Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Smoki z głębin — wypłyń na szerokie wody!
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Smoki z głębin — wypłyń na szerokie wody!

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja:
Shards of Infinity

Daria Raczkowska

13/06/2023

Shards of Infinity to nowy tytuł od wydawnictwa Portal Games. W wolnym tłumaczeniu oznacza „Odłamki nieskończoności” i właśnie na tych odłamkach oparta jest fabuła gry. Przenosimy się do zupełnie nowego uniwersum, gdzie największym osiągnięciem ludzkości była Machina Nieskończoności. Ruchy oporu zniszczyły Machinę, a jej Odłamki spadły na dotychczasowe cywilizacje. Po czasie w różnych zakamarkach świata powstały nowe nacje: Homodeus, Splot, Knieja, Porządek.

Zapraszam Was do poznania nowego świata. Do zjednoczenia klanów i zdobycia władzy. Do uniwersum, które swoją premierę będzie miało na tegorocznym Pyrkonie.

Zapraszam do poniższej recenzji.

Co znajdziemy w środku?

W pudełku znajdziemy:

  • 4 plansze Postaci z licznikami Zdrowia i Biegłości
  • 128 kart, w tym:
    • Talia 88 Kart Centralnych (z czarną ramką) 
    • Talia 40 Kart Początkowych (28 Kryształów, 4 Miotacze, 4 Reaktory Odłamka, 4 Odłamki Nieskończoności)

Shards of Infinity to deck building, więc w pudełku znajdziemy oczywiście karty, bardzo dużo kart. Na szczęście są one bardzo dobrze oznaczone i nie ma problemu przy ich segregacji. Karty startowe z białą ramką, bez czytania ich nazw można oddzielić od reszty. Karty z mini dodatku załączonego do gry, mają szarą ramkę, a pozostałe czarną, więc rozdzielanie i przygotowywanie kolejnej rundy idzie sprawnie.

Dodatkowo w pudełku mamy plansze Postaci. Ich mechanizm rozpoznają na pewno te osoby, które znają Potwory w Tokio (wyd. Portal). Czyli mamy dwa pokrętła, którymi wskazuje się liczbę zdrowia i Biegłości. 

Do jakości zawartości nie mam zastrzeżeń. Rysunki oryginalne i nie znajduję podobieństwa w żadnym znanym mi uniwersum, ale podkreślę, że nie znam wszystkich. Samo pudełko ma w środku coś, co można by było nazwać insertem, ale i tak karty „latają po pudełku”, więc raczej nie spełnia swojej funkcji.

Zasady gry Shards of Infinity

Zasady Shards of Infinity nietrudno zrozumieć, jeżeli chociaż raz mieliście w ręku Deckbuilding. Głównym elementem rozgrywki są karty, a na nich wskazane są „zasoby”.  Podstawowe zasady dla tego typu gier opisywał Mateusz w Hero i Star Realms i Kasia w recenzji Star Wars: The Deckbuilding Games

Każdy gracz na start dostaje taki sam zestaw 10 kart. Na rękę z nich bierzemy 5, które rozpatrujemy w swojej turze w dowolnej kolejności. Zagrane karty odkłada się na stos kart odrzuconych i dobiera się kolejne pięć. Gdy osobista talia się wyczerpie, należy przetasować stos odrzuconych kart, który tym samym zastępuje nową talię osobistą.

Tura gracza dzieli się na trzy fazy. W Fazie Zagrywania rozpatrywane są “zasoby”, które mamy do uzyskania z kart na ręce. Wśród nich wyróżniamy: Zdrowie, Biegłość, Klejnoty i Moc, która wykorzystana może zostać w kolejnej fazie – Ataku. Moc zadaje obrażenia wskazanym przeciwnikom. Każdy na start ma 50 Zdrowia – jedno obrażenie to utrata jednego zdrowia. Ostatnią jest Faza zakończenia, podczas której porządkowana jest strefa gracza. 

Większość zasad i  akcji jest czytelnie opisane na kartach  i nie budzą wątpliwości, jak, co i kiedy powinno zadziałać. W razie pojawiania się wątpliwości jest instrukcja. I tu wspomnę, że widać, że była tłumaczona. Miejscami są zwroty mało zrozumiałe lub jakby wyrwana z kontekstu, dlatego przy pierwszym czytaniu fabularnego opisu gry, nie byłam pewna, gdzie tak właściwie się przenoszę.  

Skalowalność i regrywalność

Skalowalność
Przy ocenie skalowalności Shards of Infinity kluczowym elementem może okazać się czas. Jeżeli chcemy posiedzieć przy stole dłuższą chwilę, warto do gry zaprosić większą liczbę osób. Jednak gdy komuś wyjątkowo źle pójdzie – będzie głównym celem przeciwników i szybko skończy grę, to przez resztę rozgrywki może się po prostu nudzić. Niestety instrukcja nie przewiduje żadnego uczestnictwa w grze dla osób, które odpadły. To jest główny argument, dlaczego moim zdaniem Shards of Infinity lepiej grać w dwie osoby. Wtedy po wyeliminowaniu jednego z graczy gra się po prostu kończy i można zacząć nową rozgrywkę. 

Regrywalność
Regrywalność w Shards of Infinity nie odbiega w moje ocenie od regrywalności wspomnianych już przeze mnie gier. Czyli nieskończona liczba kombinacji na rynku. Pomimo że każdy zaczyna z takim samym zestawem kart, to na końcu, każdy rozgrywa własna strategie. Myślę, że nikogo nie zdziwię, jak napiszę, że regrywalność oceniam bardzo dobrze.

Wrażenia z rozgrywki

Co do rozgrywki, Kasia całkiem niedawno recenzowała dla Was Star Wars, w które też miałam przyjemności zagrać. Z uwagi, że gry opierają się na tej samej mechanice, to ich przebieg jest bardzo podobny. Shards of Infinity wyróżnia się przede wszystkim sposobem zaznaczania liczby Zdrowia i Biegłości. Nie trzeba tu liczyć małych kostek, tylko mamy liczbę wskazaną na planszetce. Bez problemu zwiększamy lub zmniejszamy swoje zasoby, co jest lepiej widoczne dla nas, jak i przeciwników. W początkowych ruchach nie przywiązywałam zbyt dużej uwagi do Biegłości i dbałam, tylko aby stracić jak najmniej Zdrowia, jednak Biegłość jest ważna, jeżeli nasze ataki mają być mocniejsze. 

Wracając do różnic – kolejną  jest liczba graczy. Shards of Infinity daje możliwość gry w 4 osoby. Przy takim „tłoku” przy stole należy rozważnie zadawać ciosy. Mogą też tworzyć się „sojusze”, którego gracza wyeliminować najpierw. Ale i tak wygrywa tylko jeden gracz – ten który jako jedyny przeżyje. Karty klanów: specjalizują się w określonych zasobach. Na przykład Knieja może mnożyć Zdrowie, a splot – Moc. Warto zbierać jak najwięcej kart jednego klanu, ponieważ można uzyskać dodatkowe bonusy, nie tylko z kart zagrywanych z ręki, ale także z tych w stosie kart odrzuconych.

Jak w każdym deckbuilding, warto rozważyć jakich sojuszników zdobywamy, aby nie „zapchać” sobie ręki mało wydajnymi kartami. Rynek jest atrakcyjny, ponieważ możemy rekrutować postacie z sześciu dostępnych. Bardzo przydatną funkcją może okazać się rekrutowanie najemników – czyli po opłaceniu kosztu karty nie czekamy, aż trafi na rękę, ale jej funkcje wykorzystujemy od razu, a po akcji karta zostaje odłożona na spód talii Centralnej. Rzecz przydatna, szczególnie gdy chcemy zaskoczyć przeciwnika lub ograniczyć liczbę pozyskanych kart nie rezygnując z akcji.

Od czasu do czasu, można stworzyć całkiem rozbudowaną akcję i w jednej turze przesądzić o wyniku gry, i to właśnie szczególnie mi się spodobało w „Odłamkach nieskończoności”.

Wydawnictwo Portal już przy wersji podstawowej zaproponowało mini dodatek, który warto wprowadzić po paru rozgrywkach. Rozszerzenie przewiduje Walkę drużynową, Krwawą Jatką na 3 Graczy lub Wyzwanie dla Jednego Gracza. 

Podsumowanie Shards of Infinity

Shards of Infinity otwiera przed graczami nowy świat, ale o znanych zasadach. Pomimo że do tego typu gry ciężko wprowadzić coś nowego, to możliwość natychmiastowego wykonania akcji z pobieranej karty, czy rozwiązanie, jakim są plansz Postaci, mogą być zaskoczeniem. Myślę, że gra może spodobać się osobom, które nie są fanami żadnego z dobrze znanych uniwersum lub chcą poznać nowy świat. Oczywiście gra idealna dla osób lubiących mechanikę budowania tali i zagrywania kart.

Plusy
Szybko poznasz zasady
Wygodne wskaźniki
Mini dodatek
Nowa fabuła
Minusy
„Insert" w pudełku
(Jeszcze) niedoprecyzowane tłumaczenie instrukcji
7/10

Ocena: 7/10

Dziękujemy Wydawnictwu Portal Games za przekazanie egzemplarza do recenzji!
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Smoki z głębin to abstrakcyjna gra rodzinna. Naszym zadaniem będzie układanie smoków na planszy, usuwanie znaczników piratów oraz kontrola Morskich Królestw.

Bonsai to najnowszy abstrakt od FoxGames. Sprawdźmy, czy hodowanie kartonowego drzewka relaksuje tak samo jak dbanie o prawdziwą zminiaturyzowaną roślinę!