Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja:
Szarlatani z Pasikurowic:
Szeptuchy i Znachorzy

Katarzyna Olech

09/11/2023

Szarlatani z Pasikurowic to lekka, kolorowa i przyjemna gra planszowa o warzeniu eliksirów, opierająca się na mechanice push your luck i bag building. Gracze wcielający się w tytułowych szarlatanów, dobierają składniki ze swoich woreczków i dodają je do kociołka. Czynią tak, dopóki nie uznają, że eliksir jest gotowy. Muszą jednak uważać, bo jeśli dodadzą zbyt dużo specjalnego składnika, kociołek eksploduje!
 
W tej recenzji skupimy się na dwóch dodatkach do Szarlatanów. Pierwszy z nich to Szeptuchy. Wprowadza on czarownice, które pomagają graczom wyjść z opresji i zdobyć dodatkowe punkty. Dzięki temu rozszerzeniu możecie również zaprosić do gry piątego uczestnika. Drugi dodatek nosi nazwę Znachorzy. Gracze będą mogli tworzyć esencje dla swoich pacjentów i zdobywać cenne bonusy.
 

Czy rozszerzenia do tak bardzo regrywalnej gry są potrzebne? Czy wynoszą one grę dla początkujących na wyższy poziom? Sprawdźcie sami! Zapraszam do recenzji!

Co znajdziemy w dodatku Szeptuchy?

Rozgrywka z dodatkiem Szeptuchy pozwala na dołączenie do gry piątego gracza. Otrzymuje on wszystkie komponenty w czarnym kolorze. Wśród nich znajdziecie:
▪️ 1 kociołek, czyli planszę gracza, 1 butelkę, 1 czarny woreczek, 2 znaczniki kropelek, 1 znacznik szczura, 1 znacznik punktów oraz 1 pieczęć punktów.
 
Oczywiście nie zabraknie również nowych elementów takich jak:
▪️ 7 dwustronnych ksiąg składników oraz dodatkowej księgi z dynią o wartości 6! Wśród nich pojawi się także nowy składnik — kwiat paproci, który nie ma wartości!
▪️ 153 znaczniki składników oraz 20 rubinów — znacie je z podstawowej wersji gry. Dodano więcej tych samych żetonów ze względu na piątego gracza. Dołączono oczywiście dynię o wartości 6 oraz kwiat paproci.
▪️ 12 płytek szeptuch (4 płytki na jedną szeptuchę) oraz 15 monet (po 5 w trzech kolorach). Jest to największa innowacja tego dodatku. Szeptuchy wyciągają rękę do graczy, gdyż za drobną opłatą mogą użyć swoich zdolności i pomóc wyjść z opresji. Do zapłaty używa się dodanych w rozszerzeniu monet.
▪️ 5 misek — nowy element, który nagradza graczy, którzy wypełnili kociołek w pełni. Dzięki miskom możesz zdobyć więcej punktów zwycięstwa.
 
Nowe elementy pasują do tych z gry podstawowej. Miski wpasowują się do kociołka. Nowe składniki mają te same kolory.

Skrót zasad dodatku Szeptuchy

Przygotowanie dodatku Szeptuchy jest bardzo łatwe. Rozkładamy podstawową wersję Szarlatanów z Pasikurowic wg instrukcji. Pomarańczową księgę należy zastąpić nową dynią o wartości 6. Można do gry dołączyć nowe księgi pozostałych składników.  Każdy z graczy otrzymuje również 3 monety szeptuch (po jednej w każdym kolorach) oraz płytkę miski. Losowo należy wybrać po jednej z trzech rodzajów płytek szeptuch i położyć na stole. Pozostałe szeptuchy nie biorą udziału w tej rozgrywce.

Rozgrywka toczy się wg zasad gry podstawowej, z kilkoma wyjątkami.

  1. Gracze mają możliwość przekupienia każdej z szeptuch, aby ta im pomogła. W tym celu gracz odrzuca odpowiednią monetę i wykonuje akcję przypisaną do wybranej szeptuchy.
  2. Gdy gracz dotrze składnikami do ostatniego pola w kociołku, może dalej wyciągać żetony z woreczka. Zdobyte żetony (o ile nie spowodowały eksplozji) należy wykładać na płytkę miski. Składniki w misce nie wywołują żadnych akcji, jednak wartości białych znaczników nadal się liczą do eksplozji. Gracze, którzy mają znaczniki w misce, otrzymują dodatkowe punkty równe połowie wartości składników w misce. Każdy, kto dotarł do ostatniego pola w kociołku, może rzucać kostką bonusową.
  3. Nowy składnik – kwiat paproci – ma zmienną wartość wg opisu w księdze. Dynia o wartości 6 wciąż nie ma żadnej akcji, jednak przesunięcie się aż o sześć pól to duży krok.

Rozgrywka kończy się po 9 rundzie. Tytuł najlepszego szarlatana otrzymuje gracz z największą liczbą punktów.

Co znajdziemy w dodatku Znachorzy?

Znachorzy wprowadzają do rozgrywki nową planszę fiolek znachora, w której powstają przeróżne esencje na najdziwniejsze objawy. Rozszerzenie uwzględnia już piątego gracza. W tym dodatku znajdziecie:
▪️ 5 fiolek znachora oraz 5 znaczników esencji,
▪️ 2 dwustronne księgi kwiatu paproci,
▪️ 8 kart i znaczników pacjentów oraz 20 kart esencji, czyli nowości. W przygotowaniu rozgrywki losowane są 3 karty pacjentów. Na ich podstawie gracze dobierają sobie kartę esencji i umieszczają je na planszy fiolki. W zależności od tego, jak daleko przesuną znacznik esencji na planszy, będą mogli skorzystać ze wskazanej na karcie akcji. W większości przypadków wiążą się one ze zdolnościami na kartach pacjentów.
▪️ 20 kart wróżki — dodatkowe karty wróżek urozmaicają rozgrywkę oraz uwzględniają zmiany zaistniałe w obu dodatkach.
▪️ 30 znaczników kwiatu paproci oraz 40 białych znaczników, które należy traktować jako zapasowe.
 
Podobnie jak w przypadku Szeptuch, to rozszerzenie również jest kompatybilne z podstawową wersją Szarlatanów. Fiolki znachorów idealnie wpasowują się kociołek. Kolory składników są identyczne. Grubość kart pacjentów odpowiada innym płytkom. Jednak zauważyłam, że nowe karty wróżki mają trochę inne rozmiary. Pasują w jeden typ koszulek, jednak nowe karty są milimetr wyższe i mają inaczej zaokrąglone rogi. Tasując karty bez koszulek czuć różnicę i trochę mnie to irytowało, więc czułam potrzebę zakoszulkowania.

Skrót zasad dodatku Znarzochy

Jako znachorzy będziecie leczyć chorych pacjentów, których sami sobie dobierzecie. Pomóc im mogą wytwarzane przez Was esencje. Za tworzenie tych esencji będziecie otrzymywać specjalne bonusy.

Przygotowanie gry wygląda tak samo, jak do gry podstawowej. Karty wróżki z dodatku oraz z podstawki należy zmieszać ze sobą i potasować. Karty, które mają oznaczenie fiolki lub kapelusza odnoszą się rozszerzeń. Jeśli gracie bez nich, usuńcie nadmiarowe karty. Każdy z graczy dokłada nad kociołkiem nową planszę – fiolkę znachora. Kładzie znacznik esencji na polu 0 oraz bierze zestaw kart esencji. Losuje się 3 znaczniki pacjentów, a następnie każdy wybiera jednego i kładzie odpowiednią kartę esencji na swojej fiolce znachora. Kilku graczy może wybrać tego samego pacjenta. Karta esencji przedstawia bonusy, jakie gracz otrzyma, gdy znacznik esencji dotrze na odpowiednie pole.

Losowanie składników i układanie żetonów w kociołku przebiega tak samo, jak w grze podstawowej. Po zakończeniu tej części i przed rozpoczęciem fazy ewaluacji gracze przeprowadzają pozyskiwanie esencji. Nowa faza przebiega niezależnie od tego, czy kociołek gracza wybuchł, czy nie. Znacznik esencji należy przesunąć o tyle pól, ile różnych kolorów składników znajduje się w kociołku (białe składniki się nie wliczają). Znacznik przesuwa się również, gdy w kociołku zbierzemy wartość białych żetonów równą 7 oraz gdy kociołek sąsiada wybuchnął. Gracze sprawdzają, gdzie wylądował znacznik esencji oraz analizują, do jakiej akcji przypisane jest to pole. Na każdej karcie pacjenta znajdują się różne bonusy, które otrzymują gracze w tej lub w przyszłej rundzie. W ostatniej rundzie gracze nie otrzymują przypisanych do kart bonusów, lecz otrzymują punkty zwycięstwa.

Po fazie pozyskiwania esencji następuje faza ewaluacji, która przebiega tak, jak w grze podstawowej. Gra kończy się po 9 rundzie. Zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów.

Skalowalność i regrywalność

Skalowalność
Szarlatani z Pasikurowic z dodatkami działają bardzo dobrze w każdym składzie osobowym. W tej grze akcje wykonywane są jednocześnie, więc nawet w pięcioosobowym składzie gra trwa około godzinki. Dodatek Znachorzy może nieco wydłuża ten czas, ale wciąż to wpływ nowej fazy gry, a nie liczba graczy. Grając w dwójkę przesuwanie żetonu esencji, gdy sąsiad wybuchł, może jedynie mieć jakikolwiek wpływ na czynniki gry, poza tym reszta akcji jest niezależna od liczby graczy. Mimo to uważam, że optymalny skład to 4-5 osób. Dla mnie Szarlatani z Pasikurowic to gra imprezowa, więc im graczy jest więcej, tym przy stole weselej!

Regrywalność
W recenzji gry podstawowej pisałam, że w Szarlatanach z Pasikurowic jest masa regrywalności. Sprzyja temu dużo ksiąg ze składnikami do wyboru, karty wróżki oraz wszechobecna losowość. Gra z dodatkami, czy to Szeptuchami, których jest kilkanaście do wyboru, czy to ze Znachorami, którzy wprowadzają całkiem nowy element, regrywalności jest jeszcze więcej.  Nawet nie umiem sobie wyobrazić ani tym bardziej opisać. Myślę, że każda partia w Szarlatanów z rozszerzeniami będzie wyjątkowa!

Wrażenia z rozgrywki

Szarlatani z Pasikurowic oczarowały mnie od pierwszej rozgrywki. Nie spotkałam się jeszcze z takimi przyjemnie działającym tytułem push your luck. Dodatkowo sama gra podstawowa już jest kopalnią regrywalności. Dwa warianty rozgrywki, po cztery księgi składników i nieodzowna losowość, sprawiająca, że każda rozgrywka wygląda inaczej. Czy można chcieć czegoś więcej? Zawsze można! I to właśnie otrzymujecie w rozszerzeniach Szaptuchy oraz Znachorzy!

Pierwszy dodatek, czyli Szeptuchy wprowadza do gry piątego gracza. Rozgrywka w nowym pełnym składzie wcale się nie wydłuża, gdyż, jak zapewne wiedzie, wszystkie fazy podczas tur wykonuje się jednocześnie. Dodatkową zawartością są płytki szeptuch wraz z monetami, które pomagają nam wyjść z opresji albo odblokowują jakąś dodatkową opcję w grze. Ta użyta w odpowiednim momencie może mieć ogromne znaczenie w końcowej punktacji. Niektóre moce szaptuch bardzo się przydają i pozwalają jeszcze bardziej cieszyć się z rozgrywki. Przypominają mi karty narzędzi z Sagrady. Te służyły do pomocnych akcji, zamiany kostek lub zignorowania jakiejś zasady. Karty szeptuch działają na podobnej zasadzie. Dzięki nim możemy wyjść cało z wybuchu kociołka lub podwoić właśnie wylosowany składnik. To oczywiście tylko niektóre ze zdolności szeptuch. Bardzo podobają mi się te płytki. Zdecydowanie wzbogacają i urozmaicają rozgrywkę. Kolejnym dodatkowym elementem są miski, które nagradzają w pewien sposób graczy, którzy zapełnili swój kociołek. Dzięki miskom gracze mogą ciągnąć składniki z woreczka dalej (wciąż ryzykując wybuchem). Efekty składników nie działają w misce. Gracze, którzy dołożyli składniki do miski, otrzymują dodatkowe punkty, więc są premiowani. Uważam to za słuszne, bo gdy ktoś lepiej zbudował swój woreczek, powinien być nagradzany. W podstawowej grze wielu graczy mogło skończyć na ostatnim miejscu kociołka pomimo różnicy w zawartości woreczka. W rozszerzeniu Szeptuchy łatwiej jest też uzupełnić cały kociołek, bo do gry została wprowadzona dynia o wartości 6. Potrafi ona sporo namieszać, podobnie jak nowy składnik — kwiat paproci, które wartość jest zmienna. Ten dodatek śmiało można dołączać do gry podstawowej po kilku partiach. Wszystkie nowe mechaniki świetnie pasują do rozgrywki. Wnosi on wiele dobrego, lecz praktycznie wcale nie komplikuje rozgrywki.

Rozszerzenie Znachorzy wprowadza nowe planszetki i karty pacjentów. Te komponenty mocno urozmaicają grę, ale także podwyższają poziom trudności. Przyznam, że po pierwszym przeczytaniu instrukcji nie zrozumiałam niektórych zdolności pacjentów. Moim zdaniem instrukcja mało konkretnie je tłumaczy. Przeszukałam forum na portalu bgg i dopiero tam uzyskałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.  Zdolności pacjentów są zróżnicowane. Wiele z nich wywołuje sporne kwestie w połączeniu z niektórymi kartami wróżek i w takim przypadku znów zaglądałam na forum bgg. Przy tak dużej liczbie elementów, trudno jest opanować każdą kombinację, więc nie mam tego za złe twórcom, lecz wydaje mi się, że niektóre księgi, pacjenci czy karty wróżki mogą ze sobą działać aż za dobrze. Dzięki zdolnościom pacjentów gracze stają się bardziej zróżnicowani i mogą zdobywać kryształy, składniki i punkty na różne sposoby. Sam pomysł wprowadzenia esencji nawet mi się podoba. Komplikuje i wydłuża to nieco grę, ale wprowadza również nowy pomysł na kombinowanie w kwestii budowy woreczka. Dodatek Znachorzy wydaje mi rozszerzeniem, które należy wprowadzić dopiero po dobrym ograniu gry podstawowej oraz Szeptuch. Pierwsze rozgrywki mogą wydawać się chaotyczne i lekko przekombinowane, ale z czasem gracze nabierają wprawy. Znachorzy powodują, że Szarlatani nie są już tak łatwo przyswajalną grą dla każdego, teraz to tytuł dla ogranych rodzin.

Dodatki się uzupełniają i jak najbardziej można połączyć jednocześnie Szeptuchy i Znachorów. Dzięki miskom w kociołku może znaleźć się więcej kolorów, a to może mieć wpływ na przesunięcie znaczników esencji. Jednak radziłabym pograć kilka partii z jednym dodatkiem, kilka z drugim, a dopiero potem połączyć je ze sobą. Dodatki wprowadzają z pewnością masę regrywalności, czyli dodatkowe godziny dobrej zabawy. Pozwalają również na dołączenie piątego gracza. Rozszerzenia wzbogacają podstawowe elementy o nowe księgi składników i masę dodatkowego kontentu. Za mną dopiero jedna rozgrywka, ale już nie mogę się doczekać kolejnych uwarzonych eliksirów!
 
Rozszerzenie nie zniwelowały wszechobecnej losowości w grze. Jedynie może karty szeptuch są w jakimś stopniu deską ratunku dla graczy, lecz wciąż trzeba się liczyć ze szczęściem. W tej grze losowość jest akceptowalna. Ja traktuję Szarlatanów z Pasikurowic jako rodzinny, a wręcz nawet imprezowy tytuł, więc nie obawiam się o moje frustracje podczas gry. Znaczniki składników niezabezpieczone wciąż będą się wycierać i zużywać. Jednak w dodatkach otrzymujemy ich więcej, więc choć może na chwilę przedłużą swój żywot. W Znachorach dostajemy również rezerwowe znaczniki białego składnika — do wymiany, gdy pierwotne przestaną być użyteczne. Dobra rzecz!

Podsumowanie

Szarlatani z Pasikurowic to bardzo przyjemny, łatwy gateway lub filerek podczas planszówkowego spotkania. Jeśli dobrze poznaliście grę podstawową, nie pożałujecie zakupu dodatków. Szeptuchy pozwalają na grę w pięcioosobowym składzie, nagradzają tych, którzy zapełnili swój kociołek oraz pozwalają robić combosiki dzięki płytkom szeptuch. Rozszerzenie Znachorzy podnosi poziom gry i wprowadza zupełnie nową fazę, ale dzięki wytwarzanej esencji gracze otrzymują ciekawe bonusy i mogą odkrywać coraz to lepsze kombinacje składników.

Rozszerzenia do Szarlatanów z Pasikurowic świetnie wpasowują się w klimat gry podstawowej. Znachorzy są trochę bardziej skomplikowanie i rozgrywka z nimi może nie być tak łatwa, jak kiedyś, lecz wciąż daje dużo radości.

Plusy
Jeszcze więcej regrywalności.
Emocje podczas rozgrywki.
Humorystyczny klimat.
Rozszerzenia wpasowują się w grę podstawową - nie są dodane na siłe.
Jednoczesne wyciąganie skłądników skraca czas rozgrywki.
Możliwość gry w pięć osób.
Minusy
Losowość, jak to w każdy puch your luck'u.
Słabo napisana instrukcja do Znachorów.
Żetony składników z czasem zaczną się wycierać i niszczyć.

Dziękujemy Wydawnictwu G3 za przekazanie egzemplarza do recenzji.
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!