Slajd powitalny

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉

Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Skąd przybywasz i cóż Cię niesie? Usiądź z nami przy kominku i opowiedz swoją historię!
Weź udział w naszych grach i zabawach, a może zechcesz zostać z nami na dłużej 😉
Na GE3K Events dla każdego znajdzie się miejsce!

Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Marvel United: Spider-Geddon

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Gry i książki od wydawnictwa Muduko

Ekipa Redaktorów GE3K Events: Mateusz, Edyta i Kasia

21/11/2023

Wydawnictwo Muduko w dynamicznym tempie poszerza swój asortyment gier. Kojarzy się głównie z mniejszymi, rodzinnymi tytułami. Jednak ostatnimi czasy wchodzi w świat książek paragrafowych. W swojej ofercie mają już kilka książek, w tym także dobrze ocenianego pisarza, jakim jest Jonathan Green. Wydaje mi się, że wydawnictwo Muduko znalazło lukę na polskim rynku gier i bardzo dobrze się w nią wpasowało. Jest cała rzesza graczy, którzy chcieliby połączyć czytanie powieści z graniem.

W tym artykule Kasia postara się przedstawić Wam dwie książki paragrafowe od dwóch różnych autorów. Pierwszą z nich jest „Nibylandia. Tu żyją potwory!”, a drugą „W mroku podziemi”.

Poza książkami paragrafowymi w ofercie Muduko znajdziecie również nowy i innowacyjny tytuł, który rozpracowywał Mateusz. Mowa o Track: dźwiękowej grze deketywistycznej, czyli połączeniu dedukcji z aplikacją.

Edyta przedstawi Wam coś dla miłośników kości, mianowicie, małą i sprytną grę: Cezar. Kostki zostały rzucone!

Czy czytając książkę można grać w grę? Czy po usłyszanych dźwiękach można odnaleźć przestępcę? Oraz czy rzucając kośćmi można zostać Konsulem? Sprawdźcie sami! 😉

Tracks: dźwiękowa
gra detektywistyczna

Tracks to kooperacyjna gra dźwiękowa, która wciąga! Rozwiązywanie detektywistycznych zagadek w Siren Bay, mieście pełnym nierozwiązanych spraw i dziwnych zdarzeń, jest świetną zabawą. Gra praktycznie nie posiada zasad i  wprowadza nas w bardzo klarowny sposób przy pierwszej sprawie.

Zagadek do rozwiązania czeka nas 15, więc jest to zabawa na kilka godzin. Czy to plus czy minus, ciężko ocenić, ale fabuła jest ciekawa, a stopień trudności jest zróżnicowany. Przyda się dobry słuch i pełne skupienie na tym co dostarcza nam gra. I to nie tylko poprzez dźwięki, ale nie będę spojlerował 😉

Tracks to wyjątkowy tytuł, nie spotkałem się wcześniej z czymś podobnym, oczywiście w grze Detektyw używamy “cyfrowych” poszlak, aby rozwiązać sprawę, ale “używanie” dźwięku aż tak? Ciekawie i fajnie, jednak nie aż tak prosto. Mógłbym się pokusić, że jest to w pewnym stopniu chyba najtrudniejsza gra wydawnictwa Muduko!

Wrażenia z gry Tracks

Rozgrywkę w Tracks powinniśmy prowadzić na słuchawkach, z drugiej jednak strony, to trochę wyklucza rozgrywkę w kilka osób, a już na pewno w 6 jak mówi pudełko. Dla mnie gry detektywistyczne to coś, co jest super opcją solo, ewentualnie ze swoją drugą połówka i tak tez gramy z żoną w Mikromakro.

I właśnie przez przechodzenie całej fabuły w dwie osoby, każdy scenariusz rozgrywaliśmy na głośniku telefonu, bo to właśnie z aplikacją przechodzimy ten tytuł. Nie będę ukrywał, że było ciężko i może ze słuchawkami, byłoby lepiej, ale gra posiada opcje podpowiedzi i w każdym scenariuszu mamy praktycznie po 3 wskazówki, gdzie ta ostatnia już bardzo mocno nakierowuje na rozwiązanie.

Jako że Tracks to gra z fabułą, do przejścia, staram się nie spojlerować, zwłaszcza że końcówka jest całkiem mocna. Po rozegraniu całej gry mam takie odczucie, że niektóre rzeczy mogłyby pokazać coś innego, ale takich scenariuszy jest kilka z całej tej puli 15. Także chyba można śmiało stwierdzić, że to tylko jednorazowy, z drugiej jednak strony podatny na dodatek, nawet na tej samej mapie, ale z dodatkowymi ścieżkami dźwiękowymi zagadek.

Plusy
Innowacyjna
Prosta w zasadach
Rozwijająca (słuch, logiczne myślenie, koncentracja)
Fajna kreska i klimat
Minusy
Lekko wysoka cena
Jednorazowa
Można zgadywać w nieskończoność odpowiedzi, klikając w aplikacji i to bez konsekwencji

Cezar. Kostki zostały rzucone!

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. W tym starożytnym mieście władają kot Konsul i piesek Cezar. Kto przejmie kość i zaprowadzi porządek w cesarstwie? Kości zostały rzucone, a zwyciężyć może tylko jeden. Takie wprowadzenie przygotowali dla nas twórcy gry, a postaci możecie poznać na pudełku 🙂 

Każdy gracz otrzymuje 10 brązowych monet. Grając w maksymalnym 6-osobowym składzie otrzymujemy tylko 8 monet. Jesteście przygotowani? Rozgrywamy 5 rund, po pierwszych 4 zwycięzcy otrzymują po 1 srebrnej monecie, a w ostatniej rundzie – zwycięzca otrzymuje złotą monetę! 

Cezar: kostki zostały rzucone to szybka i przyjemna gra kościana z mechaniką push your luck. By w nią zagrać nie potrzeba wiele miejsca, ważne by mieć przestrzeń na rzucanie kośćmi, co dobrze rozwiązuje utworzona do tego tytułu mata. Cezar sprawdzi się zatem w każdych warunkach, na rodzinnym stole, imprezie, w podróży oraz w wielojęzycznym gronie, gdyż jest niezależny językowo. Zasady są proste więc nie sprawią problemu nawet dzieciom, czy osobom nieobeznanym w planszówkach.

Wrażenia z gry Cezar

Droga do zwycięstwa jest prosta: rzuć kośćmi, zostań Konsulem i zażądaj trybutu. Utrzymaj dobrą passę by zostać Cezarem i wygrać.

Pierwszy gracz rzuca 5 kośćmi starając się uzyskać jak najlepszy wynik i zostaje Konsulem. Wynik obliczamy w następujący sposób: liczba senatorów x suma liczb rzymskich. Więc np. rzucając 2 wieńce laurowe i rzymskie II IV i IV otrzymujemy wynik 2 (wieńce) x 10 (suma liczb) co daje 20 punktów. Wyjątek to 3 x I – co daje 15 pkt. i 4 x I co daje 31 pkt. Rzucenie samych liczb czy samych senatorów nie daje punktów. Rzucając 4x bomby wygrywasz rundę, rzucając 5 bomb – wygrywasz wszystkie pozostałe monety i następuje koniec gry. Każdy gracz po kolei ma 3 przerzuty aby pokonać konsula. Jeżeli się uda – brawo zostałeś nowym Konsulem, jeśli nie – musisz zapłacić trybut obecnemu konsulowi o wartości tylu monet ilu wyrzuciłeś senatorów.

W moim odczuciu im więcej osób bierze udział w tej grze, tym więcej frajdy ona sprawia. Najlepiej grać w minimum 3 osoby, co sugeruje również instrukcja. Otrzymujemy więcej szans na pokonanie Konsula, częściej się to udaje, a i większe emocje temu towarzyszą. Dzięki losowości poprzez rzucanie kośćmi, gra jest zdecydowanie regrywalna. Gra sprawdzi się na rodzinnym stole, z dziećmi – zwłaszcza pod kątem poprawy zdolności liczenia i rywalizacji, ale też jako świetna opcja imprezowa. Na plus, jak zawsze przy grach od wydawnictwa Muduko – dobra jakość wykonania, ale tym razem dodatkowo możliwość dokupienia maty na kości, która stoi dość dobrze cenowo.

Plusy
Duża regrywalność
Walory edukacyjne
Przystępna cena
Dobrze napisana instrukcja z przykładami
Emocjonująca rozgrywka
Minusy
Duża losowość

Nibylandia. Tu żyją potwory!

Książka Nibylandia. Tu żyją potwory! to kolejna paragrafowa przygoda od wydawnictwa Muduko. W swoim portfolio mają już takie tytuły jak: Zły Czarnoksiężnik z Oz, Koszmar Alicji w Krainie Czarów oraz Dracula – Klątwa Wampira. Autorem wspomnianych książek jest Jonathan Green. Jego gry książkowe zdobywają bardzo dobre oceny, nic więc dziwnego, że byłam bardzo zainteresowana najnowszą książką – Nibylandią! W tej grze możecie wcielić się w jedną z czterech postaci i sterować ich losami podczas niebezpiecznych przygód na wyspie. Jednak nie jest to opowieść, jaką możecie znać z opowieści o Piotrusiu Panie. W Nibylandii mamy do czynienia ze zmienionymi postaciami, które są o wiele bardziej groźne i nieprzewidywalne od tych bajowych. Możecie wcielić się w:

  • Wendy, ocalałą z katastrofy Tytanica ośmienastolatkę, której towarzyszy jej wierna suczka Nana.
  • półmechanicznego Piotrusia z plecakiem odrzutowym.
  • wojowniczkę plemienia Akkala wraz z jej szablozębnym tygrysem.
  • Kapitana Jakuba Haka wraz ze swoją całą załogą.

Akcja w Nibylandii rozgrywa się na wyspie, a każda z postaci ma inne zadania do wykonania. Gra polega na dokonywaniu wyborów i czytaniu powiązanych z nimi paragrafami. Często wybory te będą wiązały się z rzutami kostką lub dociąganiem kart. W całej książce dokonamy setki wyborów i stoczymy dziesiątki walk.

Wrażenia z Nibylandii

Udało mi się przeżyć przygody wraz z Kapitanem Hakiem i jego załogą (choć dla załogi skończyło się to gorzej niż dla samego Kapitana). Na swojej drodze spotykałam przeróżne potwory oraz stoczyłam nie jedną bitwę z Wielkim Krokodylem (zjadaczem dłoni) oraz Piotrusiem P.A.N.-em. Jako Kapitan Hak miałam zadanie do wykonania, którego Wam nie zdradzę. Wszystko, co musiałam przejść, aby to zadanie wykonać, było ciekawe, czasami nawet zaskakujące. Niekiedy wybory wydają się być oczywiste, jedne brzmią na dobry pomysł, inne są całkowicie szalone, ale czasami też stajemy przed naprawdę dużą zagwozdką, co tu zrobić, jak najlepiej wybrnąć z całej sytuacji.
 
Podoba mi się, że Nibylandia opowiada alternatywną historię i że sami tworzymy jej dalszy ciąg. Po rozegraniu przygody Przeczytałam również historię Piotrusia P.A.N.-a. Początek jest bardzo ciekawy, gdyż mogę przeżyć podobną historię co u Haka, ale tym razem widzianą z perspektywy Piotrusia. Po jakimś czasie ich przygody się rozjeżdżają i bardzo dobrze, bo jednak chciałabym przeżyć również coś odmiennego od tego, co czytałam wcześniej. Jednak spojrzenie na tę samą sprawę z innej perspektywy również było ciekawe. Piotruś P.A.N. współpracuje z Wendy oraz Lili. Gdy zagłębimy się w ich przygody, również widzimy przedstawiony świat z ich perspektywy. Choć wątki się przeplatają, to każda postać przeżywa nieco inną przygodę.
 
Dużą zaletą książki jest mnogość wyborów i ciekawie rozwijająca się fabuła. Jak w chyba każdej grze książkowej losy bohaterów zależą od nas i od rzutów kośćmi. Jednak, gdy nie lubicie zdawać się na los, książka podpowiada, że można pominąć ten krok.
Plusy
Dużo postaci do wyboru i każda z nich przeżywa inną przygodę!
Odpowiedni czas rozgrywki jedną postacią.
Możliwość używania kostki lub kart.
Minusy
Niektóre wybory są oczywiste.
Łatwo zginąć, przygodę trzeba zaczynać od nowa i powtarzać te same czynności.

W mroku podziemi

W mroku podziemi to kolejna gra książkowa w portfolio wydawnictwa Muduko. Jest ona nico inna niż historie pisane przez Jonathana Greena. Autorem w mroku podziemi jest Hari Conner. Książka przedstawia losy, jakie czekają śmiałków, którzy odważą się zejść do podziemnych tuneli. Legenda głosi, że w mrocznych, podmiejskich korytarzach można odnaleźć skarby i cenne artefakty. Jednak legenda ma też ciemniejszą stronę, otóż jeszcze żaden śmiałek nie zdołał z mroku podziemi wyjść cało i zdrowo.

Wrażenia z W mroku podziemi

W książce W mroku podziemi gracze wcielają się w jednego z czterech śmiałków, którzy starają zebrać z tajemniczych podziemi jak najwięcej skarbów i przy okazji przetrwać. Podoba mi się, że gra jest dość krótka. Poruszamy się po stronach, co również trafia w mój gust. Wolę, gdy mam więcej tekstu do przeczytania, a nie tylko dwa zdania w paragrafie, łatwiej również poruszam się po książce, operując numeracją stron, a nie paragrafów. Gra jest dość szybka. Udało mi się już zginąć 3 razy, ale także raz wydostałam się na wolność. Jednak wydaje mi się, że po 4 partiach widziałam raptem 20-30% książki, więc jeszcze wiele przede mną do odkrycia. Historia wg mnie jest przeciętna, miejscami nawet wciągająca, jednak przez tę szybką fabułę trudno mi się wczuć w postać. Minusem rozgrywki jest również rozpoczynanie gry w tym samym miejscu. Przez to, że grałam w to kilka razy, już wiem którą ścieżką podążyć na początku, dopiero później drogi się rozjeżdżają. Dobre strony gry to szybki wstęp oraz krótki czas przejścia, choć to może być dla niektórych również wadą. Istnieje również możliwość stworzenia własnych postaci i zmierzenia się z podziemiami na własną rękę.
Plusy
Rozbudowane paragrafy.
Paragrafy to strony, więc łatwo znaleźć.
Klimatyczne ilustracje.
Szybko się przechodzi.
Możliwość stworzenia swojej postaci.
Cele do zrealizowania.
Minusy
Początek zawsze w tym samym miejscu, co skutkuje jego powatarzalnością.
Niektóre paragrafy, to ślepe zaułki i wracamy do punktu wyjścia.
Dla niektórych przygoda może skończyć się za szybko!
Niektóre wybory nie zależą od nas, tylko od statystyk postaci, na które mamy mały wpływ.

Podsumowanie

Tracks: dźwiękowa gra detektywistyczna to powiew świeżości na kryminalne planszówki z fabułą do przejścia. Tytuł wymagający skupienia, dobrego słuchu i łączenia wątków. Bez wątpienia to jeden z ciekawszych tytułów tego wydawnictwa, w które przyszło mi grać w ostatnim czasie. Bez wątpienia czekam na kontynuacje i rozwój tego tytułu, bo jest to jak najbardziej możliwe, a wręcz wskazane!

Cezar. Kostki zostały rzucone! to kolejna dobrze wykonana gra w małym pudełku. Tytuł wymaga cierpliwości i nerwów ze stali, gdyż rywalizacja jest tu na wysokim poziomie. To kolejny dobry tytuł Reinera Knizi, choć tym razem w małym wydaniu. Cezar uczy dzieci rywalizacji, prostego sumowania i mnożenia oraz rywalizacji. Dorosłym może sprawić wiele radości dzięki rywalizacji, w podróży czy na imprezie.

Nibylandia. Tu żyją potwory! to kolejna świetna książka autorstwa Jonathana Greena, która przenosi czytelników/graczy do nieznanego świata. Przeżywane przygody są interesujące, a odkrywanie fabuły i możliwość podejmowania decyzji, sprawia, że Nibylandia na długo zapadnie w mojej pamięci.

W mroku podziemi to krótka opowieść o poszukiwaczach skarbów i przygód. Łatwa w obsłudze, ładnie ilustrowana gra książkowa będzie świetnym wyborem dla dzieci i nastolatków. Gra i czyta się ją dość szybko, więc nawet, gdy nasza postać popełni błąd, łatwo jest zacząć grę od początku. Dodatkowo fajnym pomysłem było ustawienie celów, które możemy zdobywać podczas czytania.

Wydawnictwo Muduko znajduje bardzo ciekawe i czymś wyróżniające się tytułu. Większość tych gier jest przystępna i w łatwy sposób potrafi zaciekawić nowe osoby, poznające dopiero planszówkowy świat. Patrząc na zapowiedzi wydawnictwa na przyszły rok, możemy spodziewać się kilku ciekawych tytułów. My w redakcji z utęsknieniem czekamy na m.in.: Dracula vs Van Helsing.

Jeśli polubiliście gry wydawnictwa Muduko, zapraszamy do zapoznania się z innymi tytułami: Roszada wśród zwierząt, W pył zwrot, Holi, Stwory z Obory. Zapraszamy również do sprawdzenia ostatnich artykułów naszej redakcji o ulubionych grach polskich autorów oraz najbardziej wyczekiwanych premierach z Spiel Essen 2023.

Dziękujemy wydawnictwu Muduko
za możliwość sprawdzenia gier i książek!

Podobne wpisy GE3Ka

Marvel United powraca, przedstawiając nam tym razem garść Spider-Manów z różnych uniwersów! Sprawdźmy, czy gra nadal bawi, tak jak bawiły poprzednie odsłony!

Dice&Bones nie przestaje wydawać fajne tytuły. Sprawdźmy zatem jak wypada boop. – mała, niepozorna gra dwuosobowa o wykładaniu kotów na kołderce!