Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Huang — nowe szaty klasyka
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Huang — nowe szaty klasyka

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

12 potraw gracza, czyli w co zagramy w święta?

Ekipa Redaktorów GE3K Events:
Kasia, Kryspin i Krystian

24/12/2023

Już jutro przez wielu bardzo wyczekiwany dzień wigilii Bożego Narodzenia. Dla większości ludzi są to ulubione święta. Zarówno ze względów religijnych,  czy tradycyjnych, jak również dlatego, że jest to czas odpoczynku, rodzinnych spotkań i podsumowania kończącego się roku.

Jako gracze spróbujemy w okresie świąt zgromadzić rodzinę przy stole nie tylko po to, by nakarmić ich wybornymi smakołykami, ale również, by pokazać im wspaniały świat gier planszowych. Jest to idealna okazja, by spędzić czas z najbliższymi. Wkręcić do hobby: babcię, dziadka, rodziców, rodzeństwo oraz najmłodsze pokolenie: dzieci, siostrzeńców, kuzynów, kuzynki i bratanków.

Przygotowaliśmy artykuł, który być może przekona Was do spędzania okresu świątecznego zarówno z bliskimi, jak i grami planszowymi. Przedstawimy w nim gry, które świetnie sprawdzą się po Wigilii i w czasie świąt. Te, na które nie macie czasu w ciągu roku przez pracę i inne obowiązki  oraz te, które umilą czas i rozkręcą imprezę na każdym Sylwestrze! Zapraszamy do lektury! 🥳

Co zaserwuje Kasia?

KLASK to dwuosobowa gra zręcznościowa. Drewniany stół i magnetyczne elementy są bardzo dobrze wykonane, choć zajmują sporo miejsca. Niemniej jednak świetnie bawię się przy tej grze. KLASK jest niesamowicie szybką grą, więc gdy komuś się nie spodoba, to nie będzie musiał się męczyć przy rozgrywce. Tylko nie wiem czemu ta gra miałaby się komuś nie spodobać. Minimum zasad i maksimum zabawy to odzwierciedlenie KLASKa.

Gracze magnetycznymi wskaźnikami odbijają żółtą piłeczkę i próbują strzelić do dziury. Gdy im się uda, zdobywają punkt. Jednak punkty też można stracić podczas upadku, złapania dwóch pianek lub wylądowaniu wskaźnikiem w dziurze. Proste, prawda? Właśnie dlatego mam ogromną nadzieję “zarazić” rodzinę tą grą. Zagrać w nią może każdy. Od pięciolatków, po siedemdziesięciolatków. Pomimo tego, że gra jest dwuosobowa, to nie sądzę, aby pozostali goście się nudzili. Po pierwsze mecze są ciekawe do oglądania, a po drugie szybkie rozgrywki sprzyjają zmianie składów, czy nawet organizacji turniejów. Jeśli jednak wolicie coś na większą liczbę graczy, możecie również zagrać w KLASK 4.

Trickerion: Legends of Illusion

Trickerion: Legends of Illusion to magiczny tytuł, który, według mnie, idealnie wpasowuje się w klimaty świąteczne. Co prawda nie wiele w nim śniegu ani prezentów, jednak jest dużo magii i planowania.

W Trickerionie wcielamy się w iluzjonistów, którzy uczą się sztuczek, kupują przedmioty potrzebne do ich wykonana, a następnie prezentują je na scenie teatru. Możemy również zatrudnić pomocników lub odwiedzić czarną alejkę, aby wzmocnić akcje. Temat w tej grze świetnie spina się z mechanikami. W Trickerionie występuje również moja ulubiona mechanika, czyli programowanie akcji. Magiczne sztuczki, które może opanować nasz iluzjonista, są bardzo zróżnicowane.

Trickerion to świetny tytuł, jednak z racji swego wysokiego progu wejścia oraz czterogodzinnego posiedzenia nad planszą, rzadko znajduję na niego czas. Dlatego właśnie jest to idealna gra na okres świąteczny. Między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem wiele osób ma luźniejszy czas w pracy lub nawet biorą wolne i znajdują „chwilę” na naukę zasad i rozgrywkę. Reguły gry nie są ekstremalnie trudne, największy problem stanowi planowanie akcji, jednak to mechanika dla mnie czyni tę grę wyjątkową.

Ryzyk Fizyk

Ryzyk Fizyk Edycja Deluxe to rodzinna gra imprezowa. Idealnie sprawdzi się zarówno w rodzinnym gronie podczas świąt, jak i na zabawie sylwestrowej ze znajomymi, czy nawet nieznajomymi. Zasady gry są banalne. Jeden z graczy czyta pytanie, które zawsze dotyczy podania jakiejś liczby, przykładowo: z jaką średnią prędkością biega gepard. Gracze zapisują swoje odpowiedzi i układają w kolejności rosnące. Następnie wszyscy gracze obstawiają, która odpowiedź jest najbliżej poprawnego wyniku. Sprawdzana jest odpowiedź, a gracz który był najbliżej i jednocześnie nie przekroczył prawidłowej wartości zdobywa kasę w postaci żetonów. Gracze, którzy na niego postawili również otrzymują żetony, zgodnie z przelicznikiem na polu. Po siedmiu rundach, gracz, który zdobył najwięcej wartości z żetonów, wyrywa grę.

Jak widzicie zasady są bardzo łatwe, a przy tym dostarcza dużo śmiechu i roztacza wokół siebie dobrą atmosferę. Sprawdzi się zarówno wśród znajomych, jak i rodziny. Co ciekawe, można również zagrać na własne pytania, wymyślone na potrzeby okoliczności. Podobnie jak w KLASKu, w tę grę również mogą zagrać wszyscy i to w większym gronie. Można również utworzyć zespoły graczy, które będą się naradzały przed każdym pytaniem. To mogłoby wyrównać szanse dzieci w potyczkach z dorosłymi. Jednak pamiętajcie, że w grze Ryzyk Fizyk wcale nie trzeba dobrze odpowiadać. Trzeba tylko dobrze typować!

Niezbadana Planet

Niezbadana Planeta to tegoroczna, kafelkowa gra od wydawnictwa Portal Games. Każdy z graczy otrzymuje swoją planszę planety i stara się ją, jak najlepiej zagospodarować, poprzez układanie kafelków. Kafelki pobierane są z fenomenalnego, obrotowego podajnika o nazwie S.U.S.A.N. Po dołożeniu kafelka podnosimy się na odpowiednich torach technologii. Te zapewniają nam bonusy oraz punkty zwycięstwa. Gracz, który najlepiej wykorzysta zasoby dostarczane z kafelków na swojej planecie, a tym samym zgromadzi największą liczbę punktów — wygra grę!

Pokażę rodzinie Niezbadaną Planetę głównie ze względu na proste zasady i krótki czas rozgrywki. Mam wrażenie, że większość małozaawansowany graczy lubi mechanikę tile placement, bo jest dość przyjazna i niewymagająca. Akcje w tej grze są dość intuicyjne, a różne warianty potrafią uprościć grę do niezbędnego minimum. Duże nadzieje, w przekonaniu do gry pozostałych członków rodziny, pokładam w bracie, który lubi klimat kosmosu oraz rozbudowywanie drzewka technologi 🙂.

Czym ugości Kryspin?

Wydawać by się mogło, że nie da się uprościć formuły zwykłych 7 Cudów Świata. Architekci pokazują, w świetnym, że jednak się da! Gra jest bajecznie prosta, każdy z graczy sukcesywnie buduje kolejne etapy budowy swojego cudu poprzez zagrywanie kart odpowiednio dobranych ze stosu po swojej lewej, prawej lub ze środka stołu. Tyle! Szybka, niewymagająca rozgrywka przyciągnie każdego do stołu na kilka partyjek.

7 Cudów Świata: Architekci są idealnym tytułem dla całej rodziny. Zasady spisane są na ledwie paru stronach, wykonanie przyciąga oko (każdy ma swój własny pojemniczek z cudem i kartami!), a szybkość rozgrywki sprawi, że po prostu chce się w to grać partyjkę za partyjką, a mając na uwadze, że można grać w aż 7 osób, to nie widzę lepszej gry na wigilijny, rodzinny wieczór, niż ta pozycja. Serdecznie polecam!

Wiedźmin: Stary Świat

Jaki Wiedźmin jest, każdy widzi: masywne pudełko skrywające sporą ilość figurek i kart obiecuje co najmniej kilkugodziną przygodę nad planszą, w czasie której gracze będą rozwijać swoich Wiedźminów, polować na potwory, grać w kościanego pokera, a przede wszystkim rywalizować o sławę w Starym Świecie. Rozgrywka w gruncie rzeczy skupia się na budowaniu swojej talii kart, których używamy do eksplorowania mapy świata i przede wszystkim do walki z potworami.

Wiedźmin: Stary Świat idealnie sprawdzi się na leniwe popołudnie podczas przerwy świątecznej. Wystarczy tylko znaleźć jedną, a najlepiej dwie osoby lubiące uniwersum Sapkowskiego, wytłumaczyć wcale nie tak skomplikowane zasady i po prostu przeżyć kilkugodzinną przygodę w dobrym towarzystwie. Budowanie talii mnie zawsze bawi niezależnie od gry, a w Wiedźminie system kombosów w czasie walki jest niezwykle przyjemny i zmusza do sensownego zarządzania swoją talią. Kościany poker niezmiennie bawi (zwłaszcza jak się często wygrywa) a historie z kart eksploracji są zwyczajnie fajnie i chce się odkrywać ich coraz więcej i więcej. Nie jest to gra pozbawiona wad, nie każdemu też może odpowiadać kilkugodzinna rozgrywka, w której liczy się przede wszystkim klimat, ale dla mnie, raz na jakiś czas – pozycja obowiązkowa. Wiedźmin: Stary Świat jest idealną grą na tego typu spotkania, gdzie dużo się rozmawia nad stołem, w tle plumka sobie soundtrack z trzeciego Wiedźmina, a gracze starają się wczuć w odgrywane role. W Wiedźmina chętnie po prostu zagram, aby z kimś spędzić czas i przeżyć kilka ciekawych historii w tym świecie.

Marvel United

Marvel United to moje oczko w głowie i Kickstarterowy pożeracz półek. Ilość dodatków może przyprawić niedzielnego gracza o ból głowy, ale spokojnie, już zwykła podstawka czy to standardowej wersji, czy X-Men dostarcza masę rozrywki! Marvel Untied to kooperacyjna gra, gdzie celem jest przede wszystkim pokonanie jakiegoś Arcyłotra. Gracze robią to poprzez zagrywanie kart z symbolami odnoszącymi się do różnych akcji (ruch, atak itd. itp.), a najlepszy twist gry polega na tym, że aktywny gracz może również skorzystać z symboli na karcie zagranej bezpośrednią przed obecną! Skutkuje to masą ciekawych decyzji i dyskusji i przede wszystkim – kooperacji. A mimo to, gra jest nieziemsko prosta, szybka i jak już wspominałem, nawet podstawka zapewnia masę różnorodności, oferując różnych bohaterów do gry i złoczyńców do pokonania!

Uwielbiam Marvel United i to na ten moment mój zdecydowany faworyt wśród gier kooperacyjnych. A nawet nie jestem jakimś wielkim fanem uniwersum! Po prostu rozgrywka jest niezwykle przyjemna i intuicyjna, Dodajmy do tego fakt, że razem z różnorakimi dodatkami mam po prostu ogromną ilość postaci do użycia, lokacji do wyłożenia i kombinacji growych liczonych w setkach tysięcy kombinacji. I jeszcze, jak to u CMONa bywa: chibi figurki są fenomenalne!

A czemu znalazło się na liście, poza tym, że grę uwielbiam? Ze względu na chodną markę, jaką jest Marvel, prostotę zasad i szybką rozgrywkę. Idealnie sprawdzi się w sylwestrowy wieczór po kilku głębszych, świetnie sprawdzi się w przerwie między sernikiem a karpiem, doskonale też będzie działać jako przekąska np. przed Wiedźminem: Stary Świat!

Flamecraft

Laureat tegorocznej nagrody Najładniejszej Gry Roku, czyli Flamecraft, to idealna pozycja do wkręcenia części swojej familii w świat gier planszowych. Niektórych zachwyci oprawa graficzna, innych zauroczą słodkie imiona smoków, a jeszcze innych przyciągnie prosta i elegancka rozgrywka nawet do pięciu graczy.

We Flamecraft gracze w swojej turze będą przenosić własną figurkę smoka do jednego z dostępnych w mieście sklepów by albo zebrać z niego towary lub zakląć go, zużywając do tego zebrane już wcześniej surowce. Tyle i aż tyle, choć oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, ale tych na szczęście nie ma zbyt wiele.

Flamecraft jest stosunkowo prostą grą, która dodatkowo posiada znakomicie skonstruowane karty pomocy dla każdego gracza, więc nie ma opcji, by któraś osoba przy stole czuła się na dłuższą metę zagubiona. Akcje są szybkie, intuicyjne, a comboski, jakie możemy czasem odpalać przy pomocy aktywacji zdolności smoków, są bardzo satysfakcjonujące. Zaklinanie nie tylko zbliża nas do końca rozgrywki i daje punkty, ale również umożliwia innym graczom (i nam w późniejszych turach) uzyskanie większej liczby surowców, co zmusza czasem do kombinowania co i kiedy ulepszyć. W trakcie rozgrywki co chwila pojawiają się nowe sklepy do odwiedzania, więc też nie jest przesadnie na planszy ciasno, a nawet jeśli chcemy odwiedzić zajęty sklep – nic protszego, wystarczy dać prezent graczowi, który już tam jest!

Flamecraft jest przeuroczą grą, której, nie da się ukryć, głównym atutem jest przede wszystkim oprawa graficzna i jakość wykonania. Gra jest po prostu śliczna, słodka i urocza. Jednak pod tą warstwą tony pudru znajduje się też naprawdę przyjemna mechanicznie rozgrywka, która idealnie się sprawdzi jako tytuł trochę bardziej zaawansowany, skierowany dla kogoś, kto chciałby spróbować czegoś ambitniejszego niż Carcassonne czy Splendor. Na wigilijny stół jak znalazł.

 

Co upichci Krystian?

Ekosystem to przepięknie wyglądająca karcianka oparta na mechanice draftu. Celem gry będzie ułożenie swojego ekosystemu składającego się z 20 kart. Wybieramy jedną z kart, a pozostałe karty przekazujemy następnemu graczowi. Ważne, aby każda położona karta sąsiadowała z inną wcześniej wyłożoną. Na kartach są przedstawione różne zwierzaki, a każdy z nich będzie punktował w inny sposób. Przykładowo, pojedyncza karta łąki daje nam zero punktów, a już 3 połączone 6 punktów. Niedźwiedzie, pstrągi i pszczoły będą musiały sąsiadować z odpowiednimi zwierzakami, wilków musimy mieć jak najwięcej, a lisy muszą unikać zarówno niedźwiedzi jak i wilków. Co istotne nie możemy mieć luk w naszym ekosystemie, czyli musimy punktować za każdy rodzaj zwierzaków, bo inaczej dostaniemy ujemne punkty.

Gra bardzo spodobała się mojemu bratu. Zatem w przerwie podczas lepienia pierogów, czy ubierania choinki, na pewno pykniemy partyjkę w Ekosystem, a może i Ekosystem 2.

Hegemony:
Poprowadź swoją klasę do zwycięstwa

Hegemony to fascynująca gra polityczna, gdzie sterujemy jedną z czterech klas, każda z unikalnymi celami i działaniami. Klasa robotnicza inwestuje w dobra, zwiększając dobrobyt i zdobywając punkty. Klasa kapitalistyczna skupia się na zakładaniu firm i handlu, walcząc z wysokimi podatkami. Klasa średnia balansuje między produkcją, sprzedażą a konsumpcją, płacąc wyższe podatki. Państwo, pobiera podatki, zakłada firmy i zdobywa punkty poprzez politykę i karty wydarzeń. Tematyka zarządzania państwem w grze przyciąga moją uwagę, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu. Dodatkowo  negatywna interakcja może spowodować, że to właśnie przez Hegemony pokłócimy się z rodzinką przy wigilijnym stole 🙂.

Temat polityki jest teraz szczególnie popularny i z pewnością będzie poruszany przy moim wigilijnym stole, choć zorganizowanie partii Hegemony w przerwie świątecznej to trochę marzenie. Gra jest bardzo skomplikowana, wymaga czterech zaawansowanych graczy i około czterogodzinnego czasu gry. Mimo to, musiałem wspomnieć o tej planszówce, ponieważ to jedna z moich ulubionych wydanych w tym roku. Zazdroszczę innym graczom, którzy będą mieli okazję zagrać w Hegemony podczas zbliżających się świąt.

Halli Galli

Hali Gali to szybka gra zręcznościowa celem jest jak najszybsze kliknięcie w dzwonek, gdy suma tych samych owoców na odkrytych kartach wynosi 5.  Karty odkrywamy na przemian, przy czym odsłonięta karta zakrywa poprzednią. Ważne jest, aby odkrywać karty “od siebie”, nie “do siebie”, aby każdy miał równe szanse. Pierwsza osoba, która kliknie w dzwonek, zgarnia wszystkie odkryte karty. W przypadku pomyłki trzeba oddać każdemu z graczy po jednej karcie. Hali Gali najlepiej sprawdzi się w większym gronie niż dwuosobowym i z pewnością przypadnie do gustu fanom szybkich i zręcznościowych rozgrywek. Ostrzegam jednak, że obie gry mogą być uzależniające, a w trakcie rozgrywki istnieje ryzyko obicia palców i złamania paznokci.

Gdy pokazałem rodzinie tą karcianke, od razu się w niej  zakochali. Bez wątpienia, podczas nadchodzących świąt, będą mieli ochotę zagrać w Hali Gali. Ja osobiście szybko liczę i mam dobry refleks, więc również z niecierpliwością czekam na rozgrywki.

Szarlatani z Pasikurowic

Szarlatani z Pasikurowic to światowej sławy gra, oparta na  mechanice push your luck. Wcielamy się w postacie Szarlatanów, równocześnie wybierając składniki ze swojego woreczka i dodając je do kociołka. Każdy składnik ma przypisaną wartość, determinującą odległość od poprzedniego umieszczenia znacznika. Losujemy tak składniki, dopóki eliksir nie jest gotowy lub kociołek nie wybuchnie, co grozi, gdy suma wartości neutralnych znaczników przekroczy 7. Kluczowe jest znalezienie odpowiedniego momentu do spasowania, aby uniknąć wybuchu. Zależnie od miejsca, gdzie zatrzyma się ostatni dobrany składnik, zdobywamy określoną liczbę punktów zwycięstwa i monety, które mogą być wydane na nowe składniki. Gra oferuje 6 różnych rodzajów składników z unikalnymi bonusami. Gra toczy się przez 9 rund, a zwycięzcą zostaje osoba, która zdobędzie najwięcej punktów.

Gra już ma trochę lat. Ja dopiero ją poznałem dwa miesiące temu. Nie zdążyłem jeszcze jej pokazać rodzinie, mam nadzieje, że w te święta nie raz sięgniemy po ten tytuł.

Podsumowanie

Tak zapowiadają się nasze święta. Jesteśmy przekonani, że nie zabraknie w tym czasie rozgrywek z naszymi mniej grającymi rodzinami i przyjaciółmi. Liczymy również, że ten wspaniały okres świąteczny będzie bogatszy w wolny czas i na stół wejdą tytuły, które wymagają dłuższego przygotowania, liczniejszej gromady graczy i większej liczby godzin spędzonych nad planszą. A w sylwestrową noc zdejmiemy z półki nasze ulubione gry imprezowe, na które mało jest miejsca w ciągu całego roku.

W imieniu całego zespołu redakcyjnego i animatorów życzymy Wam zdrowych, wesołych i mocno planszówkowych świąt Bożego Narodzenia, a nadchodzący rok 2024 niech będzie szczęśliwy i obfity w rozgrywki!

Podobne wpisy GE3Ka

Huang to odświeżona wersja klasyka sprzed 25 lat autorstwa Reinera Knizii. Sprawdźmy, czy nowa edycja od wydawnictwa Phalanx sprostała oczekiwaniom!

Smoki z głębin to abstrakcyjna gra rodzinna. Naszym zadaniem będzie układanie smoków na planszy, usuwanie znaczników piratów oraz kontrola Morskich Królestw.