Recenzja: Demeter — powrót dinozaurów
Przeczytaj najnowszy wpis GE3Ka
Recenzja: Demeter — powrót dinozaurów

Najnowsza recenzja do poczytania 😉

Wydarzenie Na mieście
Aleplanszówki
Polecamy jeden z najlepszych
sklepów internetowych dla geeków.
poprzedni slajd
następny slajd

Recenzja: San Francisco — rozwijaj miasto

Edyta Dzwonkowska

12/07/2022

San Francisco to strategiczna gra planszowa od wydawnictwa Rebel osadzona w pierwszej połowie XX wieku. W tej epoce dynamicznego rozwoju wcielamy się w urbanistę, którego celem jest stworzenie najlepszego planu przebudowy miasta w Kalifornii. Zdobywamy plany dzielnic, wznosimy wieżowce i wytyczamy linie tramwajowe. Rywalizujemy z innymi graczami, by zdobyć nad nimi przewagę, podejmując strategiczne decyzje. Tworzymy wizję nowego San Francisco, która zdobędzie najwięcej nagród, dzięki czemu wygrasz, zyskując sławę i uznanie. 

Autor: Reiner Knizia
Ilustracje: Roman Kucharski
Liczba graczy: 2-4
Czas rozgrywki: 45-60min
Wiek: 12+
Wydawca: Rebel
Mechaniki: Market & Tile Placement
SCD: 129 zł

Sprawdź San Francisco na stronie wydawcy!
Porównaj na stronie Planszeo!
Odwiedź stronę Gramy w Planszowki!

Kilka słów o twórcach San Francisco

Reiner Knizia to wielokrotnie nagradzany nieetatowy projektant gier planszowych pochodzący z Niemiec. Ukończył doktorat z matematyki, a wcześniej pracował w branży finansowej. Obecnie od wielu lat mieszka w Anglii, gdzie zajmuje się głównie tworzeniem gier planszowych. Na swoim koncie ma ponad 200 tytułów, z czego większość to tzw. gry euro. Reiner Knizia tworzy tytuły zarówno dla młodszych, jak i starszych graczy, do tych wydanych w Polsce należą między innymi: Zamek wraz z dodatkiem Sokół, Wyprawa do El Dorado i rozszerzenia Demony Dżungli, W pył zwrot, Pędzące żółwie, Wiedźmia skała, Kosmiczni piraci, Laguna, Spor o Bór, Tajemnicze podziemia oraz wiele, wiele innych.

W klimat gry wprowadzają przepiękne i klimatyczne ilustracje autorstwa Romana Kucharskiego. Prowadzi on swoje “laboratorium graficzne”, wykonuje grafiki do gier planszowych i multimedialnych, tworzy komiksy i wszelkiego rodzaju ilustracje. W swoim laboratorium stosuje tradycyjne techniki oraz grafikę komputerową. Tworzył ilustracje do gier takich jak: Draftozaur, Statek kosmiczny AVA, Twierdza, Zamek oraz Osadnicy: Narodziny Imperium i towarzyszącej jej serii dodatków m.in.:  Królestwa Północy, Amazonki, AztekowiePrace Romana Kucharskiego możecie znaleźć na jego stronie internetowej.

Co znajdziemy w pudełku gry?

W pudełku San Francisco znajdziemy:

  • 4 plansze miast,
  • 87 kart projektów,
  • plansza punktacji,
  • plansza projektów,
  • 12 żetonów zobowiązań,
  • żeton  orderu budowniczego,
  • 23 żetony punktacji (18 okrągłych żetonów przewagi oraz 5 sześciokątnych żetonów ukończenia dzielnic)
  • 6 kart premii (po 3 karty w każdym z 2 rodzajów),
  • 12 żetonów premii (po 3 żetony w każdym z 4 rodzajów),
  • 10 żetonów fundamentów,
  • 28 znaczników tramwajów,
  • 9 figurek wieżowców (do samodzielnego złożenia 🙂 ),
  • instrukcję.

Krótko o zasadach gry San Francisco

W grze San Francisco zapełniamy swoje planszetki miast kartami projektów według kolorów odpowiadających dzielnicom. W swoim ruchu mamy 2 możliwości:

  1. wyłożyć projekt
  2. zrealizować projekty.

Wyłożenie projektu oznacza pobranie wierzchniej karty ze stosu kart projektów i dołożeniu jej odkrytej w dowolnym obszarze spośród 3, które znajdują się na planszy projektów. W przypadku wyłożenia karty z widocznym miejscem pod fundament, należy położyć na niej żeton fundamentu ze stosu znajdującego się na planszy.
Realizacja projektu polega na dobraniu kart z jednego spośród 3 obszarów i dołożeniu ich na swoją planszę miasta. Ważne jest to, że karty zawsze dokładamy od lewej do prawej. Po dobraniu projektów zawsze musimy pobrać żeton zobowiązania. Żetony te wyznaczają minimalny próg kart projektu, które można pobrać. Jeśli posiadamy jeden żeton zobowiązania, możemy pobrać 2 i więcej kart projektów. Podsumowując – zawsze możemy pobrać karty projektów, o ile jest ich więcej niż naszych żetonów zobowiązań. Jednak nie martwcie się, te żetony można odrzucać. Zawsze jeden gracz powinien nie mieć żadnego żetonu zobowiązania, a więc jeśli dochodzi do sytuacji, że każdy ten żeton ma, wszyscy odkładają taką samą ich liczbę do puli ogólnej.
Gra dobiega końca, jeżeli na planszy projektów zabraknie fundamentów lub jeżeli któryś z graczy uzupełni całą swoją planszę miasta. Następnie przystępujemy do otrzymywania punktów. W trakcie rozgrywki sześciokątnych żeton punktacji otrzymuje osoba, która jako pierwsza ukończy daną dzielnicę, żeton budowniczego otrzymuje gracz, który jako pierwszy wybuduje wieżowiec, bądź ten, który wybuduje ich więcej, na koniec przydzielane są punkty z każdej z dzielnic oraz za sieć tramwajową. Gracze o największej wartości kart w poszczególnych dzielnicach dostają maksymalną liczbę punktów – 2, każdy kolejny mniej, a osoba, która uzyskała najmniej punktów w danej dzielnicy, dostaje punkt ujemny. W przypadku remisu liczy się wartość kart w pierwszym rzędzie. Za sieć tramwajową punkty przyznawane są w podobny sposób, osoba z największą liczbą tramwajów podłączonych do sieci otrzymuje najwięcej punktów, a ta z najmniejszą – ujemny punkt. Remisy rozstrzyga się tak samo – porównuje się liczbę tramwajów w pierwszej kolumnie. Więcej szczegółów dotyczących zasad znajdziecie w instrukcji 🙂

Mechanika, skalowalność i regrywalność

Mechanika
Mechanika Market, co na polski oznacza Rynek, polega na kupowaniu lub sprzedawaniu zasobów na rynku, gdzie ceny i liczby mogą się różnić. Jest to często wykorzystywana mechanika w grach ekonomicznych, ale czasami jest to tylko mechanizm drugorzędny. Do gier wykorzystujących tę mechanikę można zaliczyć: Królestwo w dolinie, Szarlatanów z Pasikurowic czy Food Chain.
Tile placement co w wolnym tłumaczeniu oznacza umieszczanie elementów, jest mechaniką opierająca się na konstruowaniu planszy z odpowiednich płytek/kafelków/żetonów, które muszą do siebie pasować zgodnie z zasadami opisanymi w grze. Tę mechanikę spotykamy przeważnie w lżejszych tytułach. Przykładowe gry korzystające z tej mechaniki to: Zamek, Rune, Nowa Gwinea czy Carcassonne.

Skalowalność
Gra San Francisco skaluje się dobrze, zarówno na 2, jak i 4 graczy. Umożliwiają to głównie żetony zobowiązań, dzięki czemu, jeżeli często dobieraliśmy projekty, to jesteśmy „przyblokowani”, a szanse na dobranie kart mają rywale, którzy mają mniej zobowiązań. Także i w 2 i w 4 graczy należy porównywać swoje plansze miast, patrzeć, na czym komu zależy i kiedy opłaca się zaryzykować i już dobrać projekty, a kiedy poczekać, licząc, że karty doczekają naszej kolejki.

Regrywalność
Regrywalność w San Francisco wypada naprawdę dobrze. Za każdym razem kolejność wykładanych kart oraz tworzone z nich stosy układają się inaczej, przez co raz możemy zacząć od linii tramwajowej i prowadzić ją przez wszystkie dzielnice, albo od innych kart z wysokimi wartościami, lub może się zdarzyć, że na początku wypadną skwery i fundamenty i trzeba tak przemyśleć kolejne ruchy i możliwości, by udało się zmaksymalizować wynik 🙂

Wrażenia z rozgrywki

Po pierwsze gra urzeka już samym wyglądem, pięknymi ilustracjami i świetnym wykonaniem. Rzeczywiście rozkładając i grając w San Francisco, można poczuć klimat tego tytułowego miasta. Instrukcja jest opisana dość dokładnie, ale rozbijając każdy element na oddzielny opis, przez co ja musiałam przeczytać ją dwukrotnie by wszystko w pełni zrozumieć i móc tłumaczyć dalej. 🙂 
W grze mamy właściwie 2 możliwości  ruchu – dołożyć lub pobrać projekt, jednak tyle wystarczy, by nieco wytężyć myślenie. Dzięki kartom zobowiązań my bądź rywale jesteśmy ograniczani z pobieraniem kart projektów. Z tego powodu ważne jest, by pobierać karty, jeżeli rzeczywiście tworzą dla nas dobry bądź optymalny komplet. Jeżeli mamy tyle kart zobowiązań, że nie możemy pobrać projektów, warto przyjrzeć się planszom miast rywali i przemyśleć, gdzie dołożyć projekt, by nie stworzyć idealnego kompletu do dobrania innym. W rozgrywkach 4-osobowych często zdarzało mi się, że miałam jedną bądź dwie karty zobowiązań i musiałam wykładać kartę projektu, ale na tyle dobrze podpasowywały one pozostałym graczom, że gdy kolejka dochodziła z powrotem do mnie, to właściwie znowu musiałam wykładać kartę projektu, bo albo wszystko było pobrane, albo zostawała jedna karta, której nie mogłam bądź nie chciałam dobierać. Tak więc dość ważne jest operowanie pobieraniem projektów, by nie zablokować się na kilka rund. W celu pozbycia się kart zobowiązań, oprócz tracenia żetonu, gdy inni mają ich co najmniej 1, możliwe jest również pobranie bonusu za zieloną dzielnicę. Jedyne czego mi zabrakło, to może kolejnej planszetki, gdzie widoczne byłyby np. 3 karty, jakie pojawią się w kolejnych turach, co zmniejszyłoby losowość i pozwoliło lepiej planować swoje ruchy, wiedząc, czego można się spodziewać.
Podczas rozgrywki w San Francisco moim pierwszym skojarzeniem była gra Na Skrzydłach również od wydawnictwa Rebel. W podobny sposób umieszcza się karty na planszy. Każdy rząd to w tym wypadku nie dzielnica, a siedlisko. Same karty ptaków umieszcza się również od lewej w określonych rzędach. Sposób pobierania kart jest z kolei podobny do małej karcianki od G3 – Kameleon. Również kolejno wykłada się karty, decydując, na który stos je dołożyć, by nie ułatwić wyboru pozostałym graczom, z tą różnicą, że w San Francisco nie mamy limitu na stos 🙂

Podsumowanie gry San Francisco

Podsumowując, grę San Francisco mogę polecić każdemu, zarówno nastolatkom myślę, że spokojnie w wieku 11+, rodzinom, jak i wprawionym graczom. Dla osób, które zaczynają przygodę z planszówkami, jest to świetny tytuł do wprowadzenia w świat strategicznych i dłuższych tytułów. Nie jest zbyt skomplikowana, ale wymaga myślenia, obserwowania co dzieje się na planszach miast pozostałych graczy i kalkulowania co opłaca nam się zrobić i jak może wyglądać sytuacja w kolejnym ruchu.
Wizualnie gra mnie zachwyciła, uroku dodają wieżowce 3D oraz piękne drewniane tramwaje. Rozgrywka w San Francisco to także dobra lekcja strategii, zarządzania i kalkulowania poprzez obserwowanie sytuacji na planszach każdego z graczy. Polecam ten tytuł, Reiner Knizia po raz kolejny zachwycił dobrze zaplanowanym tytułem.

Plusy
Przepiękne ilustracje.
Ciekawe podejście do punktacji, która jest ograniczoną pulą.
Solidne wykonanie, dobra jakość komponentów.
Minusy
Niewystarczająca liczba tramwajów dla rozgrywek 4-osobowych.
Zauważalny element losowości jeśli chodzi o pojawiające się karty projektów.
8/10

Ocena: 8/10

Dziękujemy Wydawnictwu Rebel  za przekazanie egzemplarza do recenzji!
Porównaj oferty i dowiedz się więcej  o grze w serwisie Planszeo.
Sprawdź grę w serwisie Gramy w Planszówki!

Komentarze

Podobne wpisy GE3Ka
Demeter

Demeter to planeta, na której wciąż żyją dinozaury, a Ty jesteś naukowcem i masz za zadanie skatalogować gatunki. Czy uda Ci się zdobyć tytuł Dinoodkrywcy?

pociągi

Prezentujemy nową odsłonę z popularnej serii gier rodzinnych, a mowa o Wsiąść do Pociągu Widmo od wydawnictwa Rebel. Tym razem sieć kolei będziemy budować w Koszmarkowie.