów
  • 31 metalowych żetonów punktów zwycięstwa (wartości 1 i 5)
  • insert wraz z wkładką nazw kart
  • instrukcja

Mnie bardzo zaskoczył fakt tych metalowych monet w pudełku, bardzo fajne wykonanie, solidne i klimatyczne. Czuć, że się zdobywa punkty zwycięstwa!

Zajrzyjmy jeszcze do pudełka dodatku Dominion: Przystań:

  • 260 karty Królestwa (po 10 sztuk jednego rodzaju karty)
  • 12 kart Wyspy
  • 27 kart separatorów
  • 12 podkładek graczy
  • insert wraz z wkładką nazw kart
  • instrukcja

Każdy z dodatków to 300 nowych kart w porównaniu z 500 tych znajdujących się w podstawce. Jednak samych kart Królestwa jest porównywalna liczba. Widać więc jak duża jest różnorodność, regrywalność oraz możliwość budowania talii.

Zasady i mechanika w grze

Gra polega na budowaniu talii, każdy z graczy posiada identyczny startowy deck, na który składają się słabe karty, a w trakcie trwania rozgrywki zdobywamy nowe, mocniejsze karty do swojej talii.

Rozgrywka toczy się w następujących po sobie turach, a każda tura gracza składa się z 3 faz:

  • Faza Akcji

Zagrywamy jedną kartę z ręki, jeśli zagrana karta ma napisane +X akcji, to mamy oczywiście dodatkowe możliwości i zagrać możemy więcej kart dających nam profity.

  • Faza Zakupu

Zagrywamy dowolną liczbę kart Skarbów z ręki i możemy kupić jedną kartę. Tutaj analogicznie, jeśli mamy na zagranych kartach +X zakup, to możemy kupić więcej kart.

  • Faza Porządku

Zbieramy wszystkie zagrane karty oraz te niewykorzystane (nie możemy zatrzymać kart na kolejną turę) i odkładamy na stos kart odrzuconych. Następnie dobieramy 5 nowych kart z talii, na kolejną swoją rundę. Jeśli nie mamy z czego dobrać, tasujemy stos odrzuconych — klasyczny deck builder!

Bardzo ważne jest to i należy o tym pamiętać, że w grze Dominion możemy tylko zagrać bazowo jedną kartę akcji i kupić też tylko jedną. Jest to coś zupełnie innego, niż to, do czego przyzwyczaiły nas Hero i Star Realmsy.

To, co zasługuje na uwagę, jeśli mówimy już o mechanikach, które są większości znane, to fakt zróżnicowanego bardzo ustawienia startowego rynku. Możemy ustawić sobie pasjansa, albo rozgrywkę z mocną negatywną interakcją. Karty są bardzo zróżnicowane i dla każdego znajdzie się ulubiony zestaw startowy. A jest w czym wybierać, wybieramy 10 rodzajów Kart Królestwa z kilkudziesięciu. Sporo kombinacji!

O rodzajach kart powiemy sobie jeszcze trochę więcej w dalszej części niniejszej recenzji.

Skalowalność i regrywalność

Skalowalność
Dominion jest grą od 2 do 4 graczy i mogłoby się wydawać, że w zależności od liczby grających, ograniczamy wielkość stosów Kart Królestwa, albo zmieniamy ich liczbę. Nic takiego jednak nie ma miejsca, z wyjątkiem niektórych specjalnych kart jak np Klątwa. Osobiście rozgrywając partie w mniejszym i większym składzie, nie czułem dużej różnicy… albo inaczej, nie to miało wpływ na dynamikę rozgrywki, lecz wybór zestawu Kart Królestwa. Ten dosyć wąski zakres liczby graczy, jest jak najbardziej pasujący i gra się przyjemnie czy to w 2, czy to w 4 osoby. Gdzie oczywiście pojedynek będzie trwać krócej niż partia w maksymalną liczbę zawodników.

Regrywalność
O regrywalności Dominiona wspomniałem już przy okazji akapitu o zawartości pudełek, które nie ma co ukrywać, swoje zajmują na półce! Mamy w instrukcjach proponowany zestaw kart, ale potencjalny wybór 10 z kilkudziesięciu, to tak duża liczba, że wybierając je totalnie przypadkowo, prawie niemożliwym byłoby wylosowanie tego samego. Chociaż oczywiście nie każde ułożenie będzie miało sens i będzie pasować. Zwłaszcza że dodatki wprowadzają nowe mechaniki i nie tylko! Opcji jest dużo, a z każdym kolejnym pudełkiem korci nas, aby sprawdzić, co jeszcze zostało wymyślone i dodane do gry.

Wrażenia z rozgrywki

Dominion ma już swoje lata, nie oznacza to jednak że gra się zestarzała. Moim zdaniem to, co najbardziej uderza teraz, w porównaniu z czasami dekadę wcześniej, to fakt posiadania mniejszej ilości miejsca na półkach. Nie ma co ukrywać, że każde pudło z dodatkiem jest wielkości podstawki, posiadanie całej takiej kolekcji to duża przestrzeń w Kallaxie. Czy to źle? Zależy jak na to patrzeć, regywalności jest tu mnóstwo, syndrom kolejnej partii jest wyczuwalny. Ktoś jednak by powiedział, że ta gra to same karty, brak figurek, a zajmuje na półce tyle co solidny Kickstarter All-in.

Coś w tym jest, jednak wszystko zależy od tego jak postrzegamy ten tytuł i granie. Ja widzę tutaj kawał solidnej gry, świetnie zaprojektowane inserty, mnóstwo pomysłu na urozmaicenie mechaniki oraz jestem z tych osób, które jeśli im się coś podoba, nie szczedzą na tym miejsca na półce. Mówiąc to spoglądam na kolekcję Azula, Wsiąść do Pociągu czy Time Stories.

Oprawa graficzna nowych okładek jest przepiękna, czuję klimat motywów przewodnich dodatków, podczas kupowania i zagrywania kart. Symbolika jest czytelna, tekst jasny, a w razie czego w instrukcji mamy opisane dokładnie efekty działania kart. Ciężko mi się do czegoś przyczepić, oprócz faktu, że niektórzy mogą oczekiwać od gry czegoś więcej, lub też ich po prostu przerośnie mnogość opcji i dodatków, jakie ofertuje Dominion.

Kilka słów więcej o dodatkach

Przyjrzyjmy się jeszcze bardziej dodatkom, zacznijmy od tego, które wydawnictwo IUVI wydało jako pierwsze — Dominion: Przystań:

  • nowy typ kart akcji: Następstwo
  • podkładki Wyspy i Wioski Tubylców do odkładania kart

Ten dodatek koncentruje się trochę na przyszłych turach gracza, ponieważ mamy teraz karty, które dają efekt później. Dodatkowo występujące w pudełku podstawki gracza (Wyspa i Wioska Tubylców) pozwalają nam gromadzić karty na kolejne tury. Przypomina to trochę archiwizację w grze Keyforge, jestem więc prawie pewien, że tym dodatkiem Dominiona inspirował się twórca, Richard Garfield.

Zerknijmy dalej, na karty dodatku Dominion: Złoty Wiek:

  • specjalne karty Skarbu z dodatkowymi efektami
  • nowe karty podstawowe: Kolonia i Platyna
  • metalowe żetony punktów zwycięstwa do zdobywania punktów w trakcie trwania rozgrywki

Teraz, pisząc niniejszą recenzję, mam przez chwilę wrażenie, że Złoty Wiek oferuje więcej niż Przystań. Ale może po prostu jestem zauoroczony faktem znalezienia ponad 30 metalowych znaczników punktacji w pudełku z dodatkiem! W tym dodatku mamy możliwość pozyskać Platynę, kartę o jeszcze większej wartości niż Złoto, a także Kolonię, czyli kartę dającą jeszcze więcej punktów zwycięstwa! Nic dziwnego, że motywem przewodnim jest tu bogactwo, widać to również po koszcie nowych i potężnych kart Skarbów.

Podsumowanie gry

Dominion to prawdziwy klasyk, tak jak wspomniałem wcześniej, prawdziwy ojciec mechaniki deckbuildingu, każdy, kto zagrał w jakiś tytuł oparty na tych mechanizmach, powinien sięgnąć do korzeni i sprawdzić Dominiona. Robienie kombosów, zbieranie bogactw i pozyskiwanie punktów zwycięstwa, to jest to, co napędza rozgrywkę, a dobrze rozegrana tura, pełna potężnych akcji, daje nam mnóstwo satysfakcji.

Podsumowując, warto sprawdzić wersję podstawową gry Dominion, a jeśli nam się spodoba, sięgnąć po któryś z dodatków. Moim zdaniem dobrym pierwszym wyborem będzie Złoty Wiek, a potem sięgniecie po Przystań. Niezależnie jednak co wybierzemy, bez wątpienia jest to tytuł prosty w podstawach, idealny do wprowadzenia nowych graczy w świat mechaniki deckbuildingu. Bardzo się cieszę, że wydawca zdecydował się na wznowienie jego produkcji! Dziękujemy w imieniu graczy <3

Plusy
Coś dla fanów mechaniki deckbuildingu
Świetna wypraska z wkładką oznaczenia miejsca dla każdej karty
Ogromna regrywalność, zwłaszcza z dodatkami, mnóstwo układów startowych kart
Piękne okładki nowej edycji gry i dodatków 😉
Niski próg wejścia, sami sterujemy poziomem interakcji między graczami
Minusy
Gdzie trzymać te wszystkie dodatki? W 2023 ludzie mają mniej miejsca na półce niż w 2013 😉
Tak dużo kart do zakoszulkowania!
Mimo wszystko, mamy tą losowość w postaci dobierania kart z decku
9/10

Ocena: 9/10

Dziękujemy Wydawnictwu IUVI Games za przekazanie dodatków o recenzji!
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!