Recenzja: Demeter — powrót dinozaurów
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Demeter — powrót dinozaurów

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Wydarzenie Na mieście
Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja: Wielki Mur – odpieramy hordy!

Mateusz Tabędzki

24/07/2022

Wielki Mur to prawdziwie wielka gra, kawał solidnego worker placementu. Nie jest to jednak takie typowe euro, można odnaleźć tu pewnego rodzaju klimat. Mechaniki, które spajają ten tytuł w jedno, faktycznie mają sens i ciekawie się ze sobą komponują. Oczywiście gra nie jest pozbawiona minusów i to też takich, których można było uniknąć już przy produkcji, ale o tym później.

Zapraszam was do recenzji gry Wielki Mur wydawnictwa Awaken Realms, którzy do tej pory zachwycali nas tytułami z niesamowitą fabułą, klimatem i przepięknymi figurkami. Jak na tle tych gier odnajduje się ta pozycja? Zobaczmy.

Autorzy: Kamil Cieśla, Robert Plesowicz, Łukasz Włodarczyk
Liczba graczy: 1-4 (5 z dodatkiem)
Czas rozgrywki: 120-180 minut  (ale może wyjść i dłużej ;))
Wiek: 13+
Polski Wydawca: Awaken Realms
Główne Mechaniki: przydzielanie robotników, zajmowanie pól akcji, budowanie obszarów, kooperacja, przychód, kolejność akcji
SCD:  289 zł z meeplami lub 489 zł z figurkami
Porównaj na Planszeo
Wielki Mur w serwisie Gramy w Planszowki

Kilka słów o twórcach Wielkiego Muru

Zanim zacznę coś więcej o autorach, warto wspomnieć, że Kamil Cieśla, Robert Plesowicz i Łukasz Włodarczyk ponownie zasieli wspólnie do stołu, aby stworzyć grę, a efektem ich pracy jest Tamashii: Chronicle of Ascend, które kampanię miało w marcu tego roku. Widać, że chłopaki nie spoczywają na laurach!

Kamil i Łukasz mają na swoim pewne gry, ten pierwszy odpowiada za Siege Storm oraz Miodek, a ten drugi za Palec Boży. Dla Roberta Plesowicza natomiast Wielki Mur to debiut i muszę przyznać, że całkiem udany. Rozpoczęcie kariery jako twórca gier od takiego dużego tytułu? Wow!

Co znajdziemy w środku?

Wersja podstawowa Wielkiego Muru występuje w 2 wersjach, z meeplami lub z figurkami. Reszta elementów jest taka sama.

  • 96 figurek/meepli (po 24 na gracza)
    32 urzędników, 40 włóczników, 16 łuczników, 8 kawalerzystów
  • 208 kart (w tym karty do trybów solo, 2 graczy oraz kooperacji)
    karty hordy, rozkazów, artefaktów, doradców, generałów, taktyk, wydarzeń i dekretów cesarza
  • 294 znaczniki i żetony
    znaczniki graczy, 4 rodzajów surowców, ran, żetony hańby, honoru i 1 czasu
  • 4 zasłonki graczy z wypisanymi akcjami
  • 9 barykad
  • mur (9 kondygnacji, 3 rodzaje w 3 egzemplarzach)
  • plansza
  • instrukcja

Jak widać, mamy tu całe mnóstwo różnych kart, zasobów i elementów odpowiadających również konkretnym trybom rozgrywki.  Jest tylko jeden problem już na początku – złożone elementy muru nie mają swojego miejsca w pudełku, a szukając informacji w Internecie, jest to powszechny problem u każdego posiadacza Wielkiego Muru.

Krótko o zasadach Wielkiego Muru

Na łamach naszego serwisu chyba nie ma recenzji bardziej zaawansowanego tytułu niż Wielki Mur. Oczywiście Etherfields, zrecenzowane przez Kasię, również do gatewayów nie należy, ale zmierzam do pewnej konkluzji. Nie ma co nawet zagłębiać się bardziej w zasady gry, od tego macie filmiki na Youtube, a tu tak bardzo ogólnie przedstawię tryb rywalizacyjny na 4 graczy.

Gra trwa odpowiednią ilość rund (ale może i krócej), zależną od liczby graczy. A każda runda podzielona jest na 4 fazy, odpowiadające porom roku, wiosna, lato, jesień i zima. Na każdym z tych etapów dzieją się różne rzeczy na planszy, takie jak czyszczenie odświeżanie torów, wybieranie rozkazów, otrzymywanie dochodu czy faza ostrzału i szturmu jednostek.

Na czym dokładnie polega rozgrywka?

Wielki Mur mocno opiera się na mechanice worker placement, jednak mamy tu też walkę z hordami Mongolskich wojowników, a jako Chińscy generałowie, musimy obronić kraj, jednocześnie budując tytuły Wielki Mur. Wszystko to robimy wspólnie z innymi graczami.

Będziemy w tajemnicy wybierać kartę rozkazu (każdy z graczy startuje z takimi samymi kartami), a następnie wykonywać powiązane z nimi akcje.  Bardzo ważna jest tu kolejność graczy, która może się zmieniać w trakcie gry. Może się wydarzyć tak, że gdy przyjdzie nasza kolej, to nie mamy możliwości umieszczenia robotnika tam, gdzie byśmy chcieli, ponieważ wszystkie pola są zajęte.

W trakcie gry będziemy wznosić mur, ale też rekrutować wojowników, tych natomiast wysyłamy na odpowiednie karty hordy na planszy, a to daje nam surowce lub punkty zwycięstwa. Gdy pokonamy taką kartę, zgarnia ją (oraz punkty za nią) ten, który walczył najwięcej – mówiąc w skrócie. Współpracujemy, ale główna nagroda przypada jednemu graczowi.

A przecież powinniśmy współpracować! Bo jeśli tego nie zrobimy, to oberwie się wszystkim, ale oczywiście czasem warto mieć źle, bo sąsiad może mieć jeszcze gorzej 😉

Mechanika, skalowalność i regrywalność gry Wielki Mur

Mechanika
Jak wspomniałem wcześniej, Wielki Mur mocno opiera się na mechanice worker placement, czyli umieszczaniu swoich robotników na odpowiednich polach, które dają nam przeróżne bonusy, głównie surowce. Ciekawą opcją jest to, że niektóre pola, właśnie te, na których otrzymujemy surowce, odpalają się tylko wtedy gdy zostaną zapełnione wszystkie pola przy danej kopalni. Czyli jeśli jest miejsce na 6 robotników, to wszyscy gracze muszą położyć łącznie 6 robotników. Możemy też to zrobić sami, ale wtedy otrzymamy żeton hańby, taki sam jak gdy hordy Mongołów przedostaną się do wioski. Wstyd, ale bardzo ciekawy zabieg balansujący takie zagrania odnośnie pozyskiwania zasobów!

Skalowalność
Liczba rund jest powiązana z liczbą graczy, więc długość gry aż tak nie ulega zmianie. Jednak bez wątpienia ciekawsza rozgrywka jest w więcej osób. Jeden z dodatków umożliwia również rozgrywkę w 5 osób, a dodatkowy tryb solo oferuje nam pełne spektrum możliwości. Jedno jest jednak pewne, Wielki Mur to długi złożony tytuł, oferujący wiele możliwości rozwoju, zdobywania punktów i dróg do zwycięstwa. Trzeba więc być gotowym na partię, która potrwa cały wieczór i nic innego na stole się już nie pojawi. Dodatkowo w ostatniej rundzie albo i nawet wcześniej, możemy niekiedy być pewni tego, kto wygrał albo kto był ostatni w grze. Mam na myśli to, że tytuł może się dłużyć, nie mamy już co zrobić ciekawego na planszy i gramy pewnego rodzaju „statystów” na planszy.

Regrywalność
Wielki Mur wprowadza już od początku pewnego rodzaju asymetryczność między graczami, różnego rodzaju Generałowie i Doradcy, z licznymi umiejętnościami specjalnymi, które współgrają lub nie. Do tego dochodzą różne karty Hordy Mongolskiej. Wszystko to, serwowane w różnych kolejnościach podczas gry, daje nam odczucie, że każda partia jest inna. Gorzej się ma sprawa z artefaktami, czyli pewnego rodzaju celami na koniec gry – jest ich tylko 5, a losujemy 3 z nich. Daje to niezły kontrast różnorodności w zestawieniu z innymi taliami kart w tej grze.

Wrażenia z rozgrywki

Wielki Mur oczywiście wywarł na mnie wielkie wrażenie, nawet jeśli w moje łapki trafiła wersja z meeplami. I to nie jest tak, że figurki są czymś złym, ale po prostu działają raczej jako „upiększacz”, a nie coś niezbędnego dla tego tytułu. Cała gra jest zrobiona bardzo ładnie, klimatyczna plansza, nawet jeśli wydaje się na pierwszy rzut oka mało czytelna i szarawa. Wszystko jest na swoim miejscu, klarownie, co widać na początku pierwszej partii. Wspaniałe grafiki na kartach, mimo że załapanie całej ikonografiki trochę trwa i może sprawiać pewnego rodzaju problemy. Ale od czego jest instrukcja? Która jak już o niej wspominam, jest napisana w dosyć trudny sposób. Przydałyby się jakieś przykładowe rozgrywki, zobrazowanie fragmentów gry. A dostajemy praktycznie kilkanaście stron suchego tekstu, no ale od czego jest Youtube, prawda? 😉

Jeśli już jesteśmy na etapie wrażeń, to niektórzy Generałowie i Dowódcy sprawiają wrażenie albo zbyt mocnych, albo zbyt słabych. Jednym słowem czuć pewno niezbalansowanie w rozgrywce. Oczywiście wiem, że to wszystko pewnie wymaga większego ogrania, ale niektóre karty są bardzo sytuacje, a inne praktycznie już od początku dają nam fajne bonusy w każdej rundzie. Nie, żebym chciał na coś zrzucić to, że nie umiem wygrać w Wielki Mur, bo gra jest z niskim poziomem losowości, a dużo zależy od samych graczy. Jest to mimo wszystko wciąż świetny tytuł, który łączy wiele ciekawych mechanik, które wpasowują się dobrze w klimat gry.

Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o czymś, co mnie bardzo zaskoczyło w tej grze. Mam tu na myśli kolejność wykonywania akcji. Bardzo sobie cenie możliwość reagowania na to, co robią inni gracze, więc nie muszę być pierwszym na torze kolejności. A jeśli tytuł oferuje zmianę tej kolejności w trakcie, super sprawa! Wielki Mur również daje taką możliwość i okazuje się, że bycie pierwszym jest bardzo istotne. Obecny tu worker placement jest bardzo specyficzny, niektóre pola mają ograniczoną liczbę miejsc i odpalają się po zapełnieniu, więc ostatni gracz często nie ma już nic do powiedzenia, nie ma gdzie się dostawić i  może tylko szykować się na nową kolejkę akcji.

Podsumowanie gry Wielki Mur

Wielki Mur to interesująca pozycja dla fanów eurogier, doskonale wykorzystane mechaniki, klimat dawnych Chin, walki z Mongołami oraz wznoszenia muru. Tytuł bez wątpienia wymagający, dający dużo satysfakcji, ale i specyficzny z racji potrzebnej kooperacji i elementu walki ze wspólnym przeciwnikiem na planszy.

Gra, do której chce się wrócić, o ile posiada się kilka godzin wolnego czasu i chętnych znajomych z również wolnym wieczorem. Bez wątpienia będę chciał zobaczyć, co oferują dodatki do tego tytułu i nie dziwi mnie spory sukces kampanii crowdfundingowej.

Plusy
Różne tryby gry (rywalizacja, solo, kooperacja)
Świetne wykonanie samej gry i grafik
Stworzenie 2 wersji (meeple i figurki), dając możliwość wyboru
Liczne, pasujące mechaniki do klimatu gry oraz do siebie wzajemnie
Eurogra na zupełnie innym, wyjątkowym poziomie, dająca ogrom możliwości
Minusy
Brak przykładowych ilustracji z rozgrywki w instrukcji,
Mur niezbyt mieści się w Wielkim Murze 😉
Losowość z niezbalansowanymi kartami Generałów i Dowódców
9/10

Ocena: 9/10

Dziękujemy Wydawnictwu Awaken Realms  za przekazanie egzemplarza do recenzji.
Więcej informacji o grze znajdziesz na Gramy w Planszówki
Porównaj oferty i dowiedz się więcej o grze w serwisie Planszeo

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka
Demeter

Demeter to planeta, na której wciąż żyją dinozaury, a Ty jesteś naukowcem i masz za zadanie skatalogować gatunki. Czy uda Ci się zdobyć tytuł Dinoodkrywcy?

pociągi

Prezentujemy nową odsłonę z popularnej serii gier rodzinnych, a mowa o Wsiąść do Pociągu Widmo od wydawnictwa Rebel. Tym razem sieć kolei będziemy budować w Koszmarkowie.