Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Nowości od Naszej Księgarni - Q4

Ekipa Redaktorów GE3K Events Edyta, Kryspin i Kasia

01/12/2023

Wydawnictwo Nasza Księgarnia wyrobiło sobie dobrą opinię na rynku gier planszowych. Tytuły, które przygarniając pod swoje skrzydła, są często prostymi w zasadach, szybkimi, rodzinnymi tytułami. Większość z ich gier przyciąga do siebie przepiękną szatą graficzną i łatwym wejściem w rozgrywkę. Pomimo prostoty zasad, wiele tytułów potrafi zaskoczyć graczy oraz zmusić ich do przemyślenia swoich ruchów.

W tym artykule skupimy się na kilku kontynuacjach serii gier, które, być może, już dobrze znacie. Edyta po raz kolejny wkroczy do baśniowej krainy. Tym razem w grze Sowy będzie chciała pozostać w krainie, jak najdłużej, po drodze spotykając, jak największą liczbę sów. Czy warto inwestować w kolejną część z serii przepięknego Snu?

Kryspin przedstawi Wam dwie małe, szybkie, proste gry rodzinne o Paszczakach. W obu grach liczy się spostrzegawczość i trochę szczęścia! Czy te gry są właśnie dla Ciebie?

Kasia przetestowała drugą część Ekosystemu (Rafa koralowa). Tym razem gracz będą budować naturalne środowiska dla zwierząt zamieszkujący głębie oceanu. Czym jeszcze może zaskoczyć Was ta mała karcianka?

Zapraszamy do lektury! 😉

Sowy

Wydawnictwo Nasza Księgarnia wydało kolejną grę z bestsellerowej serii Sen, Smoki, Kruki oraz Koty przenoszącej graczy do magicznego świata jak ze snu. Tym razem niesamowitym zwierzęciem są Sowy, w której gracze odwiedzają krainy pełne tych tytułowych ptaków 💕 Przemierzając sny trafiamy również na inne stworzenia, jak króliki, koty czy kruki, jedne mogą nam umilić sen, a inne tylko zaszkodzić. Jak? O tym w dalszej części.

Na wstępie chciałabym docenić Marcina Mirona, który po raz kolejny stworzył przepiękne ilustracje, nadające baśniowego klimatu. W tym tytule zaskoczył nas dodatkowo elementem tajemniczości i zagadki, bowiem na każdej karcie ukrytych jest tyle sów, ile wskazuje ich ikona w lewym górnym rogu karty.

Jak wyglądają zasady w tym tytule?

Wrażenia z gry Sowy

Sowy, jak i pozostałe gry z tej serii, mieszczą się w małym pudełku z tytułowym ptakiem na okładce. Rozgrywka jest szybka i przyjemna, a im więcej osób przy stole — tym robi się ciekawiej.
 
Cele są dwa.
1. Sprawić, aby podróż po krainach snów trwała jak najdłużej.
2. Zakończyć sen w krainie z największą liczbą sów.
 
Każdy z graczy odwiedza różne krainy, a każda kolejna musi mieć taką samą lub większą wartość niż poprzednia. Do wyboru mamy 1 z 3 działań: zagranie, dobranie karty lub zaryzykowanie. Limit kart na ręku to 3. Ryzyko podejmujemy, gdy nie mamy już innych opcji. Bierzemy wtedy w ciemno kartę ze stosu dobierania i jeżeli nie jesteśmy w stanie jej poprawnie dołożyć do swojej podróży — runda się kończy. Wszyscy, poza graczem, który zakończył rundę, odkładają wierzchnią kartę z podróży na bok, a liczba sów na niej to punkty na koniec rozgrywki. Gramy tak do momentu, aż ktoś uzbiera 5 kart.
 

Chociaż instrukcja zawiera 10 stron, to zasady są bardzo proste, a rozgrywka przebiega bardzo sprawnie. Co prawda na dwóch graczy podobała mi się najmniej, mamy mało możliwości podkradania snów i walczymy, kto z 2 wytrwa dłużej. Od 3 graczy rozgrywka wzbudzała znacznie więcej ekscytacji, a na stole następowało znacznie więcej podmian. Gracze obserwowali swoje wartości krain na bieżąco, starając się wyliczyć, kto może zakończyć zaraz grę i czy warto wykładać już bardziej wartościowe karty. Oczywiście gra pozwala na niezłe zwroty akcji, czego nie zabrakło również podczas naszych rozgrywek. Zdawało się, że gracz ma same wysokie karty, zagrał wartość 12 zaraz na jedną z niższych kart, prowokując tym samym pozostałych do wykładania wyższych wartości. Pomaga tu również blefowanie i gra nad stołem. Dlaczego? Po dojściu kolejki z powrotem do wspomnianego gracza zagrał on królika, tworząc tym samym rywalom problem. Teraz role się odwróciły i to oni “walczyli” między sobą o jak najdłuższe utrzymanie się w grze. Sowy bywają przewrotne i świetnie sprawdzają się w gronie minimum 3-osobowym.

Czy warto zakupić Sowy, mając pozostałe gry z serii? Moim zdaniem jak najbardziej tak. 😊 Dlaczego? Każda z tych gier to zupełnie inne zasady, a wszystkie łączy kraina snów i baśniowa aura oraz występujące kruki, które zakłócają piękny sen. W każdej części możemy cieszyć oko innymi, coraz piękniejszymi ilustracjami, które świetnie nadają klimatu. Szczerze powiedziawszy, karty te z powodzeniem mogą posłużyć do innych znanych gier jak memory czy Dixit.

Plusy
Przepiękne ilustracje
Prosta w zasadach
Regrywalna
Dobry stosunek jakości do ceny
Minusy
Duża losowość

Paszczaki i Paszczaki 2: Akrobaci

Paszczaki i Paszczaki 2: Akrobaci to dwie małe, proste gry rodzinne, których zasady wytłumaczymy w 2 minuty, a partię rozegramy w 10. Jest szybko, przyjemnie, czasem losowo i niesprawiedliwie, ale do rodzinnego grania pasuje jak ulał.

W “jedynce” celem graczy będzie zbieranie różnorodnych Paszczaków poprzez umiejętne umieszczanie ich z ręki na polu gry: gdy na początku i końcu wiersza/kolumny będą takie same Paszczaki, gracz zbierze dany wiersz/kolumnę, a grę wygrywa ten, kto na koniec zbierze najwięcej kart.

W Akrobatach gracze będą budować piramidę z Paszczaków, starając się pozbyć kart z ręki. Twist? Paszczak może zostać umieszczony na kolejnych stworkach, tylko jeśli jeden z nich jest tego samego rodzaju co właśnie wykładany. Blokowanie innych graczy jest jak najbardziej wskazane i promowane! Każdy, kto nie będzie mógł dołożyć pozostałych na ręce Paszczaków, zbiera odpowiednią ilość żetonów UPS! a grę wygrywa ten, kto ostatecznie zbierze ich najmniej.

Obie gry zapakowane są w malutkie pudełeczka, które i tak są zdecydowanie za duże jak na produkty tego typu. Bez problemu obie gry można zmieścić do jednego z takich pudełek, co sam też uczyniłem, dużo łatwiej w taki sposób zagrać w obie gry jedna po drugiej.

Grafiki na kartach Paszczaków są przeurocze, kolorowe, a samych rodzajów stworków jest całe mnóstwo. Na plus zaliczam fakt, że na każdej karcie jest informacja, ile kart danego typu jest faktycznie w talii. Dodaje to odrobinę taktyki.

Mieszane uczucia mam wobec grafiki Paszczaki 2: Akrobaci. Warto nadmienić, że Nasza Księgarnia po raz kolejny postanowiła wydać produkt zupełnie inny pod innym brandingiem. W oryginale gra była o… Pingwinach (Penguin Party)! Polska artystka odpowiedzialna za wygląd Paszczaków w “Akrobatach” bardzo starała się oddać styl pierwszej odsłony i wyszło jej to z różnym skutkiem (patrzę na Ciebie, przerażająco Paszczoksiężniczko).

Wrażenia z gry Paszczaki

Paszczaki to, jak już wspominałem prosta i szybka gra, gdzie możemy do pewnego stopnia przewidzieć kolejne ruchy przeciwnika. Oczywiście o ile będziemy liczyć karty i pilnować kto co już zagrał. Absolutnie nie trzeba się na tym skupiać, to nie tytuł takiej klasy. Rozgrywka jest szybka, dynamiczna i bardzo przyjemnie się skaluje, choć zdecydowanie więcej frajdy (i losowości) sprawiają rozgrywki w większych grupach. Bardzo podoba mi się prosty sposób na powstrzymanie graczy przed masowym zbieraniem kart: kiedy w wyniku zebrania rzędu/kolumny nastąpi rozdzielenie grupy Paszczaków na stole, najpierw trzeba je z powrotem połączyć, zanim kolejny gracz będzie mógł zebrać Paszczaki.

Regrywalność wynika tu bezpośrednio z tego, że gracze zawsze w inny sposób wystawiają swoje karty, nigdy nie wiadomo do końca, co wejdzie po ruchu na rękę, co kto zagra i w którym miejscu. To dość typowe w grach tej wagi i tego rodzaju – chodzi przede wszystkim o to, by rodzina, od najmłodszych, po osoby najstarsze, po prostu dobrze się bawiła i szybko nie znudziła. I Paszczaki robią to znakomicie! Po zakończonej rozgrywce ma się od razu ochotę potasować karty i zagrać jeszcze raz. Albo wyciągnąć Paszczaki 2: Akrobaci i rozegrać partyjkę w drugą część.

Wrażenia z gry Paszczaki 2: Akrobaci

Paszczaki 2: Akrobaci mniej mi się podobają niż pierwsza odsłona. Przede wszystkim dlatego, że ta pozycja jest dużo łatwiej policzalna. Rodzajów Paszczaków jest garstka i wiemy ile ich jest w talii, więc jesteśmy w stanie bez większego problemu przewidzieć ruch przeciwnika i go zablokować. Podobnie jak w poprzedniku, proste zasady sprawiają, że każdy, bez względu na wiek będzie w stanie czerpać przyjemność z ogrywania tej pozycji, niezależnie od grupy graczy. Aczkolwiek, w przeciwieństwie do Paszczaków, chyba lepiej mi się gra w wariancie dwuosobowym. Chyba głównie ze względu na to, że na starcie gry odrzucamy parę losowych kart, co trochę utrudnia przewidzenie sytuacji na stole.

Niestety jednak, ze względu na zmniejszoną ilość kart, bardziej zamkniętą strukturę gry (zawsze budujemy piramidę) i łatwą policzalność, każda gra przypomina poprzednią. Dość szybko w rozgrywkach wychodzi które karty lepiej zagrać najpierw, w jakim momencie coś przyblokować, co sprawia, że Paszczaki 2: Akrobaci są zdecydowanie mniej regrywalne niż oryginalna wersja. Są też mimo wszystko odrobinę trudniejsze i bardziej wredne, co sprawia również, że lepiej faktycznie drugimi Paszczakami, albo zacząć, albo zakończyć rodzinne spotkanie przy stole.

Plusy
Proste zasady
Szybka rozgrywka
Przystępna cena
Obie gry mocno się od siebie różnią
Doza taktyki, jeśli ktoś tego szuka
Minusy
Grafiki w Paszczaki 2: Akrobaci
Przewidywalność Paszczaki 2: Akrobaci
Czasem zbyt duża losowość w Paszczakach

Ekosystem 2: Rafa koralowa

Ekosystem 2: Rafa koralowa to nowa odsłona dobrze znanej i świetnie przyjętej na rynku gry — Ekosystem (jeśli nie znacie tego tytułu, zapraszam do recenzji). Podobnie jak w pierwowzorze z leśnymi zwierzętami gracze będą draftować karty i ustawiać je przed sobą na stole, tworząc siatkę 5×4 i ustanawiając swój własny ekosystem!

W Rafie koralowej szata graficzna została zmieniona na klimaty oceaniczne. Na kartach znajdziecie m.in.: żółwia, ośmiornice, błazenka, murenę, rekina czy wieloryba. Każda z kart punktuje w inny sposób. Podobnie jak w pierwszej części Ekosystemu punktacja kart zależy od ich umiejscowienia w siatce. Jednak w nowej odsłonie znajdziecie jeszcze inne pomysły na punktacje. Wiele kart jest bardzo od siebie zależna. Zamiast luki w ekosystemie w Rafie koralowej występuje łańcuch pokarmowy, który ma ogromne znaczenie przy punktacji. Do nowej części dodano także dwa warianty do gry: cele oraz karty wraków. Pierwszy z nich daje możliwość zdobycia dodatkowych punktów, gdy spełni się warunek wskazany na karcie celu. Wraki pozwalają nam na wymianę jednej karty z ręki na dostępne karty leżące w puli.

W pudełku Ekosystemu 2 znajdziecie plastikową wypraskę, która nie pomieści kart w koszulkach, ale ma specjalne miejsce na ołówek 😜. Karty są całkiem grube i sztywne, niepłótnowane.

Wrażenia z Ekosystemu 2

Uwielbiam pierwszą część Ekosystemu. Proste zasady, szybka rozgrywka, możliwość gry w sześć osób oraz odpowiednia dawka główkowania — to przepis na idealną karciankę! Gdy usłyszałam o nowej wersji Ekosystemu, podchodziłam do tego sceptycznie. Wydawało mi się, że w tej grze nie ma potrzeby niczego dodawać. Jednak myliłam się! Nowa wersja — Rafa koralowa — ma inną szatę graficzną, a wraz z nią pojawiły się inne warunki punktowania kart. Niektóre są podobne do tych z leśnej wersji, ale pozostałe są zupełnie nowe i bardzo ciekawe. Zamiast luk ekosystemu, mamy tu łańcuch pokarmowy, który potrafi sporo namieszać. Poza tym pojawiły się karty celów, które nieznacznie, choć ciekawie urozmaicają rozgrywkę oraz karty wraków, które są fajnym dodatkiem, choć widzę też jego wady. Karty tam występujące mogą się całkowicie nie przydać. Bywały partie, w których nikt z nich nie korzystał. Za to w innych karty we wspólnej puli były kluczowe do zdobycia dużej liczby punktów. Nie jestem fanką tego rozwiązania. Wolę polegać na tym, co dostajemy. Dobrze, że to jest tylko wariant. Ja raczej z niego zrezygnuję, jednak tym, którym on się spodoba, będą mogli włączać go do rozgrywek. W Ekosystem 2: Rafa koralowa został lepiej zaimplementowany wariant dwuosobowy oraz dodano tryb solo. Jeszcze nie wypróbowałam jednoosobowego grania, ale na pewno spróbuję! Poza wspomnianymi zmianami to wciąż łatwa gra z masą kombinacji i dająca dobrą satysfakcję. Nazwy i ikonografia w pierwszych partiach mogą być lekko mylące, ale da się do nich przyzwyczaić.
 
Ekosystem 2: Rafa koralowa skaluje się bardzo dobrze. Nawet partie dwuosobowe mi się podobały. Różnią się one od gry na większą liczbę osób oraz od trybu dwuosobowego z pierwszej części. W Ekosystemie 2 po wybraniu karty gracze odrzucają jedną kartę, z czym  mogliście się spotkać na przykład w Królestwie Królików. Regrywalność Ekosystemu 2 jest przyzwoita. Kart jest określona liczba, więc to naturalne, że nie odkryjemy jakiegoś potężnego combo. Jednak w zależności od tego, co trafi nam na ręce, będziemy układać swoją siatkę w odmienny sposób.
 
Moje odczucia po kilkunastu rozgrywkach są jak najbardziej pozytywne, chyba wciąż wolę starszą wersję, z uwagi na to, że mam ją dobrze ograną, ale fajnie jest poznać nowe karty i wypróbować nowych kombinacji. Jeśli chodzi o szatę graficzną, to również wolę leśne zwierzątka, które po prostu bardziej do mnie przemawiają. Jednak trzeba przyznać, że pani Martyna Szpil, odpowiedzialna za ilustracje, wykonała kawał dobrej roboty i przemieniła oceaniczne zwierzęta w przepiękne, karciane obrazy! Gdy widzę wilka, lisa i jelenia od razu wiem, o jaką kartę chodzi. Posługiwanie się nomenklaturą z nowej wersji Ekosystemu jest nieco mniej intuicyjne. Rafa koralowa wydaje się być lekko trudniejsza niż Ekosystem 1, lecz wciąż jest to tytuł rodzinny, idealny na filerek.
Plusy
Łatwe zasady — niebanalna rozgrywka.
Przepiękne ilustracje na kartach.
Gra dobrze się skaluje.
Możliwość gry solo
Lepszy wariant dwuosobowy.
Tylko w polskiej wersji — dwa dodatkowe warianty: cele i wraki.
Minusy
Wypraska nie mieści kart w koszulkach.
Gra bardzo podobna do swojej poprzedniczki.
Z początku mylące nazwy kart.

Podsumowanie

Sowy to kolejny cudowny tytuł z serii Sen i jej kontynuacji. Te gry zachwycają nie tylko pięknymi kartami, ale także prostotą i przyjemnością rozgrywki. Nie trzeba się martwić o skomplikowane zasady, aby bawić się tą serią. To coś, co sprawia, że te gry są tak wciągające i chce się do nich wracać.

Paszczaki to sprytna, szybka i prosta gra w zbieranie zestawów kart. Przy tak niezobowiązującej rozgrywce, udekorowanej uroczymi kartami powinien bawić się doskonale każdy członek rodziny.

Paszczaki 2: Akrobaci to równie sprytna i szybka gra co poprzedniczka. Jednak ze względu na swój charakter, większe skupienie na analizowaniu ruchów przeciwników i mniejszą losowość nie jest to tytuł dla całej rodziny. Bardziej dla dzieci już starszych i dorosłych, którym nie będzie przeszkadzać blokowanie swoich ruchów i zbieranie ujemnych punktów.

Ekosystem 2: Rafa koralowa to kolejna odsłona świetnej, rodzinnej gry w klimatach przyrodniczych. Gra jest równie dobra, jak jej poprzedniczka. Nazwy wodnych stworzeń są nieco mylące, ale po kilku partiach wszystko staje się jasne. Ekosystem 2 jest nieco trudniejsza i oferuje nowe punktowanie kart oraz warianty gry z wrakami i kartami celów. Dodatkowo znajdziecie w niej lepszy tryb dwuosobowy oraz wariant solo. Świetnie sprawdzi się jako filler oraz przy rodzinnym graniu, czy wprowadzaniu nowicjuszy do planszówkowego świata.

Wydawnictwo Nasza księgarnia świetnie wyszukuje gry przeznaczone do rodzinnego grana. Swoimi pięknymi grafikami przyciągają wzrok oraz zachęcają nowych graczy do wejścia w nasze hobby. Cieszymy się, że tworzą kolejne kontynuacje swoich serii i trzymamy kciuki za przyszłe projekty!

Jeśli polubiliście gry wydawnictwa Nasza Księgarnia, zapraszamy do zapoznania się z innymi tytułami: Niepożądani Goście, Park Smoków, Zamek, Pacjent Zero. Zapraszamy również do sprawdzenia ostatnich artykułów naszej redakcji o jesiennych premierach od wydawnictwa Muduko oraz o ulubionych grach polskich autorów.

Dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia
za możliwość sprawdzenia gier!

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!